Porsche wygrało 24h Spa po starcie z alei. To niezwykły wyczyn

Lionspeed GP wygrał 79. edycję 24 Hours of Spa, choć Porsche 911 GT3 R zespołu ruszało do wyścigu z alei serwisowej. Ricardo Feller, Thomas Preining i Bastian Buus pokonali załogi Winward Mercedesa i AF Corse Ferrari, a Porsche odniosło pierwsze zwycięstwo w Spa od 2020 roku.
Porsche zaczęło od problemu, skończyło na historycznym wyniku
Zwycięstwo Lionspeed GP ma wyjątkowy ciężar, bo nie było efektem kontrolowania wyścigu od pierwszych godzin. Porsche z numerem #80 musiało najpierw przebić się przez stawkę po starcie z alei serwisowej, a dopiero później wykorzystało rytm neutralizacji i coraz lepsze tempo samochodu.
Dla zespołu był to największy sukces w historii. Feller, Preining i Buus po raz pierwszy wygrali największy wyścig GT3 na świecie, a generacja 992 Porsche 911 GT3 R zdobyła swoje pierwsze zwycięstwo generalne w 24h Spa. Kluczowe okazały się nocne neutralizacje Full Course Yellow i wyjazdy samochodu bezpieczeństwa. Lionspeed GP stopniowo przesuwał się do przodu, a w końcówce miał już do dyspozycji samochód zdolny nie tylko utrzymać prowadzenie, lecz także odjechać rywalom.
Preining uciekł wtedy, gdy rywale zaczęli walczyć między sobą
Ostatnia faza wyścigu zmieniła się w trzyipółgodzinny sprint. Lionspeed GP objął prowadzenie wcześniej podczas cyklu pit stopów, a po jedenastym restarcie Preining natychmiast zbudował przewagę. Rywalizacja za jego plecami pracowała na korzyść Porsche. Winward Mercedes #48, AF Corse Ferrari #51 i Schumacher CLRT Porsche #22 walczyły o podium tak ostro, że lider mógł zarządzać dystansem przez ostatnie godziny.
Na mecie drugie miejsce zajęli Lucas Auer, Maro Engel i Luca Stolz w Mercedesie #48. Trzecia była załoga AF Corse Ferrari #51, czyli Alessio Rovera, Tommaso Mosca i Nicklas Nielsen.
Ferrari miało tempo, ale dwie przebite opony zabrały zwycięstwo
Ferrari #51 było jednym z najmocniejszych samochodów wyścigu. Na początku, w dużym upale, 296 GT3 Evo nadawało tempo stawce, ale przebita opona po czterech i pół godzinach kosztowała ekipę półtora okrążenia. AF Corse podgoniło lidera dzięki taktyce w nocy. Zespół wykorzystał przejście z Full Course Yellow do samochodu bezpieczeństwa i opóźnił pit stop, aby uniknąć trwałej straty do czołówki.
Drugi cios przyszedł podczas pojedynku Moski z Lucą Stolzem. Kolejna przebita opona nie wyrzuciła Ferrari z gry, ale gdy temperatura powietrza spadła poniżej 30 stopni Celsjusza, przewaga tempa z pierwszych godzin przestała istnieć. Na godzinę przed końcem Rovera agresywnie wyprzedził Ayhancana Guvena w Les Combes. AF Corse spróbowało jeszcze podcięcia, ale Gabriele Piana w Mercedesie #87 nie ułatwił Ferrari przejazdu, a Winward Mercedes #48 utrzymał pozycję przed włoską ekipą.
Porsche też miało własny konflikt o podium
Walka między Porsche #22 Schumacher CLRT i Porsche #2 Boutsen VDS miała kosztowny finał. Guven zaatakował Morrisa Schuringa późnym manewrem w La Source na ostatnim okrążeniu przed planowanymi pit stopami. Kontakt doprowadził do uszkodzenia przedniego zderzaka samochodu Schuringa i praktycznie odebrał załodze #2 szanse na podium.
Schumacher CLRT Porsche utrzymało się w ścisłej walce, ale ostatecznie nie znalazło się w pierwszej trójce. Mercedes #48 również stracił część potencjału przez okoliczności restartu. Engel utknął za zdublowanym BMW WRT #30 prowadzonym przez Amaury’ego Cordeela i niemal od razu stracił trzy sekundy do Preininga.
BMW, Aston Martin i drugie Ferrari nie miały broni na zwycięstwo
Załogi od piątego miejsca w dół nie miały tempa, które pozwalałoby realnie zagrozić zwycięzcom. Ferrari #50 zespołu AF Corse, prowadzone przez Arthura Leclerca, Lilou Wadoux i Seana Gelaela, dojechało piąte po lekkim kontakcie z bandami w sobotni wieczór. BMW #46 WRT z Danem Harperem, Maxem Hessem i Valentino Rossim zajęło szóste miejsce.
W klasie Pro odpadali kolejni faworyci
Winward Mercedes #48 został jedynym Mercedesem-AMG z czołówki, który dotarł tak wysoko. GetSpeed Mercedes #17 zakończył weekend po trzech i pół godzinach, po wcześniejszych problemach w kwalifikacjach, karach i kolizji z Mercedesem #177. Verstappen Racing Mercedes #3 jechał solidnie w grupie liderów do połowy dystansu. Później zator przy wjeździe do alei serwisowej doprowadził do uderzenia w Ferrari #51, a zespół wycofał samochód cztery godziny później z powodu wtórnych uszkodzeń.
Comtoyou Aston Martin #7 wyglądał nieco mocniej od Walkenhorsta, ale Nicki Thiim rozbił samochód na Raidillon w niedzielę rano. Ford Mustang #64 HRT pokazał się dobrze w nocy i prowadził na alternatywnej strategii, lecz najpierw dostał karę 60 sekund stop-and-go za przekroczenie prędkości podczas FCY, a później odpadł przez awarię mechaniczną.
McLaren, Lamborghini i Audi bez przełomu
Garage 59 miało dwa McLareny zdolne do dobrego wyniku, ale oba straciły szanse. McLaren #59 odpadł w siódmej godzinie z powodu awarii zawieszenia, a #58 prowadził w Gold Cup i miał ambicje na wysokie miejsce w generalce, zanim kolizja z Porsche uszkodziła przód auta i chłodnicę.
Lamborghini nie znalazło optymalnego ustawienia dla nowego Temerario GT3. Rutronik Lamborghini #96 ukończyło wyścig na 19. miejscu ze stratą trzech okrążeń, a Grasser Lamborghini #63 wycofało się po problemach z silnikiem i długich naprawach. Jedyny Audi R8 LMS GT3 Evo II w Pro-Cup także nie dojechał do mety. Eastalent Audi #84 dobrze wykorzystało strategię do zdobycia punktów po sześciu godzinach, ale później straciło wiele okrążeń, a Markus Winkelhock miał ciężki wypadek przy wyjściu z Blanchimont.
Na trybunach wyścig śledziło 132 tys. widzów, co dało organizatorom rekordową frekwencję. A na torze wydarzył się scenariusz, który w GT3 brzmi jak gotowy scenopis: start z alei, nocna pogoń, chaos rywali i Porsche na najwyższym stopniu podium.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Oto klasyfikacja F1 kierowców i zespołów po rundzie w Austrii

Russell wygrał w Austrii. Drugi Verstappen, trzeci Antonelli

Ta chińska marka właśnie wyprzedziła Citroëna w Europie. MG spadło z tronu

Land Rover wstrzymuje sprzedaż trzech modeli. Zawiniła drobnostka



