Max Verstappen ostro skrytykował nierówności na torze Circuit of the Americas przed Grand Prix USA 2026. Właściciel obiektu Bobby Epstein przyznał, że problematyczny fragment przy pierwszym zakręcie wymaga naprawy, ale odrzucił zarzuty dotyczące całego toru. Kierowcy wskazują jednak kolejne niebezpieczne miejsca, a wcześniejsze remonty nie rozwiązały problemu.
Verstappen ostrzega przed skutkami dla zdrowia
Verstappen ujawnił, że przeszedł badania kręgosłupa, których wyniki wzbudziły jego niepokój. Nie przedstawił jednak diagnozy potwierdzającej, że wykryte zmiany wynikają z jazdy po nierównej nawierzchni w Austin.
Holender podkreślił, że uwielbia układ toru, ale stan asfaltu uważa za nieakceptowalny. Jego zdaniem dotychczasowe naprawy były jedynie doraźnym rozwiązaniem znacznie większego problemu.
Podobne zastrzeżenia zgłosił Lando Norris, który wspominał o bólach głowy wywoływanych wstrząsami. Verstappen przyznał, że podczas weekendu również przyjmował środki przeciwbólowe.
Właściciel toru przyznaje, że jest problem
Bobby Epstein przekonuje, że większość zgłaszanych nierówności została już usunięta. Przyznał jednak, że zagłębienie u podnóża pierwszego zakrętu nadal stanowi problem. W przeciwieństwie do wybrzuszenia nie da się go łatwo usunąć przez zeszlifowanie asfaltu.
Epstein nie potraktował krytyki Verstappena jako osobistego ataku, ale podkreślił, że tor jest obecnie w dobrym stanie. Zwrócił też uwagę, że kierowcy innych serii nie zgłaszali mu podobnych zastrzeżeń.
Podłoże utrudnia trwałe naprawy
Problem wynika z geologii terenu. Gliniaste podłoże w Teksasie kurczy się i pęcznieje pod wpływem zmian wilgotności, co może prowadzić do deformacji kolejnych warstw nawierzchni.
Przed Grand Prix USA 2024 wymieniono asfalt na całym torze. Przed tegoroczną edycją remont objął m.in. odcinek między zakrętami 9 i 11, a także fragmenty w rejonie zakrętów 12–19. Mimo tych prac kierowcy nadal narzekają na wstrząsy.

BY COURTESY OF PIRELLI
Verstappen uważa, że kolejne naprawy samej nawierzchni nie wystarczą. Jego zdaniem potrzebna może być głębsza przebudowa konstrukcji toru i wzmocnienie podłoża.
Kierowcy wskazują niebezpieczne zakręty
Najwięcej obaw budzi pierwszy zakręt, do którego prowadzi stromy podjazd na końcu prostej startowej. Nierówność w miejscu hamowania może utrudniać stabilne wytracanie prędkości, szczególnie podczas walki koło w koło.
Oscar Piastri porównał ten fragment do skoczni motocrossowej. Carlos Sainz wskazał natomiast zakręty 1 i 19, postulując wprowadzenie przez FIA mierzalnych limitów nierówności nawierzchni. Po piątkowych jazdach dodatkowo zeszlifowano asfalt w rejonie szybkiego zakrętu 19.
Po sobotnich kwalifikacjach Verstappen ponownie skrytykował stan toru i zaprosił Epsteina do przejechania kilku okrążeń jego Red Bullem RB22. Wskazał również szybką sekwencję między zakrętami 4 i 5.
Nierówności wpływają nie tylko na komfort kierowców. Utrudniają też dobranie ustawień zawieszenia i aerodynamiki, a w krytycznych miejscach mogą komplikować hamowanie oraz utrzymanie kontroli nad samochodem.
Spór dotyczy więc nie tylko stanu asfaltu, lecz także trwałości dotychczasowych napraw. Kierowcy domagają się skutecznego rozwiązania problemu, podczas gdy właściciel toru podkreśla zakres już wykonanych prac. Nie wiadomo jeszcze, czy organizatorzy zdecydują się na głębszą przebudowę podłoża.






