Bateria największą słabością Mercedesa. Awarie kosztowały punkty

Mercedes zidentyfikował problem z baterią jednostki napędowej, który stoi za częścią kosztownych awarii w bieżącym sezonie 2026. George Russell i Kimi Antonelli stracili przez usterki duże zdobycze punktowe, a zespół pracuje nad trwałym rozwiązaniem przed kolejną serią wyścigów.
To nie tylko pech
Mercedes nie mówi już wyłącznie o pojedynczych incydentach. Awaria Russella w GP Kanady i późniejsze zatrzymanie Antonellego w GP Barcelony-Catalunya miały podobny objaw: samochód po prostu stracił zasilanie i zakończył wyścig.
To szczególnie bolesne, bo oba przypadki wystąpiły wtedy, gdy kierowcy jechali po podia. Russell odpadł prowadząc w Kanadzie, a Antonelli zatrzymał się w Barcelonie, jadąc na drugim miejscu.
Bateria Mercedesa pod lupą
Dyrektor techniczny Mercedesa – James Allison – potwierdził, że zespół zawęził źródło problemów do baterii układu odzyskiwania energii. Mercedes planuje wprowadzać poprawione wersje tego komponentu w trakcie trwania sezonu.
Allison tłumaczy, że przypadki nie są identyczne, ale pochodzą z tej samej szerokiej strefy ryzyka. To ważne rozróżnienie, bo sugeruje nie jedną prostą usterkę, lecz obszar konstrukcji lub pracy komponentu, który wymaga zabezpieczenia. James Allison opisał kierunek działań zespołu:
Myślę, że każdy uważny obserwator sportu wiedział, że ten problem unieruchomił w tym sezonie kilka samochodów z silnikami Mercedesa. Te przypadki nie są identyczne, ale pochodzą z tej samej szerokiego wachlarza komponentów baterii. Większość obszarów ryzyka została już zrozumiana i przy odrobinie szczęścia, gdy zaczniemy wprowadzać nowe moduły w sezonie, nasze wyniki jako całej floty powinny się poprawić.
Straty punktowe zaczynają zmieniać obraz sezonu
Według wyliczeń, Mercedes stracił przez problemy z niezawodnością więcej punktów niż pozostali rywale z czołowej czwórki. Takie zestawienie jest mocno teoretyczne, bo nikt nie zna alternatywnego przebiegu wyścigu w scenariuszu bez awarii. Daje jednak czytelny obraz skali problemu – niewątpliwie na szali była duża zdobycz punktowa dla ekip z czoła stawki:
- Mercedes: 40-43 punkty,
- Red Bull: 36 punktów,
- McLaren: 30 punktów,
- Ferrari: 10 punktów.
Po stronie kierowców największe straty należy przepisać Verstappenowi, Russellowi, Norrisowi i Antonellemu.
Awaria jednego auta uderza w cały projekt
Mercedes ma przewagę w obu klasyfikacjach, ale niekoniecznie taką, jaka była w zasięgu możliwości zespołu. Mowa o 41 punktach zapasu w klasyfikacji kierowców – dokładnie o tyle więcej punktów ma Antonelli względem Hamiltona. W klasyfikacji konstruktorów. W klasyfikacji konstruktorów Mercedes zbudował 72 pkt przewagi nad Ferrari.
Toto Wolff nie ukrywał irytacji po rundzie w Barcelonie. Szef Mercedesa podkreślił, że zespół nie może regularnie tracić przez awarie, jeśli chce utrzymać się przed Ferrari. Toto Wolff tak opisał znaczenie niezawodności:
Nie możesz mieć bolidów, które nie kończą wyścigów w regularny i ciągły sposób. Strata 25 punktów w walce konstruktorów w Montrealu i kolejnych 18 punktów dzisiaj. Żeby ukończyć na pierwszym miejscu, najpierw trzeba ukończyć wyścig. Niezawodność jest tym, nad czym musimy zapanować. To priorytet numer jeden.
McLaren też doświadczył problemów Mercedesa
Kłopoty nie ograniczyły się do ekipy fabrycznej. McLaren, korzystający z jednostek Mercedesa, również miał serię problemów. Lando Norris potrzebował wymiany baterii podczas weekendu w Monako, a później nie ukończył wyścigu z powodu ustawień jednostki napędowej.
W GP Chin oba samochody McLarena nie wystartowały z powodu oddzielnych problemów z elektryką. Norris odpadł także w Montrealu, ale tam przyczyną była skrzynia biegów. To pokazuje, że obraz niezawodności nie dotyczy tylko jednego komponentu, choć bateria pozostaje najważniejszym tropem w przypadku Mercedesa.
Naprawa będzie stopniowa
Mercedes nie podał konkretnego terminu pełnego rozwiązania problemu. Zespół przygotowuje się do czterech weekendów wyścigowych w ciągu pięciu tygodni, zaczynając od GP Austrii. To niewygodny moment na walkę z usterką – kalendarz nie daje odetchnąć.
Allison wyjaśnił, że po takim problemie zespół zwykle wykonuje dwa ruchy naraz. Najpierw zespół ogranicza obciążenie wrażliwego komponentu, aby zmniejszyć ryzyko kolejnej awarii, a równolegle szuka przyczyny źródłowej problemu.
Ferrari sprawia, że margines błędu maleje
Sytuację komplikuje forma Ferrari po poprawkach z Barcelony. Zespół z Maranello zaczął zmniejszać wcześniejszą przewagę tempa względem Mercedesa. Przy kurczących się różnicach osiągów, awarie z poprzednich rund robią się coraz dotkliwsze.
Mercedes nadal ma tempo, szybkich kierowców i przewagę punktową. Ale układ sił z wyścigu na wyścig się zmienia, a szanowane nazwiska w świecie motorsportu podsycają atmosferę, sugerując, że to właśnie Hamilton może pozbawić Mercedesa mistrzostwa w klasyfikacji kierowców. Kibice mają powody, by zacierać ręce w oczekiwaniu na zażartą walkę w kolejnych europejskich rundach sezonu 2026.
O autorze
Redakcja MotoGuru.pl
Najnowsze

Assetto Corsa Rally: W aktualizacji 0.5 odcinki Acropolis Rally

Tak kierowcy Tesli oszukują system monitorowania uwagi. Wystarczy mały gadżet

UE bierze się za chińskie hybrydy plug-in. Ceny mogą wzrosnąć

Czy VW naprawdę chyli się ku upadkowi? Celem jest rentowność



