Toyota nie zamierza odpowiadać na rosnącą konkurencję chińskich marek obniżkami cen. Japoński koncern liczy na kolejny rekord sprzedaży w Europie, a jego mocnymi stronami pozostają hybrydy, rozpoznawalność i wartość rezydualna samochodów.
Toyota blisko kolejnego rekordu
Toyota i Lexus sprzedały w Unii Europejskiej w pierwszych trzech kwartałach 2026 roku 936 042 samochody, czyli o 0,6% więcej niż rok wcześniej. Till Conrad, odpowiedzialny za europejską sprzedaż Toyoty, spodziewa się kolejnego dobrego wyniku.
W 2025 roku sama Toyota znalazła na Starym Kontynencie 1,23 mln nabywców, ustanawiając swój rekord.
Bez wojny cenowej z Chinami
Chińskie marki, takie jak BYD, MG i Jaecoo, przyciągają klientów konkurencyjnymi cenami i bogatym wyposażeniem. Toyota nie zamierza jednak ścigać się z nimi na rabaty. Zamiast tego stawia na rozpoznawalność, szeroką ofertę hybryd i wartość rezydualną, która może ograniczać całkowity koszt posiadania auta.
Rzeczywistą przewagę w tym ostatnim obszarze będzie można jednak dokładniej ocenić, gdy pojawi się więcej danych o cenach używanych chińskich samochodów.

fot. Toyota
Już dziś Toyota odczuwa jednak większą presję w segmencie rodzinnych SUV-ów, szczególnie w przypadku modelu RAV4. Na wyniki sprzedaży tego modelu wpływa jednak także zmiana generacji, która może przejściowo ograniczać dostępność samochodów. Powodzenie nowej odsłony RAV4 będzie jednak ważne dla utrzymania pozycji Toyoty w tym segmencie.
Elektryki szybko zyskują
W pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku sprzedaż elektrycznych Toyot wzrosła o 136% rok do roku. To istotna zmiana dla producenta, który przez lata koncentrował się przede wszystkim na hybrydach. W elektrycznej ofercie coraz większe znaczenie mają modele takie jak bZ4X i C-HR+.
Toyota musi również dostosować się do zmian w europejskiej polityce przemysłowej. Część elektrycznych modeli oferowanych na Starym Kontynencie powstaje poza Europą, co może mieć znaczenie dla konkurencyjności cenowej i warunków dostępu do programów wspierających lokalną produkcję.
W kolejnych latach liczyć się będą zatem nie tylko ceny i parametry samochodów, lecz także miejsce ich wytwarzania.
Strategia zamiast rabatów
Toyota chce bronić pozycji dzięki reputacji, hybrydom i kosztom użytkowania, zamiast rozpoczynać wojnę cenową. Wyzwaniem będzie utrzymanie tej strategii w miarę umacniania się chińskich marek, zwłaszcza gdy na rynku wtórnym pojawi się więcej danych o trwałości i utracie wartości ich samochodów.






