Nowy samochód z salonu powinien mieć lakier w nienagannym stanie. Tymczasem na Omodzie 5, która niedawno trafiła do właściciela, specjaliści od detailingu pokazali liczne niedoskonałości karoserii. Nagranie opublikowane w mediach społecznościowych zwraca uwagę na problem, o którym wielu kupujących przypomina sobie dopiero po odbiorze auta.
Rysy na nowym samochodzie
Studio Angel Detailing opublikowało na TikToku nagranie przedstawiające Omodę 5, która niedawno opuściła salon samochodowy. Zamiast idealnie gładkiej i błyszczącej powierzchni na lakierze można dostrzec drobne zarysowania oraz inne niedoskonałości. To widok, którego trudno oczekiwać po fabrycznie nowym samochodzie.
Autorzy nagrania zwracają również uwagę na ślady określane jako oksydacja, czyli zmiany związane z utlenianiem powierzchni. Nie oznacza to jednak, że na podstawie samego filmu można jednoznacznie rozpoznać charakter wszystkich widocznych defektów.
Nie wiadomo również, kiedy i w jakich okolicznościach powstały zarysowania. Mogło do tego dojść na różnych etapach transportu, przechowywania lub przygotowywania pojazdu do wydania. Bez dokładniejszych oględzin nie sposób wskazać przyczyny ani ustalić, kto odpowiada za stan lakieru.
Detailing ujawnia niedoskonałości
Samochód trafił do specjalistów zajmujących się pielęgnacją i zabezpieczaniem karoserii. Na opublikowanym materiale pokazano niedoskonałości powierzchni oraz prace mające poprawić wygląd i ochronę lakieru.
W przypadku płytkich zarysowań skutecznym rozwiązaniem może być korekta lakieru, polegająca na mechanicznym usunięciu cienkiej warstwy jego zewnętrznej powłoki. Pozwala to ograniczyć widoczność części defektów i przywrócić powierzchni bardziej jednolity połysk. Nie jest to jednak metoda uniwersalna.
Głębsze uszkodzenia mogą wymagać innych działań, a nadmierne polerowanie prowadzi do niepotrzebnego zmniejszania grubości powłoki lakierniczej. Dlatego przed rozpoczęciem prac warto ocenić rodzaj defektów i sprawdzić, czy ich usunięcie jest możliwe bez nadmiernej ingerencji w lakier.
Czy Omoda ma problem?
Widok porysowanego lakieru na nowej Omodzie może budzić pytania o jakość samochodów chińskiego producenta. Trzeba jednak wyraźnie oddzielić stan konkretnego egzemplarza od oceny całej marki. Jedno nagranie nie stanowi dowodu na systemowy problem z jakością lakierowania Omody 5.
Podobne niedoskonałości mogą występować również w samochodach innych producentów. Karoseria jest narażona na kontakt z zabrudzeniami, niewłaściwymi akcesoriami do mycia czy czynnikami atmosferycznymi jeszcze przed przekazaniem pojazdu klientowi. Nawet prawidłowo polakierowane auto może więc zostać zarysowane podczas późniejszych czynności.
W tym przypadku nie ma wystarczających informacji, aby rozstrzygnąć, czy ślady powstały w fabryce, podczas transportu, czy już w salonie. Nagranie Angel Detailing nie pozwala też ocenić, jak często podobne sytuacje zdarzają się w przypadku Omody.
Odbiór auta pod lupą
Historia tego egzemplarza jest dobrym powodem, aby przypomnieć o oględzinach samochodu przed podpisaniem dokumentów odbioru. Fabryczna nowość nie gwarantuje bowiem, że pojazd nie ma żadnych uszkodzeń kosmetycznych.
Najlepiej obejrzeć karoserię w świetle dziennym, a jeśli nie jest to możliwe, skorzystać z mocnego, równomiernego oświetlenia. Przydatna okazuje się również latarka, której światło padające pod odpowiednim kątem pozwala zauważyć drobne zarysowania niewidoczne podczas pobieżnych oględzin.
Szczególną uwagę warto zwrócić na maskę, błotniki, drzwi, progi, krawędzie elementów nadwozia i okolice klamek. Należy też sprawdzić, czy poszczególne panele mają jednolity połysk, podobną fakturę oraz czy nie widać na nich śladów ewentualnych napraw lakierniczych.
Jeżeli kupujący zauważy nieprawidłowości, powinien wykonać zdjęcia i zgłosić zastrzeżenia sprzedawcy jeszcze przed zakończeniem odbioru. Dobrym rozwiązaniem jest wpisanie uwag do protokołu przekazania pojazdu oraz ustalenie sposobu rozwiązania problemu. Taka dokumentacja może okazać się istotna w przypadku późniejszego sporu dotyczącego stanu samochodu.
Nie każda rysa wymaga korekty
Właściciele nowych samochodów coraz częściej decydują się na dodatkowe zabezpieczenie karoserii. Do wyboru mają między innymi powłoki ochronne oraz folie PPF. Warto jednak pamiętać, że ich zadaniem jest przede wszystkim ochrona powierzchni, a nie usuwanie istniejących uszkodzeń.
Powłoka ceramiczna może ułatwiać pielęgnację i ograniczać przywieranie zabrudzeń, ale nie zapewnia skutecznej ochrony przed wszystkimi zarysowaniami. Folia PPF stanowi dodatkową barierę mechaniczną, choć również ma swoje ograniczenia. Przed zastosowaniem któregokolwiek rozwiązania należy ocenić stan lakieru i ustalić, czy wymaga wcześniejszego przygotowania.
Co istotne, kupujący nie powinien automatycznie zakładać, że musi na własny koszt zlecić detailing, aby doprowadzić fabrycznie nowy samochód do oczekiwanego stanu. Jeśli nieprawidłowości występowały już w chwili wydania pojazdu, w pierwszej kolejności warto wyjaśnić sprawę ze sprzedawcą.
Przypadek Omody 5 pokazuje przede wszystkim, jak ważna jest kontrola samochodu jeszcze w salonie. Kilkanaście minut dokładnych oględzin może pomóc wychwycić defekty, których późniejsze zgłoszenie będzie wymagało dodatkowych wyjaśnień i dokumentacji.






