Nazwa Mustang zobowiązuje. Elektryczny Mustang Mach-E miał wyglądać po byku, ale wyszło… tak sobie. Na szczęście powściągliwość projektantów Forda poprawiła firma Motion R Design.
Ja tam nie lubię tuningu, bo zazwyczaj auta spod ręki tunerów za bardzo zwracają na siebie uwagę. Często też są obciachowe i zamiast poprawiać, psują wygląd samochodu.
Ale światełkiem na końcu tunelu, zieloną wyspą na morzu ścieków i kawiorem w podajniku paszy dla świń jest Motion R Design, które stworzyło bardzo atrakcyjne wdzianko dla Mustanga Mach-E. To o tyle ciekawe, że ta firma z miejscowości Lancashire w północno-zachodniej Anglii, do tej pory specjalizowała się w zestawach nadwozia i ulepszeniach wnętrza dostawczych Fordów Transit i pick-upów Ranger.
Niebieski samochód ze zdjęć przeszedł solidną kurację. Obok nowych kół, spojlera umieszczonego pośrodku pokrywy bagażnika oraz innego wypełnienia osłony silnika i nowych zderzaków (tylny z dyfuzorem), zafundowano mu zupełnie nowe nadkola oraz listwy progowe.
Rezultat tych zabiegów tchnął w elektrycznego Mustanga nowe życie, dzięki czemu z nudnego oraz zbyt ugrzecznionego stał się godny swojej nazwy.

Teslopodobne wnętrze Mustanga Mach-E.
No i fajnie!












