Ponad 90 aut trafi pod młotek. Oszust stracił kolekcję Ferrari i Lamborghini

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Lamborghini Aventador, Ferrari 488, Maserati MC20 i dziesiątki innych samochodów – imponująca kolekcja amerykańskiego biznesmena zostanie sprzedana na poczet odszkodowań dla ofiar oszustwa. 41-letni Clayton Lloyd Iley z Teksasu usłyszał wyrok 13 lat i 4 miesięcy więzienia. Śledczy ustalili, że luksusowe pojazdy kupował za pieniądze wyłudzone od klientów.

Ponad 90 samochodów

Amerykańskie służby przejęły kolekcję, której mógłby pozazdrościć niejeden miłośnik motoryzacji. Wśród ponad 90 pojazdów należących do Claytona Lloyda Ileya znalazły się zarówno współczesne supersamochody, jak i amerykańskie klasyki oraz pojazdy wojskowe. Problem w tym, że według ustaleń prokuratury zakupy były finansowane z przestępczego procederu.

Na liście zabezpieczonych samochodów znalazły się m.in. Lamborghini Aventador z 2012 roku, dwa Lamborghini Huracany z 2015 roku, Ferrari 488 z roczników 2016 i 2018 oraz Maserati MC20 z 2022 roku. Kolekcję uzupełniały Porsche Taycan z 2021 roku, Mercedes-AMG Coupe z 2016 roku i Dodge Viper w dwóch egzemplarzach – z 2006 i 2014 roku.

Nie brakowało również klasyków amerykańskiej motoryzacji. Wśród zabezpieczonych pojazdów wymieniono Pontiaca Firebirda z 1968 roku, Chevrolety Camaro z lat 1969, 1974 i 1982 oraz Pontiaca Trans Am z 1979 roku. Obok sportowych aut znalazły się wojskowy Humvee z 1989 roku i ciężarówki wojskowe BMY M923A oraz AM General M923.

Samochody mają zostać sprzedane, a uzyskane środki przeznaczone na spłatę zobowiązań wobec pokrzywdzonych. Amerykański Departament Sprawiedliwości potwierdził, że federalni śledczy zabezpieczyli wskazane pojazdy i uzyskali wstępne postanowienie o ich przepadku. Nie ujawniono natomiast łącznej wartości kolekcji ani harmonogramu sprzedaży.

Fałszywe inwestycje i miliony dolarów

Źródłem pieniędzy na kosztowne zakupy był wieloletni proceder finansowy. Iley prowadził firmę pośrednictwa ubezpieczeniowego Clayton Texas Legacy Insurance Group z siedzibą w Cross Plains w Teksasie. Oferował klientom m.in. ubezpieczenia samochodowe, mieszkaniowe, zdrowotne i na życie.

Jednocześnie od stycznia 2020 do maja 2026 roku wykorzystywał kontrolowane przez siebie przedsiębiorstwa Texas Legacy Holdings and Enterprises oraz Spartan Global Security, działające także pod nazwą Black Eagle PMC. Druga z firm przedstawiała się jako podmiot świadczący usługi ochrony i prywatne usługi wojskowe.

Kluczowym elementem oszustwa był rzekomy program inwestycyjno-pożyczkowy Bonded Note, który Iley przedstawiał jako przedsięwzięcie powiązane z amerykańskim Departamentem Obrony. Zapewniał klientów, że może ulokować ich pieniądze w programie przeznaczonym dla prywatnych wykonawców wojskowych. W rzeczywistości taki program nie istniał.

Według prokuratury tylko w ramach tego mechanizmu Iley pozyskał ponad 2 mln dolarów (ok. 7,82 mln zł). Pieniądze wykorzystywał do pokrywania prywatnych wydatków oraz finansowania kolejnych elementów oszustwa.

Klienci płacili za polisy, których nie było

Fałszywy program inwestycyjny nie był jedynym sposobem wyłudzania pieniędzy. Iley pobierał również od klientów składki ubezpieczeniowe, zapewniając ich, że wykupi dla nich odpowiednie polisy. Zamiast tego zatrzymywał wpłacone środki i przeznaczał je na własne potrzeby.

Jeszcze poważniejszy charakter miało wykorzystywanie danych osobowych pokrzywdzonych. Biznesmen posługiwał się nimi, aby bez wiedzy i zgody klientów otwierać karty kredytowe na ich nazwiska. Następnie używał uzyskanych w ten sposób środków do regulowania prywatnych wydatków i opłacania zakupów samochodów.

Część pieniędzy trafiała na rachunki Spartan Global, gdzie transakcje przedstawiano jako przychody z działalności gospodarczej. W ten sposób oszust łączył działalność ubezpieczeniową, fikcyjne inwestycje i nieuprawnione korzystanie z cudzych danych finansowych.

13 lat i 4 miesiące więzienia. Kolekcja pójdzie na sprzedaż

Clayton Lloyd Iley przyznał się do oszustwa elektronicznego i kwalifikowanej kradzieży tożsamości 17 czerwca 2026 roku. Wyrok zapadł 1 października przed federalnym sądem w Teksasie. Sędzia Mark Pittman wymierzył 41-latkowi karę 160 miesięcy pozbawienia wolności, czyli 13 lat i 4 miesięcy.

W ramach porozumienia z prokuraturą skazany zgodził się również na przepadek ponad 90 samochodów nabytych dzięki oszustwom. Ich sprzedaż ma umożliwić odzyskanie przynajmniej części pieniędzy utraconych przez poszkodowanych. Nie wiadomo jeszcze, jaka kwota ostatecznie trafi do wierzycieli.

Prokurator federalny Ryan Raybould podkreślił, że działalność Ileya miała konsekwencje wykraczające poza straty finansowe:

Działania Claytona Ileya wyrządziły rzeczywiste szkody finansowe i emocjonalne osobom, które obrał za cel. Wiele z nich powierzyło mu swoje dane osobowe i ciężko zarobione pieniądze. Ten wyrok odzwierciedla nasze zaangażowanie w pociąganie oszustów do odpowiedzialności. Ci, którzy okradają członków naszej społeczności, manipulują nimi za pomocą fikcyjnych przedsięwzięć i bezprawnie wykorzystują ich tożsamość, poniosą poważne konsekwencje na szczeblu federalnym.

W śledztwie uczestniczyły FBI, Texas Rangers, Departament Bezpieczeństwa Publicznego Teksasu oraz lokalna policja w Stephenville. Sprawa zakończyła się nie tylko wieloletnim wyrokiem więzienia, ale również utratą niezwykłego zbioru samochodów.

Dla kolekcjonerów ewentualna sprzedaż przejętych pojazdów może być interesującą okazją do zakupu rzadkich modeli. Dla pokrzywdzonych najważniejsze pozostaje jednak to, ile pieniędzy uda się odzyskać. Nawet ponad 90 luksusowych i kolekcjonerskich samochodów nie daje gwarancji pełnego pokrycia strat.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl