⏱️ 3 min.

Red Bull uspokaja w sprawie Verstappena. FIA właśnie dała mu powód, by zostać

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

08-05-2026 21:05
Max Verstappen

Laurent Mekies zapewnia, że Max Verstappen pozostaje w pełni zaangażowany w projekt Red Bulla, choć Holender otwarcie krytykuje nowe przepisy F1. Sprawę podgrzewa także przyszłe odejście Gianpiero Lambiasego do McLarena, ale FIA dorzuciła właśnie zmianę, która może częściowo uspokoić mistrza świata.

Verstappen nie ukrywał niezadowolenia z samochodów zbudowanych według regulaminu obowiązującego od 2026 roku. Problem nie dotyczy wyłącznie osiągów Red Bulla, ale też kierunku technicznego całej Formuły 1, w której większy nacisk na część elektryczną układu napędowego nie wszystkim przypadł do gustu.

Red Bull widzi zaangażowanego Verstappena

Laurent Mekies, prezes i szef zespołu Red Bull Racing, przekonuje, że wewnątrz ekipy nie ma oznak wycofania po stronie Verstappena. Według Mekiesa kierowca nadal naciska na poprawę samochodu i angażuje się w rozwój konstrukcji. Mekies opisał nastawienie Verstappena w rozmowie ze Sky Sports F1:

Max, którego widzimy, jest w pełni zaangażowany. Chce szybkiego samochodu i pomaga zespołowi go zbudować. Wkłada w to całą swoją energię i pozostaje pasjonatem tego sportu.

To ważny sygnał, bo Red Bull ma dziś dwa źródła napięcia. Pierwszym są przepisy techniczne, drugim przyszłość Lambiasego, wieloletniego inżyniera wyścigowego Verstappena, który najpóźniej w 2028 roku przejdzie do McLarena jako chief racing officer.

Samochód jest problemem, nie tylko przepisy

Mekies przyznał, że Red Bull dał Verstappenowi i Isackowi Hadjarowi bardzo trudny samochód w pierwszych trzech rundach sezonu. Priorytetem zespołu ma być teraz konstrukcja, którą kierowcy będą mogli regularnie prowadzić na granicy możliwości. Szef Red Bulla nie obiecuje od razu walki o pole position. Chodzi raczej o bazę, dzięki której Verstappen będzie mógł wykorzystać swój styl jazdy, a zespół zacznie dokładać kolejne pakiety rozwojowe.

FIA zmienia proporcje napędu od 2027 roku

FIA ogłosiła, że od 2027 roku regulamin położy większy nacisk na moc silnika spalinowego. Część spalinowa układu napędowego zyska 50 kW, a moc części elektrycznej zostanie zmniejszona o taką samą wartość. To ruch, który może częściowo odpowiedzieć na zastrzeżenia Verstappena.

Holender krytykował kierunek nowych przepisów, a większa rola silnika spalinowego może przywrócić samochodom charakter bliższy tradycyjnej Formule 1. Zmiany wprowadzone na Grand Prix Miami są traktowane przez Red Bulla jako krok naprzód. Mekies podkreśla jednak, że dopiero kolejne wyścigi pokażą, czy korekty wystarczą, by zespół zaczął regularnie odrabiać straty.

Verstappen dopiero siódmy po czterech rundach

Po pierwszych czterech rundach sezonu 2026 Verstappen zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji kierowców i ma 26 punktów. Jak na standardy Red Bulla i czterokrotnego mistrza świata, to wynik daleki od pozycji, do której przyzwyczaił rywali. Najbliższe tygodnie będą więc testem nie tylko dla nowych regulacji, ale też dla relacji Verstappena z Red Bullem. Mekies wysyła jasny komunikat: kierowca jest zaangażowany, a zespół musi dać mu samochód, który pozwoli to zaangażowanie przekuć na wyniki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl