Chevrolet Camaro może powrócić w zupełnie innej formie niż dotychczas. Według najnowszych informacji siódma generacja ma zadebiutować jako model na 2029 rok i otrzymać czterodrzwiowe nadwozie, a niemal równolegle Ford pracuje nad podobną odmianą Mustanga.
Nowy Camaro ma zerwać z dwudrzwiową tradycją
Produkcja szóstej generacji Camaro zakończyła się po roku modelowym 2024, ale Chevrolet nie musi żegnać się z tą nazwą na stałe. Według informacji GM Authority następca jest obecnie planowany jako samochód z roku modelowego 2029, a jego produkcja ponownie miałaby odbywać się w zakładzie Lansing Grand River Assembly w stanie Michigan.
Największą zmianą nie będzie jednak termin premiery. Nowe Camaro ma otrzymać cztery drzwi i nadwozie w stylu sportowego sedana, co oznaczałoby odejście od formuły coupe stosowanej przez kolejne generacje modelu. Chevrolet oficjalnie nie potwierdził jeszcze ani powrotu Camaro, ani takiej koncepcji, dlatego obecne informacje należy traktować jako nieoficjalne.
Napęd na tył i silnik spalinowy zamiast elektryka
Zmiana liczby drzwi nie musi oznaczać porzucenia technicznych założeń, z którymi Camaro było kojarzone. Według dotychczasowych doniesień samochód ma korzystać ze zmodernizowanej architektury Alpha i zachować układ z silnikiem z przodu oraz napędem na tylne koła. Ta sama rodzina konstrukcji ma być wykorzystywana również przy kolejnej generacji Cadillaca CT5 oraz rozważanym nowym sedanie Buicka.
Nieoficjalne informacje wskazują także, że następca Camaro pozostanie samochodem spalinowym. W planach ma znajdować się nawet ręczna skrzynia biegów, natomiast mocniejsze wersje mogą w przyszłości otrzymać wolnossący silnik V8 o pojemności 6,7 l. Sam fakt opracowywania takiej jednostki dla wariantu o wysokich osiągach pojawiał się już we wcześniejszych doniesieniach.
Ford również przygotowuje Mustanga z czterema drzwiami
Pomysł Chevroleta staje się jeszcze ciekawszy w zestawieniu z planami największego historycznego rywala Camaro. Ford pokazał dealerom prototyp czterodrzwiowego Mustanga, funkcjonującego pod nazwą Mach 4. Samochód może trafić do sprzedaży jeszcze przed końcem dekady.

fot. Ford
Według osób, które widziały prototyp, jego proporcje mają przywodzić na myśl Porsche Panamerę, przy jednoczesnym zachowaniu stylistycznych związków z obecnym Mustangiem. Ford oficjalnie nie komentuje przyszłych produktów, dlatego również w tym przypadku ostateczna wersja samochodu może różnić się od obecnych założeń.
Mustang Mach 4 może dostać hybrydowe V8
Nieoficjalne informacje dotyczące Forda sugerują, że czterodrzwiowy Mustang również nie będzie modelem elektrycznym. Według źródeł przywoływanych przez „The Wall Street Journal” ma on korzystać z napędu spalinowego wspomaganego układem hybrydowym, a jedna z rozważanych konfiguracji obejmuje silnik V8 połączony z elektryfikacją.
Wcześniejsze informacje wskazywały również na możliwość wykorzystania wydłużonej wersji architektury obecnego Mustanga S650. W takim układzie potencjalna gama mogłaby czerpać z jednostek znanych z coupe, ale Ford nie przedstawił dotąd oficjalnej specyfikacji.
Camaro i Mustang mogą spotkać się w zupełnie nowym segmencie
Jeśli oba projekty rzeczywiście trafią do produkcji, rywalizacja Camaro z Mustangiem przeniesie się na teren, na którym te modele wcześniej nie występowały. Zamiast dwóch klasycznych coupe na rynku mogą pojawić się dwa czterodrzwiowe samochody o sportowym charakterze, mające łączyć osiągi z wyraźnie większą funkcjonalnością.
Dla obu producentów byłby to sposób na poszerzenie grupy klientów bez całkowitego porzucania znanych nazw i spalinowych układów napędowych. Ford już wcześniej rozszerzył znaczenie marki Mustang za pomocą elektrycznego Mach-E, natomiast w przypadku Camaro czterodrzwiowy sedan byłby jedną z największych zmian koncepcji w historii modelu.
Na ostateczne rozstrzygnięcia trzeba jednak jeszcze poczekać.






