⏱️ 4 min.

Hamilton prowadzi Ferrari w Monako. McLaren Norrisa stanął, a Perez zakończył trening czerwoną flagą

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

05-06-2026 18:06
F1 Grand Prix Of China

Lewis Hamilton był najszybszy w drugim treningu przed Grand Prix Monako, a Ferrari zakończyło sesję z dubletem na szczycie tabeli. Charles Leclerc stracił do zespołowego partnera niewiele ponad jedną dziesiątą sekundy, a Max Verstappen zamknął pierwszą trójkę. McLaren Lando Norrisa zatrzymał się na torze, a końcówkę FP2 przerwała czerwona flaga po pożarze hamulców w Cadillacu Sergio Pereza.

Ferrari nie musiało od razu pokazywać wszystkiego

Najbardziej wymowny fragment treningu nie dotyczył samego przejazdu po miękkich oponach. Ferrari przez część sesji utrzymywało tempo rywali mimo jazdy na średniej mieszance, gdy Verstappen i kierowcy Mercedesa mieli już założone miękkie opony. To w Monako ma znaczenie większe niż zwykle, bo różnice w ustawieniu, zaufaniu do auta i czystym okrążeniu potrafią zrobić cały wynik kwalifikacji.

Hamilton ostatecznie zszedł do czasu 1:13.026 i nie oddał już prowadzenia. Leclerc zakończył FP2 z wynikiem 1:13.137, ale jego najlepsze sektory złożone w jedno okrążenie dałyby mu pierwsze miejsce. To klasyczna monakijska złośliwość: tempo może być, ale tor i tak wymaga perfekcyjnego zszycia każdego zakrętu.

Mercedes blisko, McLaren z problemem w najgorszym miejscu

George Russell był czwarty, a Kimi Antonelli piąty. Obaj kierowcy Mercedesa stracili do Hamiltona od czterech do pięciu dziesiątych sekundy, co na ulicznym torze brzmi już jak konkretny dystans, nawet jeśli piątek nie rozstrzyga jeszcze układu sił. McLaren nie dostał pełnej odpowiedzi na temat swojego tempa, bo sesja Norrisa skończyła się po zatrzymaniu MCL40 przy Nouvelle Chicane. Incydent wywołał tylko wirtualną neutralizację, a porządkowi szybko usunęli samochód z toru. Norris spadł przez to na dziewiętnaste miejsce z czasem 1:15.274.

Verstappen trzeci, ale Red Bull nie wyglądał jak punkt odniesienia

Verstappen był pierwszym z czołówki, który przeszedł na miękkie opony. Holender uzyskał trzeci czas, 1:13.194, czyli był blisko obu Ferrari, ale to nie Red Bull dyktował przebieg drugiego treningu. Za nim znalazły się dwa Mercedesy, a dopiero szóste miejsce zajął Isack Hadjar w drugim Red Bullu. W pierwszej dziesiątce zmieścili się też Oscar Piastri, Nico Hulkenberg, Gabriel Bortoleto i Oliver Bearman. Audi miało więc dwóch kierowców w czołowej dziesiątce, co przy specyfice Monako wygląda obiecująco przynajmniej na etapie piątkowych przejazdów.

Czerwona flaga po pożarze hamulców Pereza

W FP2 obyło się bez poważnych kraks, choć kilku kierowców otarło się o bariery. Największy moment miał Franco Colapinto w pierwszym zakręcie, ale Argentyńczyk utrzymał samochód w grze i kontynuował jazdę. Po dwóch czerwonych flagach w FP1 druga sesja długo wyglądała na znacznie spokojniejszą. Końcówkę przerwał jednak problem w Cadillacu Sergio Pereza. Hamulce w jego samochodzie stanęły w ogniu, a dyrekcja wywiesiła czerwoną flagę na ostatnie pięć minut. Kierowcy nie dostali już realnej szansy na poprawienie czasów.

Wyniki FP2 Grand Prix Monako

  • 1. Lewis Hamilton, Ferrari – 1:13.026
  • 2. Charles Leclerc, Ferrari – 1:13.137
  • 3. Max Verstappen, Red Bull Racing – 1:13.194
  • 4. George Russell, Mercedes – 1:13.405
  • 5. Kimi Antonelli, Mercedes – 1:13.529
  • 6. Isack Hadjar, Red Bull Racing – 1:14.087
  • 7. Oscar Piastri, McLaren – 1:14.088
  • 8. Nico Hulkenberg, Audi – 1:14.094
  • 9. Gabriel Bortoleto, Audi – 1:14.359
  • 10. Oliver Bearman, Haas – 1:14.456
  • 11. Pierre Gasly, Alpine – 1:14.497
  • 12. Carlos Sainz, Williams – 1:14.512
  • 13. Alexander Albon, Williams – 1:14.600
  • 14. Arvid Lindblad, Racing Bulls – 1:14.748
  • 15. Franco Colapinto, Alpine – 1:14.758
  • 16. Liam Lawson, Racing Bulls – 1:14.785
  • 17. Esteban Ocon, Haas – 1:14.845
  • 18. Sergio Perez, Cadillac – 1:15.116
  • 19. Lando Norris, McLaren – 1:15.274
  • 20. Fernando Alonso, Aston Martin – 1:15.294
  • 21. Valtteri Bottas, Cadillac – 1:15.759
  • 22. Lance Stroll, Aston Martin – 1:16.174

Monako znów premiuje detal, nie tylko czyste tempo

Ferrari zakończyło piątek z najmocniejszym sygnałem przed dalszą częścią weekendu. Hamilton ma pierwszy czas, Leclerc ma argument w postaci sektorów, a Verstappen pozostaje wystarczająco blisko, by nie skreślać Red Bulla przed kwalifikacjami. Największy znak zapytania dotyczy McLarena, bo zatrzymanie auta Norrisa ograniczyło program jazdy w sesji, w której każdy przejazd buduje rytm.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl