Alfa Romeo ujawniła nazwę swojego nowego samochodu koncepcyjnego. Cuorerosso zadebiutuje podczas Salonu Samochodowego w Paryżu 2026 i ma być zapowiedzią przyszłości marki, choć na szczegóły techniczne trzeba jeszcze poczekać.
Cuorerosso, czyli serce i czerwień
Nazwa nowego konceptu łączy dwa symbole mocno kojarzone przez producenta z jego tożsamością. „Cuore” oznacza po włosku serce, natomiast „rosso” – czerwień. Alfa Romeo odwołuje się w ten sposób zarówno do emocji związanych z prowadzeniem samochodu, jak i do charakterystycznego koloru obecnego od lat w historii marki.
Producent nie ukrywa, że Cuorerosso ma być przede wszystkim deklaracją kierunku, w którym chce podążać Alfa Romeo. Firma opisuje projekt jako samochód przyszłości stworzony z myślą o wywoływaniu emocji i skierowany szczególnie do miłośników marki.
Technika pozostaje tajemnicą
Na razie Alfa Romeo nie podała parametrów ani nawet podstawowych informacji dotyczących konstrukcji Cuorerosso. Nie wiadomo więc, jaki napęd otrzyma koncept, jakie będą jego osiągi ani czy projekt stanowi bezpośrednią zapowiedź przyszłego modelu seryjnego. W pierwszej zapowiedzi producent koncentruje się wyłącznie na nazwie i stojącej za nią idei.
To oznacza, że najważniejsze informacje powinny pojawić się dopiero podczas premiery w Paryżu. Sam koncept może natomiast wskazać stylistyczny lub technologiczny kierunek kolejnych samochodów marki – zakres tej roli poznamy dopiero po jego prezentacji.
Premiera już w październiku
Alfa Romeo Cuorerosso będzie prezentowana od 12 do 18 października 2026 roku w hali nr 4 centrum Paris Expo Porte de Versailles. Konferencję prasową producent zaplanował na 12 października na godz. 10:55.
Na razie Włosi zdradzili więc przede wszystkim nazwę i filozofię projektu. O tym, co rzeczywiście kryje się pod nadwoziem Cuorerosso i jak wiele z konceptu może trafić do przyszłych Alf Romeo, dowiemy się podczas jego oficjalnego debiutu.
To nie będzie kolejny SUV?
Dotychczasowe materiały mogą dawać pewną wskazówkę. Wcześniejsze zapowiedzi pokazywały niskie, mocno wyrzeźbione czerwone nadwozie, co może sugerować, że zamiast kolejnego crossovera zobaczymy znacznie bardziej sportowy samochód. Na razie pozostaje to jednak przypuszczeniem.






