Chińczycy chcą produkować więcej aut w Europie. Chery szuka nowych fabryk

Największy eksporter aut z Chin przyspiesza ekspansję w Europie. Chery szuka nowych mocy produkcyjnych, rozważa współpracę z lokalnymi firmami i analizuje kolejne fabryki – w tym także we Francji.
Dyrektor handlowy Chery we Francji Lionel Frencha Keog powiedział, że firma aktywnie poszukuje dodatkowych mocy produkcyjnych w Europie. Producent nie ujawnił jeszcze konkretnych partnerów ani państw, w których miałby uruchomić kolejne projekty.
Francja pojawia się wśród możliwych kierunków
Francja została wymieniona jako jedna z potencjalnych lokalizacji dla nowych działań produkcyjnych. Na tym etapie Chery nie podało jednak, czy chodzi o przejęcie gotowych zakładów, wejście we współpracę z lokalnym partnerem, czy inny model obecności przemysłowej.
Chery już wzmacnia pozycję w Europie
Firma ma już za sobą ważny krok w Hiszpanii. Chery zainwestowało w joint venture z marką Ebro i uzyskało dostęp do dawnej fabryki Nissana w Barcelonie. Do 2029 roku produkcja w tym miejscu ma wzrosnąć do 200 tys. samochodów rocznie.
To pokazuje, że europejska ekspansja producenta nie kończy się na sprzedaży i coraz wyraźniej obejmuje także lokalną produkcję.
Na stole są też nowe marki i kolejne zakłady
W zeszłym roku firma wprowadziła na rynek nową globalną markę Lepas. Równolegle pojawiły się informacje o możliwym zakupie przez chińskiego producenta dwóch zakładów Volkswagena w Niemczech. Te fabryki mogłyby w przyszłości wytwarzać samochody nowej marki.
W praktyce Chery sprawdza więc kilka ścieżek jednocześnie, bo w Europie wolne moce produkcyjne nie leżą dziś dokładnie na chodniku.
Największy eksporter z Chin chce więcej
Chery jest największym eksporterem samochodów z Chin. Rozszerzenie produkcji w Europie może pomóc firmie skrócić łańcuch dostaw i mocniej zakotwiczyć się na jednym z najważniejszych rynków dla globalnej branży motoryzacyjnej. Taki ruch wpisuje się też w szerszy trend, w którym producenci z Chin coraz częściej próbują budować obecność w Europie nie tylko przez import, ale również przez lokalne zakłady.
Dla europejskich fabryk z niepewną przyszłością może to oznaczać nowe życie, choć nie każdy przyjmie ten scenariusz z otwartymi ramionami.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

GIOŚ cofa wykonanie decyzji. Tor Poznań może dalej działać

DSG potrafi zachwycić, ale jedna wersja psuje jej opinię. Oto, co warto wiedzieć przed zakupem

Silnik 1.4 TSI Volkswagena to dwa różne światy. Jeden warto rozważyć, drugi lepiej omijać

Najlepsze silniki do Passata B8. Które wybrać, a których unikać?



