Mercedes GLC Electric wchodzi do gry: 94 kWh, 491 KM, 713 km WLTP

Mercedes wprowadził GLC z EQ Technology – pierwszą w pełni elektryczną odsłonę jednego z najważniejszych SUV-ów marki. Cel jest prosty: uderzyć w samo serce segmentu. Nowy GLC Electric ma akumulator o pojemności użytkowej 94 kWh, do 491 KM mocy i deklarowany zasięg 713 km wg WLTP. Do tego 800-woltowa architektura, szybkie ładowanie do 330 kW i Hyperscreen przez całą szerokość kokpitu.
Napęd i osiągi: 94 kWh, 491 KM, 800 V
GLC Electric korzysta z litowo-jonowego zestawu o pojemności użytkowej 94 kWh. W najmocniejszej konfiguracji układ daje do 491 KM, czyli o 22 KM więcej niż deklarowane 469 KM dla BMW iX3. Zasięg na papierze robi wrażenie: 713 km wg WLTP. Architektura 800 V pozwala na ładowanie DC z mocą do 330 kW. Według danych producenta w 10 minut można odzyskać ok. 303 km zasięgu.
Po doposażeniu w hak holowniczy GLC Electric zaoferował uciąg do 2,4 tony. Nie jest to rekord w klasie, ale jak na kompaktowego SUV-a segmentu premium – więcej niż przyzwoicie.

Komfort i prowadzenie: Airmatic, Car-to-X i skrętna tylna oś
Mercedes sięgnął po rozwiązania znane z klasy wyższej. Opcjonalne zawieszenie Airmatic połączono z nowym układem sterowania tłumieniem, który wykorzystał funkcję Car-to-X do wcześniejszego reagowania na niedoskonałości nawierzchni. Mówiąc prościej: jeżeli przed autem pojawiają się dziury, samochód wie o tym zawczasu i jest w stanie odpowiednio zareagować.
Do zestawu dołożono regulację prześwitu, która wykorzystuje dane z Google Maps do ustawiania optymalnej wysokości nadwozia. Manewry w mieście ułatwiła skrętna tylna oś: przy prędkościach do ok. 60 km/h (37 mph) koła tylne mogą wychylić się przeciwnie do przednich nawet o 4,5°. Standardem są szeroki pakiet systemów czynnych i biernych, w tym MB.Drive (adaptacyjny tempomat z funkcjami jazdy bez rąk w określonych warunkach) oraz MB.Parking Assist z półautonomicznym wsparciem parkowania.

Design: wielka osłona chłodnicy i 942 punkty świetlne
Jeśli ktoś zastanawiał się, czy elektryczny GLC będzie dyskretny – odpowiedź już padła. Mercedes pochwalił się ogromną osłoną chłodnicy z opcjonalnym podświetleniem obejmującym 942 punkty, w tym centralną gwiazdę. Światła LED są w standardzie, a w opcji Digital Light z subtelnym motywem trójramiennej gwiazdy w dziennych. Z tyłu motyw świetlny nawiązuje do przodu: okrągłe elementy LED połączono na klapie bagażnika, również z akcentem gwiazdy pośrodku.
Proporcje pozostały znajome: smukły dach, krótkie zwisy, detale w chromie zależnie od wersji (osłona chłodnicy, zderzaki, ramki szyb, relingi). Rozstaw osi wynosi 297 cm – o 8 cm więcej niż w spalinowym GLC – co przełożyło się na więcej miejsca w środku.

Przestrzeń i praktyczność: więcej miejsca, przedni bagażnik w komplecie
Wzrost rozstawu osi poprawił ergonomię: na nogi z przodu przybyło ok. 1,3 cm, a z tyłu blisko 5 cm. Również wysokość wnętrza zyskała (przód +4,5 cm, tył +1,5 cm). Bagażnik oferuje 570 litrów i do 1738 litrów po złożeniu oparć tylnego rzędu siedzeń. Z przodu znalazł się przedni bagażnik o dodatkowej objętości 127 litrów.
Wnętrze i systemy: 39,1-calowy Hyperscreen i wegańskie wykończenia
Deska rozdzielcza należy do ekranu: 39,1-calowy Hyperscreen rozciąga się przez cały kokpit, z ponad tysiącem diod LED i szerokimi możliwościami personalizacji zarówno po stronie kierowcy, jak i pasażera. Całością zarządza najnowszy MBUX, wzbogacony o funkcje sztucznej inteligencji rozwijane z udziałem Microsoftu i Google. Mimo „cyfrowej ściany” Mercedes pozostawił fizyczne przyciski w kluczowych miejscach: na konsoli środkowej, kierownicy i drzwiach. To wciąż samochód, a nie tablet na kołach.
Materiały? Standardem jest tapicerka z certyfikatem The Vegan Society. Dla tradycjonalistów przewidziano skórę – w tym nowe wykończenie Soft Torino oraz Nappa, dostępne m.in. w pakiecie AMG Line Sport Seat.

Asystenci i bezpieczeństwo: półautonomia w praktyce
Zestaw systemów aktywnych zgrupowano pod parasolem MB.Drive i MB.Parking Assist. W praktyce oznaczało to: adaptacyjny tempomat z prowadzeniem w pasie i wybrane funkcje jazdy bez użycia rąk (tam, gdzie prawo i infrastruktura na to pozwalają), a także półautonomiczne parkowanie.
Sprzedaż i ceny: kiedy i za ile?
Debiut rynkowy został zapowiedziany na drugą połowę 2026 roku. Oficjalnych cen nie podano. Producent zasugerował, że GLC Electric będzie droższy od spalinowego GLC w roczniku 2026.
Bilans Mercedesa
W świecie kompaktowych SUV-ów premium elektryczny GLC uderzył w trzy czułe punkty: zasięg WLTP 713 km, ładowanie 330 kW i wysoki poziom komfortu (Airmatic, skrętna oś). Hiperscreen i iluminowana osłona chłodnicy z 942 punktami świetlnymi dorzuciły efekt „wow” – choć ten ostatni element to raczej ukłon w stronę użytkowników, którzy lubią, gdy sąsiedzi widzą, na co ich stać. Na papierze to bardzo mocna karta w starciu z Audi, BMW i Porsche; prawdziwy test – jak zawsze – przyniesie dopiero ruch uliczny, ładowarki i zimowy poranek.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Chiński rynek aut gwałtownie wyhamował. Sprzedaż mocno spadła, ale są też pozytywne informacje

BMW zarobiło 10,2 mld euro, choć rynek nie pomaga. Teraz wszystko prowadzi do Neue Klasse

Stellantis i chińscy partnerzy? Wracają pogłoski o Xpeng, Xiaomi i Europie

Volkswagen Taigo Pure za 77 390 zł. 115 KM i DSG w standardzie












