Czy ważący ponad 2,2 tony samochód elektryczny może pokonać na torze lekkie, sportowe coupe z pięciocylindrowym silnikiem? Hyundai Ioniq 5 N zmierzył się z Audi TT RS w teście przeprowadzonym przez ekipę Driven Plus. Wynik okazał się zaskakujący, szczególnie że niemieckie auto korzystało z wyczynowych hamulców i opon typu semi-slick.
790 kg różnicy
Na pierwszy rzut oka Audi TT RS i Hyundai Ioniq 5 N reprezentują zupełnie inne podejście do osiągów. Niemieckie coupe waży 1440 kg i jest napędzane turbodoładowanym, pięciocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności 2,5 litra. Jednostka rozwija 400 KM i 480 Nm momentu obrotowego, a za przeniesienie napędu na cztery koła odpowiada siedmiobiegowa przekładnia S tronic.
Hyundai Ioniq 5 N jest znacznie większy i cięższy. Jego masa wynosi 2230 kg, czyli o 790 kg więcej niż w przypadku Audi. Koreański elektryk dysponuje jednak mocą 650 KM i momentem obrotowym 770 Nm. Energia pochodzi z akumulatora o pojemności 84 kWh, a moment obrotowy trafia na obie osie.
Istotną różnicą było również przygotowanie samochodów. Audi wyposażono w hamulce AP Racing oraz opony Zestino Gredge 07 RS typu semi-slick. Silnik pozostał seryjny. Hyundai wystąpił na drogowych oponach Michelin Pilot Sport 4S.
Audi blisko 50 sekund
Za kierownicą obu samochodów zasiadł kierowca wyścigowy Sam. Jako pierwsze na tor wyjechało Audi TT RS. Po krótkiej rozgrzewce, z wyłączonym układem stabilizacji toru jazdy i aktywnym trybem Dynamic, rozpoczęto pomiar czasu.
Niemieckie coupe ukończyło okrążenie w 50,05 sekundy, minimalnie przekraczając zakładaną granicę 50 sekund. Prowadzący zdecydowali jednak, że do końcowego porównania wykorzystają lepszy wynik Audi, uzyskany wcześniej tego samego dnia podczas innego nagrania. Wynosił on 49,62 sekundy.
Kierowca chwalił charakterystykę pięciocylindrowego silnika, przyznając mu ocenę 8/10. Jeszcze wyżej ocenił hamulce AP Racing, które otrzymały maksymalną notę 10/10. Znacznie gorzej wypadła skrzynia biegów, oceniona na zaledwie 5/10. Prowadzenie i przyjemność z jazdy otrzymały po 7,5/10.
Hyundai zmienia ustawienia
W przypadku Ioniqa 5 N kluczową rolę odegrała konfiguracja układu napędowego. Elektryczny Hyundai oferuje funkcję N e-Shift, która symuluje działanie ośmiobiegowej przekładni dwusprzęgłowej. Kierowca może więc korzystać z wirtualnych przełożeń, mimo że samochód nie ma klasycznej wielobiegowej skrzyni.
Podczas wcześniejszych testów Sam korzystał z tej funkcji, uzyskując czas około 49,8 sekundy. Widzowie zwracali jednak uwagę, że wyłączenie symulacji zmiany biegów może poprawić osiągi. Tym razem ekipa postanowiła sprawdzić ich sugestie.
Hyundai wyjechał na tor bez aktywnego N e-Shift, z wyłączoną kontrolą trakcji i ustawionym rozdziałem momentu obrotowego, w którym 70% trafiało na tylną oś. Już podczas jazdy próbnej okazało się, że taka konfiguracja wyraźnie zmienia zachowanie samochodu.
Kierowca narzekał na nadmierną ruchliwość tylnej osi i trudności z utrzymaniem stabilności w zakrętach. Mimo zastrzeżeń zdecydował się wykonać pomiarowe okrążenie bez zmiany ustawień.
Elektryk wygrywa pojedynek
Hyundai Ioniq 5 N pokonał nitkę toru w 49,33 sekundy. Oznacza to przewagę 0,29 sekundy nad najlepszym uwzględnionym wynikiem Audi TT RS, wynoszącym 49,62 sekundy. Gdyby porównać wyłącznie okrążenia wykonane podczas prezentowanego pojedynku, różnica wzrosłaby do 0,72 sekundy.
Nowe ustawienia pozwoliły również poprawić wcześniejszy rezultat Ioniqa o około pół sekundy. Potwierdziły tym samym przypuszczenia widzów, że korzystanie z symulowanych przełożeń niekoniecznie zapewnia najlepszy czas okrążenia.
Nie oznacza to jednak, że kierowca był zadowolony z charakterystyki samochodu. Sam przyznał, że Hyundai okazał się niezwykle szybki, ale prowadzenie go w tej konfiguracji nie sprawiało mu przyjemności. Brak konieczności zmiany biegów ograniczał jego zaangażowanie, a zachowanie tylnej osi wymagało dużej uwagi.
Napęd elektryczny otrzymał ocenę 9/10, a hamulce – maksymalne 10/10. Prowadzenie i przyjemność z jazdy oceniono natomiast na 7/10. Co ciekawe, pod względem subiektywnych wrażeń Audi wypadło więc nieco lepiej, mimo przegranej w bezpośrednim porównaniu czasów.
Wyniki w klasyfikacji
Rezultaty obu samochodów pozwoliły umieścić je w zestawieniu czasów okrążeń Driven Plus. Hyundai Ioniq 5 N zajął 13. miejsce, wyprzedzając również testowanego wcześniej Ioniqa 6 N. Audi TT RS uplasowało się na 17. pozycji.
Warto podkreślić, że nie był to test dwóch samochodów na identycznych oponach. Audi korzystało z ogumienia semi-slick i zmodyfikowanego układu hamulcowego, podczas gdy Hyundai korzystał z drogowych Michelinów. Jednocześnie wynik Audi przyjęty do klasyfikacji pochodził z wcześniejszego przejazdu, a nie z bezpośrednio zestawionego okrążenia.
Porównanie pokazuje jednak, jak duży potencjał na torze może mieć nowoczesny samochód elektryczny. Ioniq 5 N, mimo znacznie większej masy, wykorzystał przewagę mocy, momentu obrotowego oraz możliwości konfiguracji napędu, aby uzyskać lepszy czas od sportowego coupe Audi. Nie rozstrzyga to, która konstrukcja daje więcej przyjemności z jazdy, ale w tym konkretnym pojedynku szybszy okazał się Hyundai.






