⏱️ 3 min.

Antonelli znów na pole position. Mercedes rozbił bank w Japonii

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

28-03-2026 08:03
Mercedes-AMG F1 Team

Kimi Antonelli wywalczył pole position do Grand Prix Japonii na Suzuce i ustawi się na starcie przed George’em Russellem oraz Oscarem Piastrim. Dla kierowcy Mercedesa to już drugie kolejne pole position, a kwalifikacje przyniosły też jeden z największych zwrotów dnia: Max Verstappen odpadł jeszcze w Q2.

Decydujące okazało się 1:28.778, które Antonelli uzyskał w Q3. Russell stracił do zespołowego kolegi 0,298 s, a Piastri był najbliższym rywalem Mercedesa spoza tej stajni i zakończył sesję na trzecim miejscu.

Mercedes nadał ton, McLaren i Ferrari zostały w pościgu

Antonelli był szybki przez całe kwalifikacje i już po pierwszym przejeździe w Q3 miał prowizoryczne pole position. W finałowej próbie nie poprawił rezultatu, ale wcześniejsze okrążenie wystarczyło, by utrzymać się na czele stawki. Za dwoma Mercedesami ustawi się Oscar Piastri, a z drugiego rzędu ruszy też Charles Leclerc. Kierowca Ferrari wyglądał na kandydata do jeszcze lepszego wyniku, lecz na ostatnim okrążeniu pojawił się u niego nagły uślizg tyłu auta.

Lando Norris zakończył kwalifikacje na piątym miejscu, tuż przed Lewisem Hamiltonem. W czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze Pierre Gasly, Isack Hadjar, Gabriel Bortoleto i Arvid Lindblad.

Top 10 kwalifikacji do Grand Prix Japonii 2026

  • Kimi Antonelli – 1:28.778
  • George Russell – 1:29.076
  • Oscar Piastri – 1:29.132
  • Charles Leclerc – 1:29.405
  • Lando Norris – 1:29.409
  • Lewis Hamilton
  • Pierre Gasly
  • Isack Hadjar
  • Gabriel Bortoleto
  • Arvid Lindblad

Kimi Antonelli

Największy cios spadł na Verstappena

Najgłośniejszą historią Q2 było odpadnięcie Maxa Verstappena, który zakończył sesję dopiero na 11. miejscu. Tym samym skończyła się jego seria kolejnych pole position na Suzuce, trwająca przez ostatnie cztery lata. Holender ocenił swoje auto jako praktycznie nie do prowadzenia, co dobrze tłumaczy skalę problemu Red Bulla. Tuż za nim uplasowali się Esteban Ocon, Nico Hulkenberg, Liam Lawson i Franco Colapinto, a Carlos Sainz zakończył kwalifikacje na 16. pozycji.

Q1 też nie obyło się bez niespodzianek

Już w pierwszej części kwalifikacji odpadł Oliver Bearman, który znalazł się za Alexem Albonem. Poza grą o dalsze segmenty znaleźli się też Sergio Perez, Valtteri Bottas, Fernando Alonso i Lance Stroll. To kolejny sygnał, że tegoroczna stawka potrafi szybko mieszać szyki między sesjami. Na Suzuce czasem wystarczy jedno świetne okrążenie, a czasem jedno małe potknięcie i cały plan rozsypuje się szybciej niż nerwy w garażu.

Antonelli potwierdził, że to nie był jednorazowy błysk

Pole position w Japonii ma większy ciężar niż zwykły dobry wynik w tabeli, bo przyszło zaraz po jego wcześniejszym sukcesie w Chinach. Antonelli nie tylko utrzymał tempo, ale zrobił to na torze, który bezlitośnie obnaża każdy brak pewności za kierownicą. Dla Mercedesa to idealny punkt wyjścia przed niedzielnym wyścigiem, bo dwa auta staną w pierwszym rzędzie. Reszta stawki nadal jest blisko, ale po sobotniej sesji to właśnie Mercedes rozdaje karty.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.

© 2026 MotoGuru.pl