Ford Mustang jako sedan? Amerykanie mają plan

Ford planuje rozbudować rodzinę Mustangów, a jednym z możliwych kierunków jest czterodrzwiowy sedan. Andrew Frick nie potwierdził wprost takiego modelu, ale marka widzi miejsce dla auta z klasyczniejszym nadwoziem mimo dominacji crossoverów.
Sedan wraca, ale…
Ford nie zamierza ignorować rynku, który mocno się skurczył. Andrew Frick zwrócił uwagę, że sedany miały kiedyś około połowy rynku, a dziś ich udział spadł do 16–17%. To właśnie dlatego ewentualny nowy model musiałby dostać mocniejszy wyróżnik niż tylko cztery drzwi i bagażnik.
Tym wyróżnikiem może być nazwa Mustang. Dla purystów brzmi to jak kolejny zamach na świętość, ale Ford już raz rozciągnął tę rodzinę poza klasyczne coupe. Mustang Mach-E pokazał, że marka traktuje ten emblemat szerzej niż dawniej.
Mach 4 może zdradzać kierunek
Na początku zeszłego roku pojawił się trop związany ze zgłoszeniem patentowym na nazwę Mach 4. Ford zabezpieczył prawa do tego oznaczenia, a jedna z interpretacji łączy słowo „Mach” z rodziną Mustangów, a cyfrę „4” z liczbą drzwi.
To nadal nie oznacza oficjalnej zapowiedzi gotowego auta. Ford nie podał platformy, wersji napędowych ani terminu premiery. Najbardziej konkretna informacja dotyczy samego kierunku: rodzina Mustangów ma być w przyszłości większa.
Cena ma być ważniejsza niż legenda
Czterodrzwiowy Mustang, jeśli trafi do produkcji, nie może być wyłącznie wizerunkowym eksperymentem. Ford chce, aby taki samochód był opłacalny zarówno dla klientów, jak i dla firmy. Jego cena miałaby startować z pułapu niższego niż 40 tys. dolarów (ok. 146 tys. zł).
To istotne, bo sedan w gamie Forda musiałby konkurować nie tylko z innymi autami osobowymi. Jego realnymi rywalami byłyby także crossovery, które przejęły dużą część klientów szukających praktycznego samochodu rodzinnego.
Elektryczna architektura jest jedną z możliwości
Ford nie określił oficjalnie, na jakiej platformie nowy sedan. Jedna z wersji zakłada użycie nowej architektury UEV, przygotowywanej z myślą o samochodach elektrycznych. Taki kierunek pasowałby do szerszego przesuwania marki w stronę aut bateryjnych.
Nie ma jednak potwierdzenia, że czterodrzwiowy Mustang byłby wyłącznie elektryczny. Brak deklaracji o napędzie oznacza, że na razie mowa bardziej o strategicznym kierunku niż o gotowej specyfikacji. Ford bada przestrzeń między legendą Mustanga, sedanem i rachunkiem ekonomicznym.
Mustang jako rodzina, nie tylko jeden model
Najważniejsza zmiana dotyczy samego rozumienia Mustanga. Ford może traktować tę nazwę jako parasol dla kilku modeli, a nie wyłącznie jako oznaczenie klasycznego samochodu na kucyka. To ryzykowne, bo im szersza rodzina, tym łatwiej rozmyć charakter pierwowzoru.
Z drugiej strony czterodrzwiowy model mógłby dać Fordowi powrót do segmentu sedanów bez zaczynania od zera. Sama nazwa nie wystarczy, ale potrafi otworzyć drzwi, których zwykły sedan Forda mógłby dziś nawet nie uchylić.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Hamilton prowadzi Ferrari w Monako. McLaren Norrisa stanął, a Perez zakończył trening czerwoną flagą

Mistrz świata stanął po 13 min. Norris odpadł z FP2 w Monako

James May broni elektrycznego Ferrari Luce. To przyszły klasyk?

Russell o GP Monako: „Będziemy jeździć bardziej na granicy”




