Europejska branża części motoryzacyjnych krwawi. Miejsca pracy znikają w błyskawicznym tempie

Europejski sektor produkcji części motoryzacyjnych stracił w ciągu dwóch lat 104 tysiące miejsc pracy, a trend pozostaje spadkowy. Mimo poprawy sprzedaży nowych aut branża wciąż zmaga się z kosztami transformacji i rosnącą konkurencją. Największym obciążeniem są inwestycje w elektromobilność, które nie przynoszą jeszcze oczekiwanych zwrotów.
Produkcja nie wróciła do poziomów sprzed pandemii
Rynek nowych samochodów notuje poprawę, ale producenci części nie odczuwają tego w swojej działalności. Wolumen produkcji nadal pozostaje poniżej poziomów sprzed pandemii, co ogranicza możliwości odbudowy zatrudnienia. Jednocześnie sektor generuje znaczące straty finansowe, głównie przez koszty transformacji technologicznej.
Elektromobilność kosztuje więcej, niż przynosi
Inwestycje w technologie niskoemisyjne i elektromobilność obciążają wyniki firm, ponieważ zwrot z tych projektów jest opóźniony. Transformacja postępuje, ale startowała z bardzo niskiego poziomu w Polsce, co wydłuża okres adaptacji.
Branża musi równocześnie utrzymywać produkcję dla napędów konwencjonalnych i rozwijać nowe kompetencje.
Chińscy producenci zmieniają układ sił
Chińskie marki zdobywają już kilkanaście procent rynku samochodów w Polsce i zwiększają swoją obecność w Europie. Problemem dla lokalnych firm pozostaje ograniczony dostęp do ich łańcuchów dostaw. Tylko niewielka część europejskich dostawców współpracuje z producentami z Chin, co ogranicza potencjał wzrostu.
Regulacje UE nie dają realnego oddechu
Zmiana podejścia do zakazu sprzedaży aut spalinowych po 2035 roku nie zmienia istotnie kierunku polityki klimatycznej. Udział pojazdów zeroemisyjnych nadal pozostaje dominujący w planach, co utrzymuje presję inwestycyjną. Nowa elastyczność regulacyjna nie rozwiązuje problemów kosztowych, które dotykają producentów części.
Energia, koszty pracy i geopolityka pogarszają sytuację
Sektor zmaga się z rosnącymi cenami energii i ograniczonym dostępem do jej zielonych źródeł. Dodatkowym obciążeniem są wyższe koszty pracy oraz napięcia geopolityczne. Te czynniki wpływają bezpośrednio na konkurencyjność europejskich producentów.
Próba ratunku przez KE
Planowany Industry Accelerator Act zakłada wprowadzenie wymogu lokalnego udziału produkcji na poziomie 70%. Celem jest zwiększenie roli europejskich dostawców w samochodach sprzedawanych na kontynencie. Sam mechanizm nie rozwiąże jednak wszystkich problemów, ponieważ nie eliminuje różnic kosztowych względem konkurencji globalnej.
Firmy szukają nowych rynków i branż
Producenci części coraz częściej dywersyfikują działalność, wychodząc poza klasyczną motoryzację. Rozważane kierunki obejmują:
- przemysł obronny o mniejszej skali produkcji
- sektor agro i maszyn ciężkich
- rynki Ameryki Południowej i Afryki
Konkurencja na tych rynkach jest jednak silna, szczególnie ze strony firm azjatyckich, które działają tam od lat. Elektromobilność pozostaje globalnym trendem, a Europa próbuje nadążyć za tempem zmian, które narzucają inni gracze.
O autorze
Marek Karpiuk
Najnowsze

Pininfarina wskrzesiła legendę NSX. Tensei idzie pod prąd i robi to po swojemu

Mazda2 Hybrid zmienia się na nowy rok modelowy. Teraz ma więcej sensu niż wcześniej

Rosnące ceny chipów grożą spowolnieniem funkcji jazdy autonomicznej. AI i motoryzacja walczą o te same podzespoły

Fiskus bierze importerów aut na celownik. Ten proceder przestał się już opłacać




