Nowoczesne reflektory LED miały poprawić widoczność po zmroku, ale coraz więcej kierowców skarży się, że światła nadjeżdżających samochodów ich oślepiają. Amerykańska administracja zapowiedziała gruntowną zmianę przepisów dotyczących oświetlenia pojazdów. Pod lupę trafią nie tylko jasność reflektorów, lecz także wysokość ich montażu, ustawienie oraz technologie, które w Europie są stosowane od lat.
Reflektory LED stały się problemem
Amerykańska agencja bezpieczeństwa ruchu drogowego NHTSA ogłosiła 6 października 2026 roku rozpoczęcie prac nad modernizacją federalnej normy FMVSS 108, regulującej oświetlenie samochodów. Powodem są między innymi rosnące skargi kierowców na oślepiające reflektory oraz ograniczenia prawne utrudniające stosowanie nowoczesnych rozwiązań.
Problem nabiera znaczenia wraz z upowszechnieniem technologii LED, która dominuje już w reflektorach nowych samochodów. Diody pozwalają uzyskać mocne i precyzyjnie kierowane światło, ale źle zaprojektowany lub nieprawidłówo ustawiony układ może powodować znaczny dyskomfort u innych uczestników ruchu.
Do tego dochodzi popularność wysokich SUV-ów i pickupów. Ich reflektory często znajdują się wyżej niż w tradycyjnych samochodach osobowych, przez co wiązka światła może padać bezpośrednio na wysokość oczu kierowców niższych pojazdów. NHTSA zamierza zbadać wpływ wysokości montażu i ustawienia lamp na widoczność oraz potencjalne oślepianie innych kierowców.
Przepisy pamiętają jeszcze lata 90.
Jednym z głównych problemów jest wiek amerykańskich regulacji. Jak wskazuje Reuters, federalne wymagania dotyczące jasności reflektorów nie były zasadniczo zmieniane od 1997 roku. W tym czasie technologia oświetlenia samochodowego przeszła ogromną ewolucję, od tradycyjnych żarówek halogenowych po zaawansowane układy diodowe.
Co ciekawe, Stany Zjednoczone dopuściły reflektory adaptacyjne ADB (Adaptive Driving Beam) dopiero w 2022 roku. Systemy te potrafią automatycznie ograniczać oświetlenie wybranych fragmentów drogi, aby nie oślepiać innych kierowców, a jednocześnie utrzymywać dobre doświetlenie pozostałego obszaru.
Jednak samo dopuszczenie technologii nie rozwiązało problemu. Amerykańskie wymagania techniczne różnią się od standardów stosowanych na innych rynkach, co utrudnia producentom wykorzystanie istniejących już rozwiązań. Według Road & Track do grona producentów, którzy opracowali systemy spełniające specyficzne amerykańskie wymagania, należą Tesla i Rivian.
Pięć obszarów zmian. Nie tylko jasność
NHTSA przedstawiła pięć zagadnień, którymi zajmą się eksperci przygotowujący nowe przepisy. Pierwszym jest ograniczenie oślepiania przez reflektory, ze szczególnym uwzględnieniem współczesnych technologii oświetleniowych.
Kolejne dotyczą unowocześnienia wymagań dla diod LED, czujników zmierzchu, automatycznych świateł drogowych oraz wymiennych źródeł światła. Agencja chce również przeanalizować wysokość i ustawienie reflektorów, a także zaktualizować procedury badań elementów optycznych wykonanych z tworzyw sztucznych i wymiennych kloszy.
Ostatnim obszarem będzie zbliżenie amerykańskich przepisów do międzynarodowych standardów bezpieczeństwa. To szczególnie istotne dla producentów sprzedających te same modele samochodów w Europie i Stanach Zjednoczonych.
Zmiany mogą więc dotyczyć nie tylko tego, jak mocno świecą reflektory, lecz także sposobu kształtowania i kontrolowania wiązki światła. W praktyce oznacza to możliwość szerszego wykorzystania rozwiązań, które poprawiają widoczność bez niepotrzebnego oślepiania innych uczestników ruchu.

fot. MotoGuru.pl
Oślepianie przeszkadza kierowcom
Rosnąca liczba skarg nie oznacza automatycznie, że oślepienie reflektorami odpowiada za dużą część wypadków. Według danych NHTSA przywoływanych przez Reutersa w latach 2015-2023 czynnik ten występował w około 1-2 na 1000 nocnych wypadków drogowych.
Nie należy jednak utożsamiać tej statystyki z pełną skalą problemu. Krótkotrwałe oślepienie może powodować dyskomfort i ograniczać zdolność dostrzegania przeszkód, nawet jeśli nie prowadzi do zdarzenia odnotowanego w policyjnych statystykach. Szczególnie wrażliwą grupą są starsi kierowcy.
Amerykańscy politycy zwracali już uwagę na potrzebę określenia maksymalnej jasności reflektorów. Zapowiedziane prace NHTSA mają jednak szerszy zakres i obejmują również konstrukcję, położenie oraz sposób działania oświetlenia.
Amerykanie chcą zbliżyć się do Europy
Jednym z najciekawszych elementów reformy jest plan harmonizacji wymagań z przepisami międzynarodowymi. Europejscy kierowcy od lat mogą korzystać z zaawansowanych reflektorów adaptacyjnych, podczas gdy producenci oferujący podobne rozwiązania w USA muszą uwzględniać odmienne zasady homologacji.
Ujednolicenie wymagań mogłoby ograniczyć konieczność opracowywania osobnych wersji oświetlenia dla poszczególnych rynków. Nie oznacza to jednak automatycznego przyjęcia wszystkich europejskich przepisów. Ostateczny zakres zmian będzie zależał od ustaleń ekspertów i przebiegu procesu legislacyjnego.
Jonathan Morrison, administrator NHTSA, podkreślił, że obecne przepisy ograniczają możliwość wprowadzania najnowszych technologii poprawiających bezpieczeństwo. Zapowiedział przy tym współpracę z branżą i specjalistami:
Dzisiejsze normy nie pozwalają producentom samochodów stosować najnowszych technologii oświetleniowych poprawiających bezpieczeństwo, dlatego gromadzimy kluczowych ekspertów i zainteresowane strony, aby unowocześnić nasze przepisy i zająć się potencjalnymi przyczynami oślepiania. Takie podejście oparte na współpracy pozwoli nam zaktualizować przestarzałe regulacje, wspierać innowacje i zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Kiedy przepisy wejdą w życie?
Na razie nie podano daty wprowadzenia nowych wymagań. NHTSA zdecydowała się na procedurę uzgadniania przepisów z udziałem przedstawicieli branży, organizacji zajmujących się bezpieczeństwem oraz ekspertów technicznych. To pierwszy przypadek od ponad 25 lat, gdy agencja wykorzystuje taki mechanizm do modernizacji standardów oświetlenia samochodowego.
Amerykański sekretarz transportu – Sean Duffy – ma powołać zespół liczący maksymalnie 18 przedstawicieli zainteresowanych środowisk. Znajdą się w nim między innymi producenci oświetlenia, organizacje branżowe, instytucje badawcze i stowarzyszenia inżynierskie.
Do 9 listopada 2026 roku NHTSA przyjmuje uwagi dotyczące zakresu prac, składu zespołu oraz zgłoszenia kandydatów. Dokumenty można przekazywać za pośrednictwem serwisu regulations.gov w ramach postępowania NHTSA-2026-1981.
Najważniejsze jest to, że amerykańska administracja oficjalnie dostrzegła problem oślepiających reflektorów i zamierza przeanalizować go na poziomie przepisów technicznych. Na konkretne ograniczenia, nowe wymagania homologacyjne i ich skutki dla producentów trzeba jednak poczekać. Nie ogłoszono jeszcze ani nowych limitów jasności, ani obowiązku wymiany reflektorów w samochodach.






