Jeszcze niedawno pracownicy Porsche mogli liczyć na roczne premie przekraczające 40 tys. zł. Teraz niemiecki producent całkowicie zrezygnował z wypłaty dodatkowego wynagrodzenia za 2025 rok, a na tym oszczędności się nie kończą. Firma, która przez lata słynęła z hojnego dzielenia się zyskami, przeprowadza gruntowną restrukturyzację.
Od niemal 10 tys. euro do zera
Porsche przez wiele lat należało do najbardziej hojnych pracodawców w niemieckiej branży motoryzacyjnej. System dobrowolnych premii funkcjonuje w przedsiębiorstwie od 1997 roku, a od co najmniej 2007 roku pracownicy regularnie otrzymywali dodatkowe pieniądze za wyniki finansowe firmy.
Jeszcze za 2023 rok maksymalna premia wynosiła 9690 euro (ok. 42 418 zł). Rok później kwotę obniżono do 5250 euro (ok. 22 982 zł). Za 2025 rok uprawnieni pracownicy nie otrzymają natomiast żadnej rocznej premii.
Decyzję ogłoszono w kwietniu 2026 roku. Przedstawiciel Porsche wyjaśnił wówczas niemieckim mediom, że powodem rezygnacji z dobrowolnej wypłaty jest sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstwa. O zmianie poinformowano wcześniej załogę.
Dotychczas system obejmował pracowników zatrudnionych na stałe w niemieckich zakładach Porsche AG i spółkach zależnych, w tym w fabryce w Lipsku. Łącznie chodziło o ponad 27 tys. osób. Dla wielu z nich roczna premia stanowiła znaczący dodatek do podstawowego wynagrodzenia.
Zyski Porsche gwałtownie stopniały
Rezygnacja z premii jest konsekwencją wyjątkowo trudnego roku dla tego niemieckiego producenta. W 2025 roku zysk netto Porsche spadł o 91,4%, osiągając zaledwie 310 mln euro (ok. 1,36 mld zł). Rok wcześniej firma zarobiła niemal 3,6 mld euro (ok. 15,76 mld zł).
Przychody zmniejszyły się o 9,5%, do 36,27 mld euro (ok. 158,77 mld zł). Jeszcze bardziej wymowna była rentowność operacyjna sprzedaży, która wyniosła zaledwie 1,1%. Dla producenta samochodów luksusowych, przyzwyczajonego do wysokich marż, oznaczało to konieczność zdecydowanej zmiany strategii.

fot. Porsche
Na pogorszenie wyników wpłynęło kilka czynników. Porsche zmaga się ze spadkiem zainteresowania samochodami w Chinach, skutkami amerykańskiej polityki celnej oraz kosztami przebudowy gamy modelowej. Problemem okazało się również słabsze od oczekiwań tempo rozwoju rynku samochodów elektrycznych.
Nie tylko pracownicy muszą oszczędzać
Brak premii za 2025 rok dotknął również członków zarządu Porsche. Kierownictwo nie otrzymało rocznych bonusów, a podstawowe wynagrodzenia menedżerów pozostały zamrożone.
Oszczędności obejmują także przyszłe warunki zatrudnienia. W lipcu 2026 roku zarząd i przedstawiciele pracowników uzgodnili pakiet restrukturyzacyjny, który przewiduje stopniowe ograniczanie niektórych świadczeń.
Jedną z istotnych zmian jest obniżenie dobrowolnej części dodatku świątecznego. Do 2035 roku ma ona spaść z 45 do 5% miesięcznego wynagrodzenia. W rezultacie całkowity dodatek świąteczny zostanie zmniejszony z maksymalnie 100 do 60% miesięcznej pensji.
Zmieni się również sposób ustalania przyszłych dobrowolnych premii, które mają być jeszcze ściślej powiązane z wynikami finansowymi przedsiębiorstwa. Nie oznacza to jednak całkowitego i bezterminowego zlikwidowania wszystkich dodatkowych wypłat.
W sierpniu 2026 roku Porsche przewidziało bowiem jednorazową premię transformacyjną w wysokości 1500 euro (ok. 6566 zł) dla pracowników objętych odpowiednimi warunkami zatrudnienia. Członkowie związku IG Metall otrzymują dodatkowe 411 euro (ok. 1799 zł), co daje łącznie 1911 euro (ok. 8366 zł).
Porsche ograniczy zatrudnienie o tysiące osób
Zmiany w systemie wynagrodzeń są częścią znacznie większego planu. Porsche zamierza zredukować zatrudnienie o około 9 tys. osób do 2035 roku, uwzględniając wcześniejsze i nowo uzgodnione działania. To mniej więcej jedna piąta liczby pracowników zatrudnionych pod koniec 2024 roku.
Sam pakiet uzgodniony w lipcu przewiduje likwidację kolejnych 5 tys. stanowisk. Redukcje mają odbywać się przede wszystkim poprzez naturalne odejścia pracowników, rozwiązania związane z wiekiem zatrudnionych, wcześniejsze emerytury oraz dobrowolne porozumienia.
W zamian producent zobowiązał się do zabezpieczenia niemieckich lokalizacji do 2035 roku. Zaplanowano również inwestycje o łącznej wartości 2,1 mld euro (ok. 9,19 mld zł) w zakłady w Zuffenhausen i centrum rozwojowe w Weissach.
Nowy szef Porsche zmienia kierunek
Od stycznia 2026 roku Porsche kieruje Michael Leiters, który zastąpił Olivera Blume. Nowy prezes musi przywrócić rentowność przedsiębiorstwa w warunkach słabszego popytu i rosnących kosztów działalności.
Jednym z filarów nowej strategii jest większe skupienie na samochodach o wysokich marżach. Porsche zamierza ograniczać liczbę wariantów modelowych, zwiększać znaczenie indywidualizacji pojazdów oraz lepiej wykorzystywać współpracę technologiczną z Audi.
Producent nie rezygnuje z elektromobilności, ale chce zachować bardziej zróżnicowaną ofertę napędów. Samochody spalinowe, hybrydowe i elektryczne mają współistnieć w gamie, zamiast podporządkowywania całej strategii jednemu rozwiązaniu.

fot. Porsche
Podczas prezentacji planu naprawczego w październiku 2026 roku Porsche wskazało, że długoterminowym celem jest osiągnięcie 15-procentowej marży operacyjnej. Firma chce również dostosować skalę działalności tak, aby osiąganie progu rentowności było możliwe przy sprzedaży około 200 tys. samochodów rocznie.
Symbol końca wyjątkowo hojnych czasów
Decyzja o niewypłaceniu premii za 2025 rok ma znaczenie wykraczające poza same wynagrodzenia. Porsche przez lata było przykładem producenta, który potrafił łączyć wysoką rentowność z atrakcyjnymi świadczeniami dla załogi. Obecnie nawet marka kojarzona z luksusem i wysokimi cenami samochodów musi ograniczać koszty.
Nie jest to zresztą problem wyłącznie Porsche. Inni niemieccy producenci również ograniczają premie, choć nie wszyscy zdecydowali się na ich całkowite wyzerowanie. Mercedes przewidział za 2025 rok bonusy sięgające 3139 euro (ok. 13 741 zł), natomiast Volkswagen zatwierdził jednorazową wypłatę w wysokości 1250 euro (ok. 5472 zł).
Dla pracowników Porsche najważniejsze pozostaje pytanie, kiedy poprawa wyników finansowych przełoży się ponownie na ich wynagrodzenia. Firma deklaruje chęć odbudowy rentowności, ale jednocześnie przygotowuje się do funkcjonowania przy mniejszej skali produkcji i niższych kosztach zatrudnienia. Powrót do premii z rekordowych lat nie jest więc przesądzony.






