Kierowcy, którzy zbyt wolno poruszają się lewym pasem autostrady, mogą wkrótce zapłacić za to mandat. Włoski projekt nowych przepisów przewiduje minimalną prędkość 100 km/h na wybranych odcinkach oraz grzywny sięgające 160 euro (ok. 704 zł). Zmiana nie obejmie jednak wszystkich autostrad, a od zasady przewidziano istotne wyjątki.
Nowy obowiązek na autostradach
Włoskie władze chcą ograniczyć sytuacje, w których kierowcy zajmują lewy pas autostrady, poruszając się znacznie wolniej od pozostałych uczestników ruchu. Rozwiązaniem ma być wprowadzenie minimalnej prędkości 100 km/h na określonych drogach. Nie chodzi jednak o ogólnokrajowy nakaz szybkiej jazdy, lecz o przepis dotyczący konkretnego pasa ruchu.
Propozycję zapisano w art. 50 ust. 5 projektu nowych włoskich przepisów drogowych. Rada Ministrów wstępnie zatwierdziła dokument 13 października 2026 roku, po czym skierowano go do parlamentu. Oznacza to, że nowe wymagania nie obowiązują jeszcze kierowców, a ich ostateczne brzmienie może ulec zmianie podczas prac legislacyjnych.
Nie na każdej autostradzie
Projekt precyzuje, gdzie miałoby obowiązywać nowe ograniczenie. Minimalna prędkość dotyczyłaby lewego pasa, bezpośrednio przylegającego do pasa rozdzielającego przeciwne kierunki ruchu, na autostradach dopuszczających jazdę równoległymi rzędami pojazdów.
Taką organizację ruchu projekt przewiduje na autostradach mających co najmniej trzy pasy w jednym kierunku. Tym samym obowiązek utrzymywania prędkości 100 km/h nie obejmowałby automatycznie dróg dwupasmowych ani pozostałych pasów na szerszych autostradach.
Warto również zwrócić uwagę na rozróżnienie kategorii dróg. Chociaż projekt reguluje jazdę równoległymi rzędami pojazdów również na niektórych drogach ekspresowych poza obszarem zabudowanym, przepis dotyczący minimalnej prędkości wymienia wyraźnie autostrady. Nie ma więc podstaw, by rozszerzać jego zastosowanie na wszystkie drogi szybkiego ruchu.
Mandaty do 160 euro
Projektowi towarzyszy zestawienie sankcji, w którym za naruszenie nowego obowiązku przewidziano grzywnę od 40 do 160 euro (ok. 176–704 zł). Konkretne zasady wymierzania kar będą zależały od ostatecznej wersji przepisów.
Nie oznacza to jednak, że każde zwolnienie poniżej 100 km/h na lewym pasie miałoby skutkować mandatem. Projekt uwzględnia okoliczności, w których utrzymywanie takiej prędkości byłoby niebezpieczne lub niemożliwe.
Wyjątki mają obejmować między innymi szczególne warunki drogowe, atmosferyczne i środowiskowe oraz sytuacje, w których znaki nakazują inne zachowanie. Kierowca nie powinien zatem obawiać się sankcji wyłącznie dlatego, że podczas intensywnego deszczu, gęstej mgły, wypadku czy przejazdu przez remontowany odcinek musi zwolnić.
Prawy pas nadal obowiązkowy
Nowy przepis nie zastępowałby dotychczasowych zasad korzystania z pasów ruchu. We Włoszech już teraz obowiązuje nakaz zajmowania możliwie najbardziej prawego wolnego pasa. Kierowcy nie mogą również bez uzasadnienia poruszać się tak wolno, aby utrudniać lub zagrażać normalnemu przepływowi ruchu.

fot. MotoGuru.pl
Proponowane minimum 100 km/h stanowiłoby więc dodatkowe wymaganie na określonych autostradach, a nie pozwolenie na nieprzerwaną jazdę lewym pasem. Samo utrzymywanie odpowiedniej prędkości nie zwalniałoby z obowiązku prawidłowego wyboru pasa.
To istotne rozróżnienie. Minimalna prędkość i obowiązek jazdy prawym pasem regulują dwa różne zachowania. Pierwszy dotyczy tempa jazdy w określonych warunkach, drugi sposobu wykorzystania dostępnej przestrzeni na drodze.
A jak jest w Niemczech?
W Niemczech, podobnie jak w Polsce, nie obowiązuje powszechna minimalna prędkość na autostradach. Często przywoływane 60 km/h nie oznacza, że kierowca musi stale utrzymywać takie tempo. Niemieckie przepisy wymagają natomiast, aby pojazd dopuszczony do ruchu po autostradzie był konstrukcyjnie zdolny do rozwijania prędkości przekraczającej 60 km/h.
Jednocześnie niemiecki § 3 ust. 2 StVO zabrania jazdy bez uzasadnionego powodu na tyle wolno, by utrudniać płynność ruchu. Za takie zachowanie przewidziano 20 euro (ok. 88 zł) kary. Osobną kwestią jest naruszenie obowiązku jazdy prawym pasem, które w przypadku utrudniania ruchu na autostradzie może kosztować 80 euro (ok. 352 zł) i skutkować jednym punktem karnym w niemieckim rejestrze.
Nie są to jednak mandaty naliczane automatycznie za jazdę poniżej 100 km/h. Znaczenie mają rzeczywiste okoliczności, w tym wystąpienie utrudnienia ruchu oraz zasadność korzystania z określonego pasa.
Co z polskimi kierowcami?
W Polsce również nie ma ogólnego nakazu utrzymywania minimalnej prędkości 100 km/h na lewym pasie autostrady. Obowiązuje natomiast zasada jazdy możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, a także zakaz poruszania się z prędkością utrudniającą jazdę innym kierującym.
Włoska propozycja jest więc interesująca przede wszystkim ze względu na próbę wprowadzenia konkretnej wartości liczbowej zamiast oceny samego utrudniania ruchu. Nie eliminuje przy tym konieczności dostosowania prędkości do warunków ani obowiązku korzystania z właściwego pasa.
Dla polskich kierowców podróżujących do Włoch najważniejsze pozostaje jednak to, że projekt nie jest jeszcze obowiązującym prawem. Dopiero zakończenie prac parlamentarnych i przyjęcie ostatecznej wersji przepisów pozwoli ustalić, kiedy oraz na jakich zasadach nowe mandaty zaczną być nakładane.






