⏱️ 3 min.

Ferrari może zatrzymać Mercedesa. Palmer typuje dublet w Monako

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

05-06-2026 13:06
Lewis Hamilton Ferrari GP Kanady F1

Jolyon Palmer przewiduje, że Grand Prix Monako może przerwać perfekcyjną serię Mercedesa z początku sezonu 2026. Były kierowca Formuły 1 typuje zwycięstwo Charlesa Leclerca, drugie miejsce Lewisa Hamiltona i brak Mercedesa na podium.

Monako może zmienić logikę sezonu

Mercedes rozpoczął sezon 2026 w wymarzony sposób. Zespół wygrał wszystkie dotychczasowe wyścigi, a po pięciu rundach prowadzi w klasyfikacji konstruktorów z dorobkiem 219 punktów. Ferrari jest drugie i ma 147 punktów, a McLaren zajmuje trzecią pozycję ze 106 punktami. Na normalnym torze taki układ sił sugerowałby kolejne mocne rozdanie Mercedesa, ale Monako jest zupełnie inne. To miejsce, gdzie tempo samochodu liczy się inaczej niż na klasycznych obiektach, a kwalifikacje potrafią ważyć więcej niż wyścigowa matematyka.

Palmer stawia na Leclerca i Hamiltona

Jolyon Palmer przedstawił swoje przewidywania w podcaście F1 Nation, w rozmowie z Tomem Clarksonem i Jamesem Hinchcliffe’em. Były kierowca Renault postawił na bardzo konkretny scenariusz: zwycięstwo Leclerca, drugie miejsce Hamiltona i trzecią pozycję Lando Norrisa. Palmer zapowiedział swój typ bez asekuracji:

Postawię dość odważnie. Powiem, że Leclerc wygra, Hamilton będzie drugi. To będzie dublet Ferrari, a trzeci będzie Lando Norris.

Taki układ oznaczałby dla Mercedesa nie tylko koniec zwycięskiej serii, ale też pierwszy weekend sezonu bez miejsca na podium. W realiach sezonu 2026 byłby to mały wstrząs, nawet jeśli Monako od lat potrafi być bardzo nieprzewidywalne.

Dlaczego akurat Ferrari?

Palmer wiąże swoje przewidywania z charakterem toru w Monte Carlo. Wąskie ulice, niska tolerancja na błąd i specyficzny rytm jazdy mogą ograniczyć przewagę zespołu, który na innych obiektach dominuje czystym tempem. Były kierowca F1 przypomniał też, że Mercedes nie zawsze potrafił przekładać dominację sezonu na wynik w Monako. W przeszłości na tym torze potrafiły wygrywać inne zespoły, nawet gdy układ sił w mistrzostwach wyglądał korzystniej dla Mercedesa.

Ferrari przyjeżdża z dodatkowym impulsem

Ferrari wchodzi w weekend w Monako w szczególnym momencie dla Leclerca. Kierowca z Monako ma za sobą świeżo ogłoszone przedłużenie kontraktu z zespołem z Maranello, co wzmacnia narrację o domowym bohaterze walczącym o jeden z najbardziej prestiżowych triumfów w kalendarzu.

Hamilton także ma argument po swojej stronie. Brytyjczyk przyjeżdża po swoim najlepszym występie w barwach Ferrari, czyli drugim miejscu w Kanadzie. To nie musi automatycznie oznaczać zwycięskiego tempa w Monako, ale daje Palmerowi podstawę do odważniejszego typowania.

Mercedes ma lidera mistrzostw, ale nie ma gwarancji

Kimi Antonelli prowadzi w klasyfikacji kierowców z dorobkiem 131 punktów. Ma 43 punkty przewagi nad George’em Russellem, który zajmuje drugie miejsce z 88 punktami. Antonelli został najmłodszym liderem klasyfikacji kierowców w historii F1 po dwóch kolejnych zwycięstwach w Chinach i Japonii. Później wygrał także w Miami i Kanadzie, więc jego pozycja nie jest dziełem jednego błysku, tylko serii bardzo mocnych weekendów.

Właśnie dlatego typ Palmera brzmi tak ostro. Nie podważa on formy Mercedesa w całym sezonie, lecz wskazuje, że Monako może być wyjątkiem od reguły. A w Formule 1 wyjątki bywają najciekawsze, zwłaszcza gdy mają czerwony kolor i domowego kierowcę w bolidzie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl