Olej w automatycznej skrzyni biegów bywa określany jako niewymagający wymiany przez cały okres eksploatacji samochodu. Nie oznacza to jednak, że zachowuje swoje właściwości bez końca. Mechanicy zwracają uwagę, że zaniedbanie przekładni może skończyć się naprawą kosztującą tysiące euro.
„Dożywotni” nie znaczy wieczny
W przypadku części samochodów producent nie przewiduje regularnej wymiany oleju w automatycznej skrzyni. Problemem jest jednak samo rozumienie określenia „na całe życie”. Właściciel zamierzający jeździć samochodem przez 15 lat może mieć zupełnie inną perspektywę niż wytwórca czy firma leasingowa.
Co więcej, producenci samych przekładni automatycznych, tacy jak ZF, Aisin czy Getrag, mają zalecenia dotyczące ich obsługi. Ale nie są one jednakowe dla wszystkich konstrukcji. W przypadku części skrzyń przewidziana jest wymiana oleju i filtra po określonym przebiegu, podczas gdy dla innych nie wyznacza się stałego interwału.
Olej ma znacznie więcej pracy
Płyn ATF w automatycznej skrzyni biegów nie odpowiada wyłącznie za smarowanie kół zębatych, łożysk i innych ruchomych elementów. Uczestniczy również w wytwarzaniu ciśnienia hydraulicznego, pracy mechanizmów odpowiedzialnych za zmianę przełożeń oraz chłodzeniu skrzyni.
W płynie znajdują się ponadto dodatki mające ograniczać utlenianie, korozję i zużycie podzespołów. Ich właściwości nie pozostają jednak niezmienne. Wysoka temperatura przyspiesza degradację oleju, a wraz z eksploatacją mogą pojawiać się w nim również drobiny będące efektem zużywania się elementów przekładni.
Szczególnie wymagające są warunki powodujące duże obciążenie termiczne skrzyni. Należą do nich długotrwała jazda w korkach, ciągnięcie ciężkiej przyczepy kempingowej, poruszanie się po górskich drogach czy po prostu intensywna eksploatacja samochodu.
Nie ma jednego interwału dla wszystkich
Nie oznacza to, że właściciel każdego automatu powinien profilaktycznie wymieniać olej po arbitralnie przyjętym przebiegu. Klasyczna skrzynia z przekładnią hydrokinetyczną, dwusprzęgłowa i bezstopniowa CVT to różne konstrukcje, które mogą wymagać innych płynów oraz procedur serwisowych.
Dlatego podstawą powinny być wymagania dotyczące konkretnego typu przekładni. Nie należy automatycznie przyjmować uniwersalnego interwału wynoszącego np. 60 czy 100 tys. km, jeśli nie wynika on z dokumentacji technicznej danej skrzyni.
Skrzynia może wcześniej ostrzegać
Sygnałem do zainteresowania się stanem przekładni może być zmiana jej zachowania. Wśród objawów wymieniane są szarpanie podczas zmiany biegów, zwłoka przy ruszaniu czy wzrost obrotów silnika bez proporcjonalnego przyspieszenia samochodu.

fot. ZF
Niepokój powinny wzbudzić również nietypowe drgania i odgłosy albo wyraźnie opóźnione reakcje skrzyni, zwłaszcza gdy jest zimna. Nie oznacza to jednak, że winny zawsze jest olej. Podobne symptomy mogą być skutkiem zużycia mechanicznego lub usterki któregoś z podzespołów przekładni.
Wymiana oleju to nie to samo co płukanie
Obsługa automatycznej skrzyni jest bardziej wymagająca niż zwykła wymiana oleju silnikowego. Znaczenie mają odpowiedni rodzaj płynu, jego temperatura, poziom oraz właściwa procedura napełniania. W niektórych konstrukcjach podczas serwisu wymienia się także filtr.
Osobnym zabiegiem jest dynamiczna wymiana, nazywana także płukaniem lub „flushem”. Specjalistyczne urządzenie pozwala zastąpić większą część starego płynu, ale nie jest to procedura, którą należy bezwarunkowo wykonywać w każdej automatycznej skrzyni. Sposób obsługi powinien odpowiadać konkretnej konstrukcji i jej wymaganiom technicznym.
Setki złotych albo tysiące złotych
Specjalistyczna obsługa automatycznej skrzyni biegów może kosztować od kilkuset do ponad 2000 zł, zależnie od rodzaju przekładni i zakresu prac. To sporo jak na czynność serwisową, ale awaria automatu potrafi być znacznie droższa.
Naprawa, regeneracja lub wymiana uszkodzonej skrzyni może oznaczać wydatek liczony już w tysiącach, a nawet kilkunastu tysiącach złotych. W przypadku poważniejszych uszkodzeń koszty mogą sięgać kilkunastu tysięcy złotych.
Dlatego określenia „olej na całe życie” nie warto interpretować jako zapewnienia, że płyn nie ulega fizycznemu starzeniu. Najważniejsze jest sprawdzenie wymagań dotyczących konkretnej skrzyni i reagowanie na pierwsze niepokojące objawy.






