⏱️ 2 min.

Mistrz świata stanął po 13 min. Norris odpadł z FP2 w Monako

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

05-06-2026 17:06
GP Monako Lando Norris

Lando Norris zakończył drugi trening przed Grand Prix Monako już po około 13 minutach. Mistrz świata zatrzymał McLarena na poboczu po komunikacie zespołu, aby jak najszybciej unieruchomił bolid. Najbardziej prawdopodobnym tropem jest problem z jednostką napędową.

McLaren kazał Norrisowi natychmiast zatrzymać bolid

Druga sesja treningowa w Monako zaczęła się dla Norrisa wyjątkowo pechowo. Kierowca McLarena otrzymał przez radio polecenie, aby jak najszybciej zatrzymać samochód, co w Formule 1 zwykle oznacza realne ryzyko pogłębienia awarii albo uszkodzenia kluczowych podzespołów. Norris zjechał na pobocze i nie kontynuował jazdy. Wstępne okoliczności wskazują na problem z jednostką napędową, choć potwierdzi to dopiero diagnoza po powrocie bolidu do garażu.

W Monako strata treningu boli bardziej niż gdzie indziej

Monako nie wybacza braku rytmu. Kierowcy przez cały weekend budują zaufanie do samochodu centymetr po centymetrze, bo ściany są blisko, a margines błędu jest tak mały, jak oczodoły u mrówki. Utrata większości FP2 oznacza dla Norrisa mniej okrążeń na poznanie zachowania bolidu przy zmieniającej się przyczepności. To szczególnie istotne przed kwalifikacjami, które w Monako mają wyjątkowo duże znaczenie dla wyniku całego weekendu.

Awaria jednostki napędowej to najgorszy scenariusz dla piątku

Problem z jednostką napędową nie musi od razu oznaczać wymiany elementów. Sam komunikat o natychmiastowym zatrzymaniu bolidu pokazuje jednak, że McLaren potraktował sytuację poważnie i nie chciał ryzykować dalszej jazdy. Dla zespołu najważniejsze będzie teraz ustalenie, czy chodziło o drobną anomalię, czy o usterkę wymagającą głębszej ingerencji. W nowoczesnej F1 czasem bardziej opłaca się zatrzymać samochód od razu niż przejechać jeszcze pół okrążenia i zamienić problem w kosztowną katastrofę.

Norris traci czas, a rywale zbierają dane

W międzyczasie rywale mogą porównywać ustawienia, reakcję opon i zachowanie samochodu w dłuższych przejazdach, podczas gdy McLaren musi najpierw znaleźć przyczynę awarii. Dla mistrza świata to piątek z kategorii tych, które nie rozstrzygają weekendu, ale potrafią go niepotrzebnie skomplikować. Norris nadal może wrócić do walki o czołowe pozycje, lecz FP2 w Monako miało dać mu pewność, a jedynie pokazało przede wszystkim znak ostrzegawczy.

McLaren ma problem do rozwiązania przed kolejnymi jazdami

Priorytetem McLarena jest teraz bezpieczne przywrócenie bolidu do pełnej sprawności. Jeżeli problem okaże się ograniczony i możliwy do usunięcia bez poważniejszych konsekwencji, Norris zachowa szansę na normalne przygotowanie do dalszej części weekendu. W Monako nawet małe zakłócenie programu jazd bywa drogie, bo na tym torze tempo rodzi się nie z jednego genialnego okrążenia, tylko z narastającej pewności za kierownicą.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl