Antonelli wszedł do elity F1. Ta statystyka zwykle prowadzi do mistrzostwa

Kimi Antonelli wygrał Grand Prix Miami i dołożył trzeci triumf z rzędu po zwycięstwach w Chinach oraz Japonii. W historii F1 tylko 23 kierowców potrafiło wygrać co najmniej trzy wyścigi Grand Prix z rzędu, a większość z nich później zdobywała tytuł mistrza świata.
Trzy zwycięstwa z rzędu i miejsce w bardzo wąskim gronie
Antonelli wygrał trzy z czterech dotychczasowych wyścigów tego sezonu. Seria Chiny-Japonia-Miami wprowadziła nastolatka Mercedesa do statystyki, w której nie ma przypadkowych nazwisk. Pierwszym kierowcą z taką serią był Alberto Ascari. Włoch wygrał siedem kolejnych wyścigów na początku lat 50., w okresie swoich mistrzowskich kampanii 1952 i 1953. Ten wynik przetrwał jako rekord przez dekady, aż Michael Schumacher go wyrównał w sezonie 2004.
Lista wygląda jak skrócona historia mistrzów F1
Najmocniejszy wniosek nie dotyczy samego Antonellego, tylko nazwisk obok niego. Z 23 kierowców, którzy wygrali co najmniej trzy Grand Prix z rzędu, 20 zdobyło mistrzostwo świata F1 na pewnym etapie kariery. Po wyłączeniu Antonellego i Oscara Piastriego, którzy nadal ścigają się o ten cel, zostaje tylko jeden wyjątek. Stirling Moss także miał serię trzech zwycięstw, ale nigdy nie zdobył tytułu, choć cztery razy kończył sezon jako wicemistrz świata.
Rekordy Verstappena, Vettela i Schumachera pokazują skalę
Najdłuższą serię zwycięstw w historii F1 ma Max Verstappen, który wygrał 10 kolejnych wyścigów w sezonie 2023. Za nim jest Sebastian Vettel z dziewięcioma zwycięstwami od Grand Prix Belgii do Grand Prix Brazylii 2013. W czołówce są też Alberto Ascari, Michael Schumacher i Nico Rosberg, każdy z serią siedmiu zwycięstw. To nie jest ranking jednego udanego weekendu. To statystyka, która zwykle wymaga tempa, odporności i auta zdolnego regularnie wygrywać.
- Max Verstappen: 10 zwycięstw z rzędu, Miami-Włochy 2023.
- Sebastian Vettel: 9 zwycięstw z rzędu, Belgia-Brazylia 2013.
- Alberto Ascari: 7 zwycięstw z rzędu, Belgia 1952-Argentyna 1953.
- Michael Schumacher: 7 zwycięstw z rzędu, Europa-Węgry 2004.
- Kimi Antonelli: 3 zwycięstwa z rzędu, Chiny-Miami 2026.
Antonelli nie dostał gwarancji, ale dostał mocny sygnał
Seria trzech zwycięstw nie daje automatycznie tytułu. W F1 taka passa zwykle oznacza jednak coś więcej niż formę dnia, bo kierowca musi wygrać w różnych warunkach i utrzymać przewagę przez kilka rund. W przypadku Antonellego najważniejsze jest tempo rozwoju. Miami potwierdziło, że kierowca Mercedesa nie tylko szybko wszedł na poziom zwycięstw, ale już utrzymuje rytm, który w historii F1 najczęściej prowadził do walki o największą stawkę.
Piastri i Antonelli są najnowszymi wyjątkami na liście
Oscar Piastri również figuruje w tym gronie po serii Bahrain-Miami 2025. Antonelli dołączył rok później, a jego passa Chiny-Miami 2026 nadal jest oznaczona jako trwająca. To dlatego porównanie z dawnymi mistrzami jest kuszące, ale wymaga ostrożności. Historia F1 pokazuje wyraźny wzór, jednak sezon musi dopiero odpowiedzieć, czy Antonelli zmieni świetną statystykę w pełnoprawną kampanię mistrzowską.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Tak jeździ zupełnie nowa Cupra Raval VZ. To kieszonkowa rakieta – przegląd prasy

Stellantis znów ma problem z dieslem 1.5 BlueHDi. Prawie 60 tys. aut do serwisów

Od lipca 2026 r. zmiany dla każdego nowego samochodu. Wchodzi kolejna wersja GSR2

Toyota słabo w kwalifikacjach WEC Spa. Sandbagging? Zespół odpiera zarzuty



