McLaren wraca do manualnej skrzyni. Pierwszy taki model od 1992 roku

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

McLaren MCL 6GT to zapowiedź nowego, bardzo ekskluzywnego supersamochodu, który ma trafić do produkcji w 2028 roku. Najważniejsze punkty programu? Silnik V8, napęd na tylne koła i prawdziwa manualna skrzynia biegów – pierwsza w drogowym modelu marki od czasów F1 z 1992 roku.

Manualna skrzynia wraca do McLarena po ponad trzech dekadach

MCL 6GT został pokazany podczas Monterey Car Week 2026 jako koncepcja zapowiadająca samochód produkcyjny. McLaren stawia tu na rozwiązania, które coraz rzadziej pojawiają się w supersamochodach: manualną skrzynię biegów, tylny napęd i silnik V8.

McLaren MCL6 GT

fot. McLaren

Cała koncepcja została podporządkowana możliwie bezpośredniemu kontaktowi kierowcy z samochodem. McLaren zastosował hydrauliczny układ kierowniczy, fizyczne przełączniki oraz metalowe elementy sterowania, a sam mechanizm zmiany biegów miał być projektowany przede wszystkim pod kątem wyczuwalnej pracy dźwigni.

Na dźwigni zmiany biegów pojawił się również motyw Speedy Kiwi, nawiązujący do dawnej ikonografii McLarena. To jeden z kilku detali łączących nową konstrukcję z historią firmy.

MCL 6GT nawiązuje do niespełnionego projektu Bruce’a McLarena

Źródłem inspiracji dla nowego samochodu jest McLaren M6GT, czyli projekt związany bezpośrednio z Bruce’em McLarenem i początkami myślenia firmy o samochodzie drogowym. Konstrukcja bazowała na wyścigowym M6A Can-Am, ale pierwotnej wizji nie udało się wówczas rozwinąć w seryjny model.

McLaren Special Operations przypomniał M6GT podczas Goodwood Festival of Speed, prezentując odtworzony egzemplarz historycznego samochodu. MCL 6GT rozwija ten sam motyw już w formie współczesnego superauta, które ma stać się osobną, wyjątkowo ekskluzywną propozycją poza główną gamą McLaren Automotive.

Niski przód, szerokie nadwozie i ogon Kammback

Stylistyka MCL 6GT czerpie z prototypowych samochodów wyścigowych lat 60. XX w. Auto jest bardzo niskie i szerokie, a proporcje mają przypominać M6A Can-Am. Nadwozie poprowadzono możliwie gładko, od niskiego nosa aż do charakterystycznie ściętej tylnej części typu Kammback.

McLaren MCL6 GT

fot. McLaren

Kabina została wizualnie wtopiona w bryłę auta, a dach płynnie przechodzi w tylną część i pokrywę silnika. McLaren nawiązuje w ten sposób do kształtów podporządkowanych ograniczaniu oporu aerodynamicznego, charakterystycznych dla wyścigowych konstrukcji z epoki M6GT.

Z tyłu pojawia się motyw „Racing Loop”, inspirowany światłami historycznego M6GT. Brytyjczycy wykorzystali też graficzne odniesienie do numeru rejestracyjnego samochodu Bruce’a McLarena, jego podpis w komorze silnika oraz dyskretny symbol Speedy Kiwi na korku wlewu paliwa.

Włókno węglowe nie tylko w nadwoziu

Podstawą konstrukcji MCL 6GT jest nowoczesny monokok wykonany z włókna węglowego. Z tego samego materiału powstaje również nadwozie, dzięki czemu McLaren chce połączyć niewielką masę z dużą sztywnością konstrukcji.

W kabinie pozostawiono widoczne, błyszczące powierzchnie włókna węglowego. Nie są one wyłącznie elementem dekoracyjnym – mają podkreślać założenie, że forma samochodu wynika przede wszystkim z jego konstrukcji i funkcji.

Produkcja McLarena MCL 6GT ma ruszyć w 2028 roku

Pokazany podczas Monterey Car Week samochód pozostaje koncepcją, ale McLaren jasno deklaruje, że wersja produkcyjna jest planowana na 2028 rok. MCL 6GT ma jednocześnie zapoczątkować nową kategorię bardzo ekskluzywnych modeli, pozycjonowanych poza podstawową i rozszerzoną gamą producenta.

Jeśli finalny samochód zachowa kluczowe założenia konceptu, będzie jednym z najbardziej analogowych McLarenów od wielu lat. Manualna skrzynia, napęd na tył, hydrauliczne wspomaganie i V8 pokazują, że Brytyjczycy zamierzają szukać wyjątkowości nie tylko w kolejnych rekordach osiągów, ale również w sposobie, w jaki kierowca obsługuje samochód.

O autorze

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Pasjonat klasycznej motoryzacji, renowacji samochodów oraz rzadkich znalezisk typu barn find. Systematycznie śledzi rynek aukcyjny i historie wyjątkowych egzemplarzy, zwracając uwagę na ich oryginalność, konstrukcję, pochodzenie oraz znaczenie dla rozwoju motoryzacji.W swoich publikacjach opisuje dawną inżynierię, historię modeli i zmieniające się podejście producentów do projektowania samochodów. Szczególnie interesuje go okres sprzed powszechnej unifikacji platform i cyfryzacji wnętrz. Współczesny przemysł motoryzacyjny analizuje krytycznie, zwracając uwagę na wpływ globalizacji, presji kosztowej i marketingu na indywidualny charakter samochodów.

© 2026 MotoGuru.pl