⏱️ 3 min.

Ferrari zaczyna „mistrzostwa świata FP1” Monako od dubletu

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

05-06-2026 15:06
F1 Charles Leclerc

Charles Leclerc wygrał pierwszy trening przed Grand Prix Monako, a Ferrari zajęło dwa pierwsze miejsca z Lewisem Hamiltonem na drugiej pozycji. Max Verstappen był trzeci, ale sesję najmocniej poszarpały dwie czerwone flagi po problemach Isacka Hadjara i Fernando Alonso.

Ferrari od razu wykorzystało swój monakijski atut

Monako od początku wyglądało jak tor, na którym Ferrari może czuć się szczególnie pewnie. SF-26 dobrze odnajduje się w wolnych zakrętach, a właśnie takie fragmenty tworzą rytm jazdy między barierami w księstwie.

Leclerc zakończył FP1 z czasem 1:13.978, a Hamilton stracił do niego 0,226 s. Ferrari nie tylko potwierdziło tempo, lecz także zrobiło to na domowym torze Monakijczyka, co w tym miejscu zawsze działa na wyobraźnię kibiców.

Hamilton był blisko, Mercedes stracił odpowiedź

Hamilton chwilowo wskoczył na pierwsze miejsce po przejeździe na średnich oponach. Jego wynik 1:14.204 szybko poprawił jednak Leclerc, który jako pierwszy zszedł poniżej granicy 1:14.

Mercedes miał mocny początek, ale końcówka sesji należała do Ferrari i Verstappena. Kimi Antonelli zajął czwarte miejsce ze stratą 0,559 s, a George Russell był piąty, już ponad sekundę za Leclerkiem.

Hadjar rozbił Red Bulla, Alonso zgubił części Astona Martina

Pierwszą czerwoną flagę spowodował Isack Hadjar, który popełnił błąd przy wejściu w szykanę zakrętów 15-16. Kierowca Red Bulla przejechał przez krawężniki i uderzył w barierę, notując drugi wypadek w trzech ostatnich weekendach.

Przerwa nie trwała długo, ale po wznowieniu jazdy sesja znów została zatrzymana. Tym razem problem dotyczył Fernando Alonso, ponieważ elementy jego Astona Martina rozsypały się w rejonie szykany i praktycznie zakończyły trening.

Verstappen trzeci, ale bez komfortu w aucie

Max Verstappen zakończył FP1 na trzecim miejscu, 0,513 s za Leclerkiem. W trakcie sesji narzekał jednak na stan opon, więc sam wynik nie daje pełnego obrazu nastrojów w garażu Red Bulla.

Red Bull miał trening z dwóch różnych światów: Verstappen utrzymał się w czołówce, a Hadjar po błędzie stracił szansę na spokojne budowanie tempa. W Monako taki brak rytmu potrafi zaboleć bardziej niż gdziekolwiek indziej, bo tor nie rozdaje drugich szans zbyt hojnie.

McLaren daleko od walki o pierwsze miejsca

McLaren nie włączył się w bezpośrednią walkę z Ferrari, Red Bullem i Mercedesem. Lando Norris był szósty ze stratą 1,313 s, a Oscar Piastri zajął ósme miejsce.

Między kierowców McLarena wbił się Nico Hulkenberg w Audi. Drugi kierowca tej marki, Gabriel Bortoleto, był dziewiąty, a pierwszą dziesiątkę zamknął Pierre Gasly z Alpine.

Pierwsza dziesiątka FP1 w Monako

Najlepszy czas Leclerca ustawił punkt odniesienia przed drugim treningiem. Różnice w czołówce pokazują, że Ferrari zaczęło weekend bardzo mocno, ale Monako potrafi zmienić układ sił jednym ruchem kierownicy.

  • 1. Charles Leclerc, Ferrari – 1:13.978
  • 2. Lewis Hamilton, Ferrari – strata 0,226 s
  • 3. Max Verstappen, Red Bull – strata 0,513 s
  • 4. Kimi Antonelli, Mercedes – strata 0,559 s
  • 5. George Russell, Mercedes – strata 1,005 s
  • 6. Lando Norris, McLaren – strata 1,313 s
  • 7. Nico Hulkenberg, Audi – strata 1,365 s
  • 8. Oscar Piastri, McLaren – strata 1,587 s
  • 9. Gabriel Bortoleto, Audi – strata 1,772 s
  • 10. Pierre Gasly, Alpine – strata 1,850 s

Drugi trening w Monako zaplanowano na godzinę 17:00 czasu lokalnego. Po FP1 Ferrari ma najlepszą pozycję startową do dalszej pracy, ale czerwone flagi i ruch na torze już przypomniały, że w księstwie sesje przerywane czerwonymi flagami to… standard.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl