Alpine na czele środka stawki. Colapinto głównym autorem sukcesu

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Alpine po pięciu rundach sezonu 2026 jest na czele środka stawki Formuły 1. Grand Prix Kanady dało francuskiemu zespołowi podwójne punkty, ale za dobrym wynikiem kryje się mniej wygodna prawda: samochód nadal wymaga pracy, a Pierre Gasly nie czuje się w nim tak pewnie jak Franco Colapinto.

Najlepszy wynik Colapinto przyszedł po trudnym początku

Weekend Colapinto w Montrealu zaczął się od problemu z jednostką napędową. Argentyńczyk zjechał do alei serwisowej po okrążeniu wyjazdowym w pierwszym treningu i stracił całą sesję. Później jego tempo wyglądało już znacznie lepiej. W kwalifikacjach do sprintu zajął 13. miejsce, a w samym sprincie był dziewiąty i otarł się o punkty. W głównych kwalifikacjach awansował do pierwszej dziesiątki, a wyścig zakończył na szóstym miejscu, co było jego najlepszym wynikiem w karierze.

Najbardziej wymowny był jednak sposób, w jaki ten wynik uzyskał. Colapinto po wyjeździe z alei serwisowej poślizgnął się, przejechał po trawie i uderzył w ścianę, uszkadzając przednie skrzydło. Mimo tego utrzymał tempo i odjechał rywalom ze środka stawki. Colapinto przyznał po wyścigu, że Alpine skorzystało na problemach innych kierowców. Jednocześnie podkreślił, że zespół wykorzystał swoją szansę i dowiózł samochód do mety.

Gasly punktował, ale nie ukrywa problemu z samochodem

Pierre Gasly również zakończył Grand Prix Kanady w punktach, choć startował dopiero z 14. pola. Jego wyścig był więc dobrą akcją ratunkową, a nie pokazem pełnego komfortu za kierownicą. Francuz w ostatnich miesiącach nie był przyzwyczajony do regularnego przegrywania wewnętrznych pojedynków. W poprzednim sezonie pokonał Colapinto w kwalifikacjach 12 razy w 17 wspólnych weekendach i zdobył 16 punktów, podczas gdy Argentyńczyk nie punktował.

W Miami układ sił zaczął się jednak zmieniać. Colapinto był tam szybszy, a w Kanadzie znów pokonał Gasly’ego zarówno w sprincie, jak i w Grand Prix. Dla Alpine to dobra wiadomość, bo drugi kierowca rośnie w oczach, ale dla Gasly’ego to już sygnał ostrzegawczy. Gasly po wyścigu mówił wprost, że znów miał trudności z samochodem. Zespół musi zrozumieć, skąd bierze się ten problem i poprawić kilka obszarów przed kolejnymi rundami.

Alpine jest piąte, ale przewaga nie wygląda jak beton

Po pięciu rundach Alpine zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Zespół ma 14 punktów przewagi nad Racing Bulls i już teraz zdobył więcej punktów niż przez cały poprzedni sezon. To mocna zmiana, zwłaszcza że w ubiegłym roku Alpine zamykało klasyfikację zespołów. W 2026 r. francuska ekipa wygląda jak najstabilniejsza siła za czołówką, choć słowo „stabilna” w środku stawki F1 zawsze warto traktować z ostrożnością.

Racing Bulls pozostaje najważniejszym zagrożeniem. Liam Lawson punktował w Kanadzie, a Arvid Lindblad miał pecha, bo nie wystartował mimo miejsca w pierwszej dziesiątce na polach startowych. Haas także przywiózł poprawki do Kanady, ale amerykański zespół nie wyglądał tam tak konkurencyjnie. Audi zaczęło tracić dystans, jednak Alpine nie może zakładać, że ten układ zostanie zachowany na dłużej. Środek stawki jest zbyt ciasny, a kolejne pakiety poprawek mogą szybko zmienić kolejność.

Monako sprawdzi, czy poprawki Alpine naprawdę działają

Kolejną rundą jest Grand Prix Monako, które otwiera europejską część sezonu. Sześć wyścigów w osiem weekendów oznacza okres, w którym rozwój samochodu będzie równie ważny jak czyste tempo kierowców. Flavio Briatore, pełniący rolę doradcy wykonawczego Alpine, także studził nastroje. Według niego zespół ma przed sobą dużo pracy, jeśli chce poprawić konkurencyjność, a kierowcy nadal zgłaszają podobne uwagi do samochodu.

Dla Alpine Kanada była więc bardzo dobrym wynikiem, ale nie końcem problemów. Colapinto wykorzystał szansę, Gasly uratował punkty, a zespół umocnił się na piątym miejscu. Teraz musi udowodnić, że to nie tylko efekt cudzego pecha i jednego mocnego weekendu.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl