Od 1 stycznia 2027 roku wzrosną maksymalne opłaty za usuwanie pojazdów z dróg i ich przechowywanie na parkingach strzeżonych. W przypadku samochodu osobowego kierowca może zapłacić 770 zł za odholowanie oraz 67 zł za pierwszą rozpoczętą dobę postoju, czyli łącznie nawet 837 zł.
Odholowanie samochodu podrożeje do 770 zł
Nowe limity zostały określone w obwieszczeniu Ministra Finansów i Gospodarki z 23 lipca 2026 roku. Dokument opublikowany w Monitorze Polskim wskazuje maksymalne kwoty, które samorządy będą mogły pobierać w 2027 roku za usunięcie pojazdu oraz każdą rozpoczętą dobę jego przechowywania.
W przypadku samochodu osobowego lub lekkiego auta dostawczego o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t opłata za odholowanie wyniesie maksymalnie 770 zł. To o 21 zł więcej niż w 2026 roku, gdy górny limit ustalono na poziomie 749 zł. Za pozostawienie takiego pojazdu na parkingu strzeżonym będzie można naliczyć maksymalnie 67 zł za każdą rozpoczętą dobę.
Obecnie limit wynosi 65 zł, dlatego już od pierwszego dnia całkowity rachunek może sięgnąć wspomnianych 837 zł.
Nowe stawki obejmą także motocykle i ciężarówki
Podwyżki nie ograniczą się do samochodów osobowych. Maksymalne opłaty za usunięcie poszczególnych rodzajów pojazdów w 2027 roku wyniosą:
- rower lub motorower – 184 zł,
- motocykl – 358 zł,
- pojazd o DMC do 3,5 t – 770 zł,
- pojazd o DMC powyżej 3,5 t do 7,5 t – 962 zł,
- pojazd o DMC powyżej 7,5 t do 16 t – 1357 zł,
- pojazd o DMC powyżej 16 t – 1999 zł,
- pojazd przewożący materiały niebezpieczne – 2431 zł.
Osobno naliczane będą koszty przechowywania pojazdu. Za każdą rozpoczętą dobę maksymalna opłata wyniesie 36 zł w przypadku roweru, motoroweru, hulajnogi elektrycznej lub urządzenia transportu osobistego oraz 50 zł w przypadku motocykla.
Dla pojazdu o DMC powyżej 3,5 t do 7,5 t limit wyniesie 89 zł za dobę, a dla pojazdu ważącego od 7,5 t do 16 t – 126 zł. Właściciel cięższego pojazdu może zapłacić 221 zł za dobę, natomiast przechowywanie pojazdu przewożącego materiały niebezpieczne będzie kosztowało maksymalnie 321 zł.
To stawki maksymalne, a nie jeden cennik dla całej Polski
Kwoty ogłoszone przez ministra wyznaczają górne granice opłat. Ostateczne stawki ustalają rady powiatów oraz miast na prawach powiatu, dlatego w poszczególnych częściach kraju rachunek może być niższy.
Samorządy nie mogą jednak przekroczyć wartości wskazanych w obwieszczeniu. W praktyce wiele z nich przyjmuje stawki równe lub zbliżone do ustawowego maksimum, zwłaszcza gdy koszty obsługi lawet i parkingów strzeżonych również rosną.
Kiedy samochód może zostać odholowany?
Nie każde zatrzymanie pojazdu w miejscu objętym zakazem automatycznie kończy się wizytą lawety. Samochód może zostać usunięty między innymi wtedy, gdy pozostawiono go w miejscu zabronionym, a jednocześnie utrudnia on ruch lub stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa.

fot. ZDM Poznań
Dotyczy to między innymi pojazdów blokujących przejście dla pieszych, drogę dla rowerów, skrzyżowanie albo przystanek komunikacji publicznej. Podstawą do usunięcia auta może być także zaparkowanie na miejscu przeznaczonym dla osoby z niepełnosprawnością bez wymaganej karty parkingowej.
Laweta może pojawić się również tam, gdzie zakaz zatrzymywania lub postoju uzupełniono tabliczką ostrzegającą o możliwości usunięcia pojazdu. Służby mogą ponadto odholować samochód utrudniający prowadzenie akcji ratowniczej albo taki, którego stan techniczny zagraża bezpieczeństwu.
Do usunięcia pojazdu może dojść także wtedy, gdy kierowca nie ma wymaganych uprawnień lub znajduje się pod wpływem alkoholu, a samochodu nie można przekazać innej osobie uprawnionej do kierowania. Przepisy obejmują również pojazdy bez tablic rejestracyjnych oraz takie, których stan wskazuje na porzucenie.
Do rachunku może dojść jeszcze mandat
Opłata za odholowanie i parking nie zastępuje odpowiedzialności za wykroczenie. Jeżeli samochód został usunięty z powodu nieprawidłowego parkowania, właściciel lub kierowca może zostać dodatkowo ukarany mandatem.
Koszt rośnie z każdą rozpoczętą dobą postoju na parkingu strzeżonym. Kilkudniowa zwłoka w odbiorze samochodu osobowego oznacza więc nie tylko 770 zł za lawetę, lecz także kolejne opłaty za przechowywanie pojazdu.
Jeżeli właściciel nie odbierze samochodu w ciągu trzech miesięcy od dnia jego usunięcia, starosta może wystąpić do sądu o orzeczenie przepadku pojazdu na rzecz powiatu. Nie oznacza to jednak automatycznego anulowania kosztów odholowania, przechowywania, oszacowania, sprzedaży lub zniszczenia auta.






