Camaro ZL1 może wrócić jako elektryczny crossover z trzema silnikami i mocą 1000 KM

Andrzej Utrata

Andrzej Utrata

Chevrolet Camaro w wydaniu ZL1 może powrócić w zupełnie nowej formie – jako elektryczny crossover z trzema silnikami i mocą około 1000 KM. Według najnowszych przecieków, premiera mogłaby nastąpić jesienią 2026 roku, a model miałby rzucić wyzwanie Fordowi Mustangowi Mach-E, korzystając z podzespołów znanych już w koncernie GM.

Chevrolet oficjalnie zakończył produkcję szóstej generacji Camaro, ale od początku podkreślał, że „nie jest to koniec historii tego modelu”. Teraz pojawiają się pogłoski, że zamiast klasycznego coupe zobaczymy SUV-a na prąd, który mógłby przyciągnąć zupełnie nowych klientów – a przy okazji podgryźć sprzedaż Mustanga Mach-E.

Według ustaleń MotorTrend, nowy Camaro miałby bazować na platformie Ultium, znanej m.in. z Blazera EV. W ofercie mogłyby znaleźć się baterie o pojemności 85 i 102 kWh, a gama silników mogłaby się składać z wersji RWD 365 KM i 440 Nm, natomiast AWD – 300 KM i 481 Nm. Plotki mówią też o odmianie SS, która miałaby korzystać z napędu Blazera EV SS, generującego 615 KM i 880 Nm.

Najbardziej elektryzująca jest jednak wizja powrotu wersji ZL1. Miałaby ona otrzymać układ trzech silników elektrycznych z gamy GMC Hummer EV, co oznaczałoby moc około 1000 KM – a w zależności od konfiguracji nawet do 1160 KM. Taki wynik lokowałby nowe Camaro w gronie elektrycznych hipersamochodów, choć w nadwoziu crossovera.

Czy taki ruch Chevroleta ma sens? W erze elektryfikacji i “SUV-izacji” rynku – zapewne tak. Jednak dla purystów, którzy kochali V8 i tylny napęd w klasycznym nadwoziu coupe, będzie to zmiana trudna do przełknięcia. Camaro ZL1 na prąd może być diabelnie szybkie, ale na pewno nie będzie brzmiało tak, jak dawniej.

O autorze

Andrzej Utrata

Andrzej Utrata

Redaktor
Redaktor zajmujący się wpływem motoryzacji na środowisko, elektromobilnością oraz polityką transportową. W swoich analizach uwzględnia pełny cykl życia pojazdu: od pozyskania surowców i produkcji, przez źródło energii oraz eksploatację, aż po recykling i utylizację.Krytycznie ocenia zarówno bezrefleksyjne promowanie elektromobilności, jak i upraszczające argumenty jej przeciwników. Analizuje dane, regulacje oraz interesy gospodarcze stojące za zmianami na rynku, jednocześnie dostrzegając realne zalety użytkowe i techniczne nowoczesnych samochodów elektrycznych. W publikacjach stara się oddzielać własne preferencje od wniosków wynikających ze źródeł i dostępnych danych.

© 2026 MotoGuru.pl