MotoGuru.pl

Start produkcji w fabryce Tesli pod Berlinem ma być opóźniony. Powodem brak zgody niemieckich władz

Pierwszy europejski zakład Tesli ma zostać otwarty latem tego roku, ale do tej pory Amerykanie nie otrzymali ostatecznych pozwoleń środowiskowych. W związku z tym krytykują opieszałą niemiecką biurokrację.

Nowy zakład ma powstać tuż pod Berlinem i docelowo zatrudniać 12 000 pracowników. Początek produkcji jest planowany na lipiec bieżącego roku. Z niemieckiej fabryki amerykańskiej marki mają wyjeżdżać Modele 3 i Y, a w przyszłości być może nowy hatchback, zaprojektowany specjalnie z myślą o rynkach Starego Kontynentu.

Póki co, plany Tesli są pisane patykiem na wodzie, co wynika z opieszałości władz Brandeburgi. Amerykanie w wydanym przez siebie komunikacie użyli słowa „irytujące” w odniesieniu do faktu, że 16 miesięcy od złożenia wniosku, nadal brakuje harmonogramu wydania ostatecznego pozwolenia środowiskowego, czym zajmuje się urząd ds. środowiska wspomnianego kraju związkowego.

Jednym z aut produkowanych w Berlinie ma być Tesla Model Y.

W oświadczeniu Tesli, do którego dotarło Niemieckie Stowarzyszenie Prasowe, napisano, że producent chce, aby proces budowy przyjaznych dla środowiska projektów przemysłowych i transportowych przebiegał „szybką ścieżką”, argumentując, że produkcja samochodów elektrycznych równoważy wpływ budowy fabryki na środowisko.

Amerykanie ponadto twierdzą, że najbardziej rażącym problemem jest fakt, iż niemieckie prawo tak samo traktuje projekty proekologiczne – takim w zamyśle Tesli jest budowa fabryki produkującej elektryki – jak i te, które mają negatywny wpływ na środowisko:

Niemieckie ramy wydawania pozwoleń dla projektów przemysłowych i infrastrukturalnych, jak również dla planowania przestrzennego, stoją w bezpośredniej sprzeczności z pilną potrzebą planowania i realizacji takich projektów w celu przeciwdziałania zmianom klimatu.

Zgoda Brandenburgi na uruchomienie fabryki była wielokrotnie przesuwana. Ostatnio miała zostać wydana w marcu, ale tak się nie stało. Do tego faktu ustosunkował się minister gospodarki Brandenburgii – Joerg Steinbach – w rozmowie z gazetę Frankfurter Allgemeine Zeitung. Stwierdził, iż „ma nadzieję, że władze odpowiedzialne za kwestie środowiska nie zepchną tego projektu z właściwych kursu”.

W tym całym zamieszaniu chodzi właśnie o środowisko naturalne. Tesla już spotkała się z oporem ze strony aktywistów, oskarżających ją o wycinkę lasu sosnowego, usuwanie nietoperzy, a także o nadmierne zużywanie wody przy produkcji samochodów.

Drugie auto mające powstawać w Berlinie – Tesla Model 3 – to obecnie najpopularniejszy elektryk na świecie.

Krytyka niemieckich władz ze strony Tesli znalazła się w liście popierającym niemiecką organizację non-profit Deutsche Umwetlhilfe, która domaga się, żeby niemiecki rząd federalny stworzył program, aby osiągnąć krajowy cel ochrony klimatu do 2030 roku.

Jak dotąd, szybkie tempo budowy fabryki spotkało się z pozytywnymi komentarzami w niemieckiej prasie i za granicą.