⏱️ 2 min.

Audi RS6 Avant bije rekordy zamówień – ostatni dzwonek na czyste V8

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

11-08-2025 21:08
Audi Rs6 avant

Minęło sześć lat od premiery obecnej generacji Audi RS6 Avant, a popyt… zamiast spadać, właśnie osiągnął historyczne maksimum. W pierwszym półroczu 2025 r. liczba zamówień na ten model była najwyższa w historii, mimo że nowa generacja czai się tuż za rogiem.

Jak podaje niemiecki dziennik „Automobilwoche”, przedstawicielka Audi ds. sprzedaży i marketingu, Alina Seysen, potwierdziła, że RS6 Avant notuje rekordowe półroczne wyniki. W całym dziale Audi Sport (obejmującym wyłącznie modele z plakietką RS) liczba zamówień wzrosła o 41% w porównaniu z pierwszą połową 2024 roku. Dla porządku – konkurenci z Mercedesa i BMW do swoich statystyk wliczają także „półsportowe” AMG i M, co tym bardziej podkreśla wynik Audi.

Obecna generacja RS6 Avant (C8) – podobnie jak poprzednik C7 – występuje wyłącznie jako praktyczne, choć wściekle szybkie kombi. Wcześniej (C5 i C6) można je było kupić także jako sedana, ale dziś RS7 Sportback pełni tę rolę w gamie. Popularność kombi z Ingolstadt rośnie pomimo wieku konstrukcji, a powodów jest kilka. Po pierwsze, Mercedes-AMG wciąż nie pokazał nowej E63 Estate. Po drugie, BMW postanowiło, że M5 Touring dostanie napęd hybrydowy – co dla ortodoksów brzmi jak zapowiedź końca świata.

Audi również szykuje hybrydę – przyszłe RS6 Avant (C9) ma być plug-inem, choć V8 ma pozostać w ofercie. Nic dziwnego, że wielu klientów woli teraz dopisać się do listy na ostatnie „czyste” 4.0 TFSI, nawet jeśli obecna generacja korzysta już z układu mild-hybrid. W świecie coraz cięższych, coraz bardziej skomplikowanych napędów, klasyczne V8 jest jak ostatnia deska ratunku dla purystów.

Wbrew modzie na SUV-y, Audi nie zamierza rezygnować z szybkich kombi. Na horyzoncie są już kolejne generacje RS6 i mniejszego RS4 Avant – oba mają zachować wszystkie cylindry, ale wzbogacić je o silnik elektryczny i baterię. Czterocylindrowych RS-ów nie będzie, a kultowa rzędowa „piątka” powoli żegna się z rynkiem.

To jednak nie koniec nowości z działu Audi Sport. We wrześniu marka pokaże koncepcyjny model plasujący się pomiędzy TT a R8, ochrzczony roboczo „TT Moment 2.0” – zapowiedź próby powtórzenia efektu, jaki w latach 90. wywołał pierwszy TT. Wygląda więc na to, że nawet w świecie norm emisji, wagowych rekordów i elektryfikacji, w Ingolstadt wciąż ktoś pamięta, że samochód ma przede wszystkim dawać radość.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

Redaktor
Motoryzacja to dla mnie wolność. Od Fiata 126p po elektryczne superauta – każdy kilometr to przygoda.

© 2026 MotoGuru.pl