⏱️ 4 min.

Oto klasyfikacja F1 kierowców i zespołów po rundzie w Austrii

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

28-06-2026 17:06
Mercedes-AMG F1
fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team

George Russell wygrał Grand Prix Austrii i zmniejszył stratę do Kimiego Antonellego w klasyfikacji kierowców Formuły 1. Brytyjczyk odrobił do lidera 10 punktów, a Mercedes po rundzie w Spielbergu jeszcze mocniej odskoczył rywalom w mistrzostwach konstruktorów.

Mercedes ma dwóch kierowców na szczycie

Po wyścigu w Austrii Kimi Antonelli nadal prowadzi w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 171 punktów. Russell awansował na drugie miejsce i ma 131 punktów, więc jego strata do zespołowego kolegi wynosi 40 punktów. Lewis Hamilton spadł na trzecią pozycję, ale pozostaje blisko Russella. Kierowca Ferrari ma 125 punktów, więc walka o drugie miejsce w mistrzostwach jest znacznie ciaśniejsza niż rywalizacja o prowadzenie.

Russell wrócił do gry po drugim zwycięstwie w sezonie

Triumf w Austrii był dla Russella drugim zwycięstwem w sezonie 2026. Brytyjczyk odrobił do Antonellego 10 punktów i odzyskał drugie miejsce kosztem Hamiltona. Antonelli ograniczył straty po wyścigu w Spielbergu i utrzymał bardzo bezpieczny dystans. Lider Mercedesa nie potrzebował zwycięstwa, aby opuścił z Austrię z mocną pozycją lidera, choć Russell pierwszy raz od dłuższego czasu nadał tej rywalizacji bardziej osobisty ton.

Za czołową trójką robi się coraz ciaśniej

Oscar Piastri zajmuje czwarte miejsce z dorobkiem 80 punktów. Tuż za nim są Lando Norris i Charles Leclerc, którzy mają po 79 punktów, więc różnice w tej części tabeli są symboliczne. Max Verstappen wskoczył do walki tej grupy dzięki drugiemu miejscu w Grand Prix Austrii. Kierowca Red Bulla ma 73 punkty, a wynik ze Spielbergu był jego najlepszym rezultatem w sezonie. To szczególnie ważne, bo Red Bull ścigał się na własnym terenie i wreszcie wywalczył rezultat, który wygląda jak realny punkt zaczepienia.

Hadjar wyprzedził Gasly’ego, Alpine traci impet

Isack Hadjar ma 42 punkty i awansował przed Pierre’a Gasly’ego, który pozostał z dorobkiem 41 punktów. Dla Gasly’ego Grand Prix Austrii przerwało serię punktowanych występów, a w tak ciasnym środku stawki jedna runda poza czołową dziesiątką od razu zmienia układ tabeli. Pierwszą dziesiątkę zamyka Liam Lawson z 30 punktami. Dalej są Oliver Bearman, Franco Colapinto i Arvid Lindblad, a za nimi kierowcy z dużo skromniejszym dorobkiem punktowym.

Klasyfikacja kierowców F1 po GP Austrii 2026

  • 1. Kimi Antonelli, Mercedes – 171 pkt
  • 2. George Russell, Mercedes – 131 pkt
  • 3. Lewis Hamilton, Ferrari – 125 pkt
  • 4. Oscar Piastri, McLaren – 80 pkt
  • 5. Lando Norris, McLaren – 79 pkt
  • 6. Charles Leclerc, Ferrari – 79 pkt
  • 7. Max Verstappen, Red Bull – 73 pkt
  • 8. Isack Hadjar, Red Bull – 42 pkt
  • 9. Pierre Gasly, Alpine – 41 pkt
  • 10. Liam Lawson, Racing Bulls – 30 pkt

Mercedes ucieka Ferrari i McLarenowi

W klasyfikacji konstruktorów Mercedes ma już 302 punkty. Ferrari jest drugie z wynikiem 204 punktów, więc różnica między tymi zespołami zbliża się do granicy 100 punktów. McLaren zajmuje trzecie miejsce ze 159 punktami, a Red Bull jest czwarty ze 115 punktami. Dalej znajdują się Alpine, Racing Bulls, Haas, Williams, Audi i Aston Martin. Cadillac pozostaje jedynym zespołem bez punktów, co po ośmiu rundach zaczyna wyglądać coraz bardziej jak problem systemowy.

Klasyfikacja konstruktorów F1 po GP Austrii 2026

  • 1. Mercedes – 302 pkt
  • 2. Ferrari – 204 pkt
  • 3. McLaren – 159 pkt
  • 4. Red Bull – 115 pkt
  • 5. Alpine – 57 pkt
  • 6. Racing Bulls – 44 pkt
  • 7. Haas – 21 pkt
  • 8. Williams – 11 pkt
  • 9. Audi – 2 pkt
  • 10. Aston Martin – 1 pkt
  • 11. Cadillac – 0 pkt

Austriacki wynik może zmienić temperaturę sezonu

Mercedes nadal kontroluje oba najważniejsze rankingi, ale zwycięstwo Russella zmienia wewnętrzny układ sił. Antonelli ma przewagę, która daje mu komfort, lecz Russell zyskał argument najważniejszy w padoku: wynik na torze. Ferrari pozostaje najbliższym rywalem Mercedesa wśród konstruktorów, ale strata jest już bardzo duża.

McLaren ma trzech najbliższych przeciwników w zasięgu jednego mocnego weekendu, a Red Bull po drugim miejscu Verstappena może przynajmniej mówić o odbudowie tempa bez popadania w zbyt mocny optymizm.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl