Audi zaczęło sezon F1 od punktów. Bortoleto dał marce historyczny debiut

Audi zdobyło pierwsze punkty już w swoim debiucie w Formule 1. Gabriel Bortoleto ukończył Grand Prix Australii na dziewiątym miejscu i zapewnił zespołowi wynik, który otwiera nowy rozdział po przejęciu Saubera.
Audi weszło do stawki jako zespół korzystający z własnej jednostki napędowej, a weekend w Melbourne od początku zapowiadał się dla ekipy jako ważny test. W wyścigu wystartował jednak tylko jeden samochód, bo Nico Hulkenberg nie ruszył do rywalizacji po problemach technicznych.
Punkty już w pierwszym starcie
Gabriel Bortoleto zamienił 10. pole startowe na 9. miejsce na mecie. Brazylijczyk wywalczył punkty mimo strategii dwóch pit stopów, która według kontekstu wyścigu nie należała do szybszych wariantów. Jonathan Wheatley ocenił ten rezultat jako bardzo mocny początek projektu Audi w F1. Szef zespołu przyznał też, że przed weekendem taki wynik zostałby przyjęty bez wahania:
To historyczny moment – samochód Audi w Formule 1 zdobył punkty już w swoim pierwszym wyścigu. Szkoda, że drugi kierowca nie dostał szansy startu, ale całościowo możemy powiedzieć, że to dobry początek naszej drogi.
Audi nie oglądało się na innych
Według Wheatleya zespół spędził zimę na pracy nad własnym pakietem zamiast śledzić każdy przejazd rywali podczas testów w Bahrajnie. Celem było przygotowanie czystego weekendu wyścigowego i sprawdzenie realnej formy auta w warunkach Grand Prix. Takie podejście dało ekipie punkt odniesienia już w pierwszej rundzie sezonu. W nowej erze przepisów nawet jeden solidny weekend może mieć znaczenie większe niż najbardziej efektowna prezentacja w mediach społecznościowych.
Bortoleto zebrał pochwały
Wheatley zwrócił uwagę nie tylko na tempo Bortoleto, ale też na jego podejście do pracy. Podkreślił, że kierowca spędził styczeń głównie w symulatorze i bazach zespołu w Neuburgu oraz Hinwil, zamiast przedłużać przerwę poza Europą. Szef Audi uznał, że Brazylijczyk rozwija się bardzo szybko i dobrze współpracuje z inżynierami. To ważne, bo w nowej generacji aut kierowcy muszą uczyć się wydobywania osiągów z konstrukcji wyraźnie innych niż te z poprzedniego sezonu.
Problemy Hulkenberga i ograniczone dane
Nico Hulkenberg nie wystartował do wyścigu, a Wheatley nie potwierdził dokładnej przyczyny awarii. Wiadomo jedynie, że samochód stracił telemetrię w drodze na pola startowe, a problem nie był związany z usterką, którą Bortoleto miał pod koniec drugiego segmentu kwalifikacji. To oznacza, że Audi zebrało w Melbourne mniej danych wyścigowych niż mogło liczyć przed startem sezonu. Dla nowego programu fabrycznego każda sesja ma znaczenie, zwłaszcza gdy cały układ napędowy powstał od podstaw.
Nowe przepisy i trudniejsza droga niż u rywali
Wheatley przyznał, że Audi znajduje się w mniej komfortowej sytuacji niż producenci dostarczający silniki kilku zespołom. Mercedes i Ferrari mogą korzystać z większej liczby danych, bo ich jednostki napędowe pracują w więcej niż jednej ekipie. Audi takich informacji nie ma, dlatego musi szybciej uczyć się na własnych doświadczeniach. Właśnie to może stać się jednym z kluczowych tematów pierwszej części sezonu.
To dopiero początek
Szef zespołu zapowiedział, że układ sił może zmieniać się z wyścigu na wyścig, gdy auta trafią na tory o innych charakterystykach. Jego zdaniem stawka w środku pola jest ciaśniejsza, niż wiele osób mogło zakładać, a rozwój samochodu i silnika będzie trwał przez cały cykl obecnych regulacji. Audi nie miało w Australii idealnego otwarcia, ale dostało coś bardzo cennego: punktowy debiut i konkretny sygnał, że projekt nie przyjechał do Formuły 1 tylko po to, by ładnie wyglądać na grafice startowej.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem

Norris nie wierzy w naprawę nowych przepisów F1. „Pozbądźcie się baterii”



