Policjanci jechali 281 km/h. Kara zaskakuje

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Dwaj szwedzcy policjanci podczas prywatnej przejażdżki motocyklowej rozpędzili się do ponad 280 km/h. Wpadli podczas kontroli prędkości prowadzonej przez własnych kolegów, a razem z nimi ukarano trzeciego motocyklistę. Choć przekroczenie limitu było ogromne, sąd wymierzył każdemu z mężczyzn grzywnę odpowiadającą około 1600 zł.

281 km/h na drodze E4

Do zdarzenia doszło w sierpniu 2025 roku w pobliżu miejscowości Antnäs, na południe od szwedzkiego Luleå. Trzech motocyklistów wracało na północ po przejażdżce w regionie Västerbotten. Na trasie E4 natrafili na policyjną kontrolę prędkości, podczas której funkcjonariusze korzystali z laserowego miernika.

Urządzenie zarejestrowało prędkość 281 km/h na odcinku z ograniczeniem do 110 km/h. Oznacza to przekroczenie dozwolonej prędkości aż o 171 km/h. Według informacji ujawnionych podczas postępowania pozostali motocykliści również poruszali się z ekstremalną prędkością. Jeden z funkcjonariuszy oceniał nawet, że mogli osiągnąć około 300 km/h, choć nie była to wartość potwierdzona pomiarem.

Największym zaskoczeniem dla patrolu okazała się jednak tożsamość zatrzymanych. Dwóch spośród trzech motocyklistów było policjantami, którzy w chwili zdarzenia przebywali poza służbą. Nie wykonywali żadnych czynności służbowych, a ich przejazd nie miał związku z działaniami policji.

Nie przyznali się do winy

Sprawa nie zakończyła się na zwykłym mandacie. Wobec całej trójki wszczęto postępowanie, a śledztwo dotyczące funkcjonariuszy prowadził specjalny prokurator ze Sztokholmu. Mężczyźni nie przyznawali się do zarzucanych im wykroczeń drogowych, co wymagało przeprowadzenia szerszego postępowania dowodowego.

Jeden z policjantów przekonywał nawet, że to nie on prowadził jego motocykl w chwili popełnienia wykroczenia. Argument ten nie doprowadził jednak do uniewinnienia. Sąd rejonowy uznał wszystkich trzech mężczyzn za winnych przekroczenia dopuszczalnej prędkości.

Ducati motocykl

fot. Lamborghini

Skalę zdarzenia podkreślił Hans Ihrman, główny prokurator ze specjalnej jednostki prokuratury w Sztokholmie. W rozmowie z dziennikiem „Piteå-Tidningen” zwrócił uwagę, że odnotowane prędkości były wyjątkowe. Podczas rozprawy doświadczony policjant drogowy zeznał, że nigdy wcześniej nie słyszał o tak wysokich prędkościach zmierzonych na szwedzkich drogach.

Grzywna zaskakuje wysokością

Jak poinformowały szwedzkie media 20 października 2026 roku, każdy z trzech motocyklistów został skazany na grzywnę w wysokości 4000 koron szwedzkich. To około 1600 zł przy przeliczeniu na naszą walutę. W zestawieniu z prędkością przekraczającą 280 km/h kara finansowa może wydawać się zaskakująco niska.

Warto jednak odróżnić wysokość grzywny od pozostałych możliwych konsekwencji. Już na etapie wniesienia aktu oskarżenia prokurator wskazywał, że kierowcom grozi również utrata uprawnień do prowadzenia pojazdów. Informacje o ogłoszonym wyroku nie przesądzają natomiast o ostatecznych decyzjach administracyjnych dotyczących ich praw jazdy.

Policjanci mogą stracić więcej

Dla dwóch funkcjonariuszy konsekwencje mogą wykraczać poza odpowiedzialność za wykroczenie drogowe. Ich zachowanie może zostać rozpatrzone przez specjalny organ zajmujący się sprawami dyscyplinarnymi pracowników szwedzkiej policji. Ewentualne sankcje zawodowe będą przedmiotem odrębnej oceny.

Istotne jest przy tym, że obaj mężczyźni jechali prywatnie. Nie zmienia to faktu, że jako funkcjonariusze odpowiedzialni za egzekwowanie prawa mogą podlegać dodatkowej ocenie pod kątem zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu. Na obecnym etapie nie ma jednak podstaw, by twierdzić, że zostali zwolnieni ze służby.

O skali zagrożenia najlepiej świadczą liczby. Przy prędkości 281 km/h motocykl pokonuje około 78 metrów w ciągu jednej sekundy. Nawet przy czasie reakcji wynoszącym zaledwie sekundę kierowca przejechałby więc dystans odpowiadający niemal długości pełnowymiarowego boiska piłkarskiego, zanim rozpocząłby hamowanie.

Co więcej, energia kinetyczna pojazdu poruszającego się z prędkością 281 km/h jest około 6,5 razy większa niż przy 110 km/h, zakładając identyczną masę. To pokazuje, dlaczego jazda z taką prędkością po drodze publicznej pozostawia kierowcy wyjątkowo niewielki margines na uniknięcie poważnego wypadku.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl