Verstappen nie ukrywa problemów Red Bulla. Przed GP Meksyku wskazał największe wyzwanie

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Max Verstappen liczy na poprawę formy Red Bulla podczas Grand Prix Meksyku, ale po trudniejszym od oczekiwań wyścigu w Austin nie składa odważnych deklaracji. Holender przyznał, że zespół wciąż musi lepiej zrozumieć zachowanie samochodu, a dodatkowym wyzwaniem będą specyficzne warunki panujące na torze w Mexico City.

Problemy po Austin

Przed kolejnym weekendem Formuły 1 Max Verstappen wrócił do wydarzeń z Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Choć kierowca Oracle Red Bull Racing zakończył rywalizację na podium, przebieg wyścigu nie spełnił jego oczekiwań. Holender podkreślił jednak, że zespół powinien dostrzegać również pozytywne aspekty tego występu.

Jak przekazał Verstappen w wypowiedzi opublikowanej 28 października na swojej oficjalnej stronie internetowej:

Wyścig w Austin był trudniejszy, niż się spodziewaliśmy, ale musimy skupić się na pozytywach, ponieważ mimo wszystko udało nam się stanąć na podium. Meksyk to drugi wyścig z trzech rozgrywanych w kolejne weekendy, a warunki są tam zupełnie inne niż w Austin, dlatego trudno przewidzieć, jak sobie poradzimy.

Najważniejszą kwestią pozostaje zrozumienie zachowania bolidu. Verstappen przyznał, że Red Bull ma jeszcze kilka zagadnień do przeanalizowania, a inżynierowie intensywnie pracują nad znalezieniem odpowiedzi. Kierowca ma nadzieję, że efekty tych działań pozwolą zespołowi zaprezentować bardziej konkurencyjne tempo w Meksyku.

Wysokość komplikuje zadanie

Autódromo Hermanos Rodríguez należy do najbardziej wymagających obiektów w kalendarzu Formuły 1 pod względem chłodzenia samochodów. Tor znajduje się na wysokości około 2240 metrów nad poziomem morza, gdzie powietrze jest znacznie rzadsze niż na większości pozostałych obiektów.

Mniejsza gęstość powietrza wpływa zarówno na aerodynamikę, jak i na skuteczność odprowadzania ciepła. Samochody generują mniej docisku przy takim samym ustawieniu elementów aerodynamicznych, a układy chłodzenia muszą pracować w trudniejszych warunkach. To sprawia, że znalezienie odpowiedniego kompromisu pomiędzy osiągami a temperaturą podzespołów jest szczególnie istotne.

Verstappen zwrócił uwagę właśnie na te czynniki:

Mamy jeszcze kilka rzeczy, które musimy zrozumieć w samochodzie, a zespół ciężko nad tym pracuje. Mam nadzieję, że w Meksyku będziemy nieco bardziej konkurencyjni. Ściganie się tutaj bywa trudne ze względu na wysokość nad poziomem morza i przegrzewanie się podzespołów, dlatego musimy zadbać o odpowiednie chłodzenie i utrzymanie samochodu we właściwym zakresie pracy.

Właściwe ustawienie układu chłodzenia może okazać się jednym z kluczowych elementów przygotowań Red Bulla. Zbyt mała wydajność chłodzenia zwiększa ryzyko problemów z temperaturą, natomiast powiększenie otworów wentylacyjnych może pogorszyć właściwości aerodynamiczne samochodu. W warunkach panujących w Meksyku znalezienie optymalnego rozwiązania wymaga szczególnej uwagi.

Iwasa zastąpi Verstappena

Przygotowania Holendra do Grand Prix Meksyku będą miały jeszcze jedno utrudnienie. Verstappen nie weźmie udziału w pierwszym treningu, ponieważ za kierownicą jego samochodu zasiądzie Ayumu Iwasa. Japoński kierowca otrzyma w ten sposób możliwość występu podczas oficjalnej sesji weekendu Grand Prix.

Oznacza to, że Verstappen rozpocznie własne jazdy dopiero od drugiej sesji treningowej. W sytuacji, gdy Red Bull nadal pracuje nad zrozumieniem zachowania bolidu, ograniczony czas spędzony za kierownicą może dodatkowo utrudnić przygotowania do kwalifikacji i wyścigu.

Bez deklaracji przed wyścigiem

Mimo niepewności dotyczącej osiągów samochodu Verstappen pozytywnie ocenia atmosferę towarzyszącą Grand Prix Meksyku. Podkreślił, że miejscowi kibice zawsze wykazują ogromną pasję, dzięki czemu rywalizacja na Autódromo Hermanos Rodríguez ma szczególny charakter.

Holender nie wskazał jednak konkretnego celu na weekend. Zamiast zapowiadać walkę o zwycięstwo, skoncentrował się na poprawie konkurencyjności samochodu i właściwym przygotowaniu go do wymagających warunków. Dopiero przebieg weekendu pokaże, czy Red Bull zdoła rozwiązać problemy, które dały o sobie znać w Austin.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl