⏱️ 2 min.

Asfalt gwałtownie drożeje. Utrzymanie dróg staje pod znakiem zapytania

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

23-03-2026 07:03
Droga S7

Koszty produkcji asfaltu mocno wzrosły po wybuchu wojny w Iranie, a branża drogowa zaczyna mówić o realnym ryzyku wstrzymania części robót. W ciągu ostatnich 20 dni bitum podrożał o nawet 200 euro za tonę (ok. 855 zł), a energia potrzebna do produkcji mieszanek asfaltowych wyraźnie zdrożała.

Włoską branżę drogową najbardziej uderza skok cen bitumu, czyli jednego z kluczowych składników asfaltu. W porównaniu z lutym 2026 r. jego notowania wzrosły już o 47%, co oznacza wyjątkowo gwałtowną zmianę w bardzo krótkim czasie. Na temat Polski takich informacji jeszcze nie ma, ale zapewne u nas też ceny asfaltu wystrzelliły.

Rosną nie tylko ceny bitumu

Droższa jest także energia potrzebna do wytwarzania mieszanek asfaltowych. Koszt gazu ziemnego, niezbędnego w produkcji konglomeratu bitumicznego, wzrósł z 2-3 euro za tonę (ok. 8,6-12,8 zł) do 6-7 euro (ok. 25,7-29,9 zł). To przekłada się bezpośrednio na koszt wytworzenia materiału. Obciążenie związane z energią sięga już 12-14 euro za metr sześcienny wyprodukowanej mieszanki, czyli ok. 51,3-59,9 zł. W takiej sytuacji nawet zwykłe utrzymanie dróg przestaje być zwykłą pozycją w tabeli kosztów.

Branża ostrzega przed zatrzymaniem inwestycji

Stowarzyszenie Siteb uważa, że bez szybkiej reakcji instytucji publicznych sektor może wejść w fazę paraliżu. Problem dotyczy nie tylko nowych inwestycji, ale też już realizowanych kontraktów, w których wcześniejsze kalkulacje przestają odpowiadać realiom rynku. Prezes stowarzyszenia Alessandro Pesaresi skierował list do ministra infrastruktury Matteo Salviniego i do właściwych instytucji. Główny problem polega na tym, że firmy wykonawcze nie są w stanie samodzielnie wchłonąć tak dużych podwyżek, jeśli zamawiający nie zaktualizują oficjalnych cenników.

Czego oczekuje sektor drogowy

Najważniejsze postulaty branży obejmują:

  • wprowadzenie nadzwyczajnego wsparcia związanego z kryzysem energetycznym, ograniczonego do obecnej fazy gospodarczej i do już pozyskanych prac,
  • zmianę progów ryzyka w mechanizmie rekompensat za wzrost cen materiałów,
  • dostosowanie zasad rewizji cen w kontraktach,
  • stałe uznanie kosztów przekazania i transportu odpadów, które zwiększają wydatki firm inwestujących w rozwiązania zgodne z gospodarką obiegu zamkniętego.

Branża podkreśla też znaczenie kosztów związanych z zieloną gospodarką. Firmy ponoszą coraz większe nakłady na procesy wymagające dodatkowego transportu i zagospodarowania materiałów, a bez odpowiedniego uwzględnienia tych wydatków rentowność prac drogowych dalej będzie spadać. Jeżeli obecna sytuacja utrzyma się dłużej, presja kosztowa może szybko przejść z poziomu produkcji na poziom realizacji inwestycji. W praktyce oznacza to ryzyko opóźnień, zamrożenia części robót i coraz trudniejszego planowania kolejnych remontów nawierzchni.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl