Verstappen nie zamieniłby szefa Red Bulla nawet na Toto Wolffa. Wyjaśnił dlaczego

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Max Verstappen jednoznacznie opowiedział się po stronie Laurenta Mekiesa, obecnego szefa Red Bulla. Czterokrotny mistrz świata Formuły 1 przyznał, że nie zamieniłby Francuza na żadnego innego szefa zespołu, nawet na Toto Wolffa z Mercedesa, z którym od lat utrzymuje dobre relacje. Holender wyjaśnił również, co najbardziej ceni w swoim przełożonym i dlaczego atmosfera w Red Bullu zmieniła się na lepsze.

Wolff nie przekona Verstappena

W przeszłości nazwisko Verstappena wielokrotnie pojawiało się w kontekście potencjalnego transferu do Mercedesa. Holender prowadził nawet rozmowy z Toto Wolffem, a dobre relacje między nimi nie są tajemnicą. Mimo to kierowca Red Bulla nie widzi obecnie nikogo, kto mógłby lepiej zarządzać jego zespołem niż Laurent Mekies.

W wywiadzie dla niemieckiego „Sport Bild” Verstappen został zapytany, czy zamieniłby obecnego szefa na któregoś z pozostałych przedstawicieli kierownictwa zespołów Formuły 1. Odpowiedział bez wahania:

Gdyby ktoś zapytał mnie, na którego szefa zespołu z padoku zamieniłbym Laurenta, odpowiedziałbym, że na żadnego.

Ta deklaracja obejmuje również Wolffa, choć Verstappen nie zamierza ukrywać sympatii do Austriaka. Jednocześnie wyraźnie oddziela prywatne relacje od oceny sytuacji w Red Bullu:

Zawsze dużo się mówi i nie jest tajemnicą, że dobrze się dogadujemy. Ale Laurent jest dokładnie takim szefem, jakiego potrzebuje Red Bull.

Nie oznacza to formalnego wykluczenia transferu do Mercedesa w przyszłości. Verstappen odniósł się przede wszystkim do współpracy z obecnym kierownictwem Red Bulla, dając jednak jasno do zrozumienia, że jest z niej wyjątkowo zadowolony.

Co wyróżnia Mekiesa?

Verstappen docenia nie tylko kompetencje techniczne Francuza, ale również jego sposób komunikowania się z ludźmi. Mekies ma wykształcenie inżynierskie i dobrze rozumie zagadnienia związane z konstrukcją samochodów wyścigowych. Jednocześnie potrafi porozumiewać się z pracownikami odpowiedzialnymi za inne obszary działalności zespołu, w tym marketing.

Dla Holendra równie istotne okazują się cechy osobiste przełożonego. W rozmowie ze „Sport Bild” podkreślił, że ich relacja wykracza poza typowe kontakty między kierowcą a szefem zespołu:

To naprawdę dobry człowiek o wielkim sercu. Rozmawiamy o wszystkim. O Formule 1, ale także o życiu.

Verstappen zwrócił również uwagę na empatię Mekiesa. Jego zdaniem Francuz, który sam jest ojcem, lepiej rozumie osobiste obowiązki i sytuację kierowcy. Jak zaznaczył czterokrotny mistrz świata, takie podejście nie jest w Formule 1 oczywistością.

Red Bull po Hornerze

Pochwały pod adresem Mekiesa nabierają dodatkowego znaczenia w kontekście zmian, które zaszły w Red Bullu po odejściu Christiana Hornera w lipcu 2025 roku. Brytyjczyk kierował zespołem przez dwie dekady, ale końcowy okres jego pracy upłynął pod znakiem wewnętrznych napięć i problemów sportowych.

W wypowiedziach przytoczonych wcześniej przez austriacki portal Heute Verstappen przyznał, że po zmianie kierownictwa atmosfera stała się spokojniejsza. Podkreślał, że nie lubi ciągłych konfliktów między pracownikami, a ograniczenie napięć pozwala zespołowi skoncentrować się na najważniejszych zadaniach.

