Tesla „zmądrzała” po śmiertelnej strzelaninie. Dodała nieoczywistą funkcję

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Tesla wprowadziła funkcję Emergency Drive Away, która w sytuacji zagrożenia pozwala ruszyć samochodem mimo podłączonego przewodu Superchargera. Rozwiązanie ma umożliwić kierowcy natychmiastowe opuszczenie niebezpiecznego miejsca, ale skorzystanie z niego oznacza uszkodzenie auta i ładowarki.

Awaryjny odjazd zamiast blokady

Standardowo Tesla nie pozwala włączyć trybu jazdy, jeśli przewód ładowania nadal znajduje się w gnieździe samochodu. To zabezpieczenie przed przypadkowym ruszeniem z podłączonym kablem. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia oznacza jednak, że kierowca musi najpierw odłączyć samochód od ładowarki.

Emergency Drive Away pozwala ominąć tę blokadę. Po próbie włączenia trybu jazdy z podłączonym Superchargerem na ekranie pojawia się specjalne ostrzeżenie. Kierowca musi przytrzymać pedał hamulca i potwierdzić aktywację funkcji, po czym samochód pozwoli mu ruszyć.

Nie oznacza to jednak, że Tesla opracowała mechanizm automatycznie wypinający wtyczkę. Samochód po prostu odjeżdża z nadal podłączonym przewodem, a połączenie zostaje zerwane pod wpływem siły. Producent wprost ostrzega, że skutkiem będzie uszkodzenie pojazdu oraz Superchargera.

Funkcja po tragicznej strzelaninie

Nowe rozwiązanie pojawiło się po tragicznych wydarzeniach przy stacji Supercharger w Twin Falls w stanie Idaho. W sierpniu 2026 roku doszło tam do strzelaniny, podczas której ofiarami byli również ludzie znajdujący się przy samochodach Tesli.

W takiej sytuacji standardowe zabezpieczenie uniemożliwiające jazdę z podłączonym przewodem może utrudnić natychmiastową ucieczkę. Tesla zdecydowała się więc umożliwić kierowcy świadome obejście blokady, nawet jeśli ceną będzie uszkodzenie sprzętu.

Max de Zegher, dyrektor odpowiedzialny za sieć ładowania Tesli w Ameryce Północnej, wyjaśnił, że firma przez lata rozważała wprowadzenie takiego rozwiązania. Podkreślił również, że Tesla bierze pod uwagę bezpieczeństwo przy wyborze lokalizacji Superchargerów, a miejsca uznane za niebezpieczne mogą być przenoszone.

Tylko w prawdziwej sytuacji awaryjnej

Tesla zaznacza, że Emergency Drive Away jest przeznaczone wyłącznie do sytuacji awaryjnych. Firma ostrzega również przed celowym nadużywaniem tej możliwości i zapowiada dodatkowe konsekwencje w takich przypadkach, choć nie sprecyzowała ich charakteru.

To istotne, ponieważ użycie funkcji nie jest odpowiednikiem awaryjnego, ale bezpiecznego wypięcia przewodu. Zerwanie połączenia może wymagać późniejszej naprawy gniazda ładowania samochodu, a uszkodzeniu ulega również infrastruktura Superchargera.

Do działania Emergency Drive Away potrzebna jest wersja oprogramowania 2026.38.3. Funkcja została obecnie potwierdzona dla Superchargerów w Stanach Zjednoczonych i nie obsługuje Modelu S ani Modelu X wyprodukowanych przed 2021 rokiem.

Na razie nie potwierdzono jej udostępnienia w Europie. Emergency Drive Away jest więc rozwiązaniem bardzo specyficznym: ma pozostać niewykorzystywane podczas normalnej eksploatacji, ale w krytycznej sytuacji pozwolić kierowcy wybrać uszkodzenie samochodu i ładowarki zamiast pozostania na miejscu.

Bariera psychologiczna?

Pozostaje jednak pytanie, czy w realnym zagrożeniu kierowca rzeczywiście zdecyduje się z tej możliwości skorzystać. Podobny problem widać choćby na przejazdach kolejowych: kierowcy uwięzieni między opuszczonymi rogatkami potrafią zwlekać z ich staranowaniem, mimo że bariera jest zaprojektowana tak, aby można było ją wyłamać, a koszt uszkodzenia samochodu jest nieporównywalny z ryzykiem zderzenia z pociągiem.

W przypadku Superchargera bariera psychologiczna może być jeszcze większa, bo kierowca wie, że celowo uszkodzi nie tylko własne auto, lecz także kosztowną infrastrukturę ładowania. W sytuacjach nagłych ludzie nie zawsze dokonują chłodnej kalkulacji ryzyka – częste są chwilowe niedowierzanie, minimalizowanie zagrożenia i przekonanie, że „jeszcze zdążę”. Dlatego sama techniczna możliwość natychmiastowego odjazdu nie gwarantuje, że użytkownik zdecyduje się na nią odpowiednio szybko.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl