⏱️ 3 min.

Ford kusi Verstappena. W tle Hypercar, Le Mans i wielki plan WEC

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

08-05-2026 21:05
F1 Grand Prix of Miami Max Verstappen
Źródło: Getty Images / Red Bull Content Pool

Ford prowadzi regularne rozmowy z Maxem Verstappenem o możliwym starcie w programie Hypercar w WEC. Na razie nie ma żadnego konkretnego planu, ale marka otwarcie widzi w kierowcy Red Bulla kogoś, kto mógłby wnieść do projektu znacznie więcej niż samo nazwisko.

Ford jest już obecny w długodystansowych mistrzostwach świata dzięki Mustangowi w klasie LMGT3. Od 2027 roku marka ma wejść do najwyższej kategorii z prototypem LMDh, czyli samochodem walczącym o zwycięstwa w klasyfikacji generalnej.

Verstappen i Le Mans? Ford nie ukrywa zainteresowania

Mark Rushbrook, szef Ford Performance, przyznał w rozmowie z Motorsport.com Netherlands, że temat Verstappena już pojawił się w rozmowach. Czterokrotny mistrz świata F1 od dawna pokazuje zainteresowanie ściganiem poza Formułą 1, a wkrótce ma wystartować w 24-godzinnym wyścigu na Nürburgringu Mercedesem-AMG GT3. Rushbrook opisał podejście Forda do Verstappena bardzo wprost:

Tak, oczywiście. Uwielbiamy Maxa. Uwielbiamy to, co robi w samochodzie Formuły 1 i na torze. Uwielbiamy go także poza torem. To świetny człowiek i świetny kierowca.

Ford ma z Verstappenem dodatkowe połączenie przez Red Bull Racing. Marka wróciła do Formuły 1 dzięki współpracy z zespołem Red Bulla przy układach napędowych dla Red Bull Racing i Racing Bulls.

Na razie bez konkretów, bo kalendarz F1 blokuje marzenia

Największą przeszkodą nie jest brak chęci, lecz terminarz. Verstappen ma kontrakt z Red Bullem do końca 2028 roku, a pełny sezon Formuły 1 zwykle trudno pogodzić ze startem w Le Mans. Rushbrook przyznał, że Ford niczego teraz nie ogłasza. Rozmowy dotyczą raczej tego, kiedy taki występ miałby sens i czy wszystkie strony mogłyby znaleźć właściwy moment. Szef Ford Performance tak opisał ambicje Verstappena:

On jest kierowcą wyścigowym. Chce się ścigać. Chce pojechać w Le Mans i walczyć o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, ale w większości sezonów kalendarz na to nie pozwala.

Dlaczego Ford tak bardzo chce Verstappena?

Dla Forda Verstappen byłby nie tylko marketingowym magnesem. Rushbrook mocno akcentuje jego wartość jako kierowcy rozwojowego, który potrafi przekazać inżynierom bardzo szczegółową informację zwrotną. Według Rushbrooka Verstappen podczas jazd testowych w Barcelonie potrafił po długich przejazdach opisywać zachowanie samochodu z poziomem szczegółowości cennym nawet przy zaawansowanej telemetrii.

Dane są ważne, ale kierowca tej klasy potrafi nazwać rzeczy, których wykres sam nie wytłumaczy. To szczególnie istotne przy nowym prototypie LMDh. Samochód Forda ma rozpocząć program testowy jeszcze w tym roku, więc każdy kierowca z taką precyzją techniczną byłby dla projektu realnym wzmocnieniem.

Hypercar Forda może dostać nazwisko z najwyższej półki

WEC przeżywa bardzo mocny okres, a klasa Hypercar przyciąga producentów, kierowców i kibiców, którzy jeszcze niedawno patrzyli głównie w stronę Formuły 1. Ford wchodzi więc do gry w momencie, w którym wygrana w Le Mans znów ma ogromną wartość sportową i wizerunkową.

Verstappen nie potrzebuje takiego startu do budowania reputacji, ale właśnie dlatego temat jest tak interesujący. Jeśli kiedyś pojawi się w Hypercarze Forda, będzie to decyzja kierowcy, który chce się ścigać dla samego ścigania. A to w dzisiejszym motorsporcie brzmi prawie staroświecko, czyli… całkiem dobrze.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl