MotoGuru.pl

Tesla Model S Plaid+ ma 1020 KM i 837 km zasięgu

Tesla zaprezentowała zmodernizowane warianty Modelu S i Modelu X. I tym razem zmieniło się całkiem sporo, szczególnie pod względem sposobu zagospodarowania kokpitu. 

Tesla Model S Plaid i Plaid+

Tesla Model S w wersji Plaid korzysta z 3 silników elektrycznych, wytwarzających łączną moc aż 1020 KM. Ma to swoje odzwierciedlenie w osiągach. Rozpędzenie się od 0 do 100 km/h ze startu zatrzymanego to kwestia zaledwie 2,1 s. Prędkość maksymalna przekracza 322 km/h. 

Ale jeśli dla niektórych to wciąż za mało, mogą zdecydować się na wariant Plaid+ o mocy ponad 1100 KM. Elon Musk zapewnia, że najmocniejsza odmiana jest także najszybszym produkcyjnym autem świata na dystansie ¼ mili (poniżej 9 sekund!) oraz mistrzem świata w sprincie do 60 mil/h (poniżej 2 sekund).

Wersję bez plusa bije także w ujęciu maksymalnego deklarowanego zasięgu – na jednym ładowaniu przejedzie aż 837 zamiast 627 km. Jest tylko jedno „ale”, czyli cena. Dodatkowy plusik w nazwie to koszt blisko 85 000 zł, który trzeba dorzucić do ceny wyjściowej Plaida, startującej z pułapu 529 990 zł. 

Tesla Model X Plaid kosztuje od 119 990 dolarów w USA.
Tesla Model X Plaid

Model X także jest dostępny w 1020-konnej wersji, której osiągi naturalnie są nieco mniej imponujące w porównaniu do Modelu S. Przyspieszenie od 0 do 60 mil/h zajmuje 2,5 sekundy, ćwierć mili „pęka” po 9,9 s, a prędkość maksymalna to zaledwie 262 km/h. Maksymalny zasięg również jest gorszy i wynosi 547 km. Cena startuje z tego samego pułapu 529 990 zł. Wszystkie Plaidy zyskały nowe pompy ciepła, dzięki którym pojazdy są w stanie przejechać 5 razy więcej ćwiartek w stosunku do wcześniejszych odmian.

Pod względem wizualnym najwięcej zmieniło się we wnętrzu. Znajdziemy w nim trzy ekrany – 12,3-calowy nad kolumną kierownicy, 17-calowy umieszczony na konsoli centralnej oraz 8-calowy przeznaczony dla pasażerów drugiego rzędu siedzeń. Jednak całe show skradła… kierownica, przywodząca na myśl pierwszy model koncepcyjny o nazwie Roadster. 

Kierownica z serii „WTF”

Jest ścięta u dołu oraz pozbawiona górnej części – swoim kształtem przywodzi na myśl kierownice rodem z samochodów wyścigowych, np. serii LMP. Jednak wyczynowe auta różnią się znacząco od drogowych, mają bardziej bezpośrednie układy kierownicze, co racjonalizuje zastosowanie innego rodzaju wolantów. Jak ta kwestia wygląda w przypadku Tesli? Czy to rozwiązanie zapewnia wygodę podczas codziennej eksploatacji oraz czy w podbramkowych sytuacjach nie zaważy na bezpieczeństwie? Tego nie wiemy.

Jedno jest pewne: wzbudza kontrowersje.

Wyposażenie

Producent twierdzi, że 17-calowe wyświetlacze sprzężono z komputerem o mocy obliczeniowej podobnej do tej, jakimi szczycą się najnowsze konsole, co oznacza, że mogą zostać wykorzystane do gry np. w Witchera 3 lub Cyberpunka przy użyciu bezprzewodowego kontrolera. 

Udogodnień jest więcej, m.in. 22-głośnikowy system audio klasy premium z aktywną redukcją szumów, podgrzewane fotele z przodu i z tyłu, trójstrefowy system klimatyzacji z filtrem HEPA oraz ochrona przed promieniowaniem ultrafioletowym i podczerwonym.

Bazowa wersja, czyli Model S Long Range, oferująca zasięg do 663 km, przyspieszenie od 0 do 60 mil/h w 3,1 sekundy oraz prędkość maksymalną 250 km/h kosztuje od 395 990 zł. Za Model X w tej samej specyfikacji trzeba wydać od 434 990 zł. Pierwsze egzemplarze Plaidów zostaną wysłane do nowych właścicieli już w przyszłym miesiącu.