Holender opisywał obecną sytuację jako mniej stresującą. Zwracał też uwagę, że Mekies własnym przykładem pokazuje pracownikom, jakiego zaangażowania od nich oczekuje. Według Verstappena Red Bull ponownie funkcjonuje jako zjednoczony zespół, skupiony przede wszystkim na poprawie osiągów samochodu.

Nie należy jednak traktować obecnych pochwał jako jednoznacznego potępienia Hornera. Verstappen wcześniej przyznawał, że jego były przełożony wykonał w Formule 1 dobrą pracę, choć nie zamierza angażować się w rozważania dotyczące jego dalszej kariery.

Wyniki potwierdzają poprawę

Zmianom organizacyjnym towarzyszy wyraźna poprawa rezultatów na torze. Verstappen zakończył sześć ostatnich wyścigów na podium, odnosząc dwa zwycięstwa, zajmując dwa drugie i dwa trzecie miejsca. Szczególnie ważne były triumfy w Grand Prix Malezji i Singapuru, które potwierdziły postępy Red Bulla po trudniejszej części sezonu.

W ostatnim Grand Prix Stanów Zjednoczonych Holender zajął trzecie miejsce. Red Bull nie zdołał jednak dorównać Mercedesowi prowadzonemu przez Kimiego Antonellego. Mekies przyznał po wyścigu, że włoski kierowca dysponował lepszym tempem, a różnicy nie można tłumaczyć wyłącznie strategią lub ogumieniem.

Szef Red Bulla podkreślił również, że zespół systematycznie zmniejsza stratę do rywali, ale nie wszystkie problemy uda się rozwiązać przed końcem sezonu. Część usprawnień będzie wymagała poważniejszych zmian konstrukcyjnych przygotowanych z myślą o 2027 roku.

Verstappen chwali Antonellego

W rozmowie ze „Sport Bild” Holender wypowiedział się także o Kimim Antonellim, który jest bliski zdobycia pierwszego mistrzostwa świata Formuły 1. Kierowca Mercedesa może zapewnić sobie tytuł już podczas nadchodzącego Grand Prix Meksyku.

Verstappen uważa, że 20-letni Włoch nie osiągnął jeszcze pełni swoich możliwości. Co więcej, jego zdaniem zdobycie mistrzostwa może dodatkowo przyspieszyć rozwój młodego zawodnika:

To wyjątkowy talent. Nie wykorzystał jeszcze 100% swojego potencjału, a zdobycie mistrzostwa świata tylko uczyni go lepszym.

Holender tłumaczył, że pierwszy tytuł zmienia nastawienie kierowcy. Spełnienie największego sportowego marzenia pozwala ograniczyć presję i spokojniej podchodzić do kolejnych weekendów wyścigowych. Verstappen zna to doświadczenie z własnej kariery, w której sięgnął już po cztery mistrzostwa.

Hamilton blisko swojego maksimum?

Znacznie mniej możliwości dalszego rozwoju Verstappen dostrzega u Lewisa Hamiltona. Nie twierdzi jednak, że siedmiokrotny mistrz świata, reprezentujący obecnie Ferrari, zacznie tracić szybkość wraz z wiekiem:

Wiek nie powinien mieć dziś znaczenia, ale prawdopodobnie nie będzie już szybszy. Nie zrozumcie mnie źle: nie mówię, że Lewis stanie się wolniejszy, tylko że nie będzie już szybszy. Z Kimim jest inaczej. On ma jeszcze rezerwy.

To rozróżnienie jest istotne. Verstappen nie kwestionuje obecnych umiejętności Hamiltona, lecz porównuje potencjał rozwojowy doświadczonego zawodnika z możliwościami znacznie młodszego Antonellego.

Wypowiedzi Holendra pokazują zarazem, jak ocenia obecną sytuację w Formule 1. Mercedes ma kierowcę zmierzającego po mistrzostwo świata, ale Verstappen pozostaje przekonany, że Red Bull dysponuje właściwym człowiekiem na stanowisku szefa zespołu. Nawet jeśli jest nim ktoś inny niż Toto Wolff.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl