Charles Leclerc zakończył piątkowe treningi przed Grand Prix Stanów Zjednoczonych 2026 na czele tabeli czasów. Kierowca Ferrari był najszybszy również w drugiej sesji na Circuit of the Americas, ale tym razem jego przewaga nad Kimim Antonellim wyniosła zaledwie 0,042 sekundy. Trzecie miejsce zajął Max Verstappen, a walka o pole position zapowiada się wyjątkowo wyrównanie.
Ferrari utrzymuje tempo
Piątek w Austin należał do Charlesa Leclerca. Monakijczyk rozpoczął weekend od najlepszego wyniku w pierwszym treningu, uzyskując czas 1:36,052 i wyprzedzając Maxa Verstappena o 0,084 sekundy. W drugiej sesji ponownie znalazł się na szczycie klasyfikacji, potwierdzając konkurencyjność Ferrari na amerykańskim torze.
Wyniki mają szczególne znaczenie dla włoskiego zespołu, który przywiózł do Austin kolejny pakiet poprawek aerodynamicznych. Zmiany objęły między innymi podłogę, boczne sekcje nadwozia oraz dyfuzor. Już podczas pierwszego treningu Leclerc prezentował dobre tempo zarówno na średniej, jak i miękkiej mieszance opon.
W drugiej godzinnej sesji największym zagrożeniem dla kierowcy Ferrari okazał się Kimi Antonelli. Reprezentant Mercedesa stracił do Leclerca tylko 42 tysięczne sekundy, co pokazuje, jak niewielkie różnice dzielą czołówkę przed sobotnimi kwalifikacjami.
Antonelli naciska na lidera
Drugie miejsce Antonellego jest istotne również w kontekście walki o mistrzostwo świata. Włoch przyjechał do Stanów Zjednoczonych z matematyczną szansą na zapewnienie sobie tytułu już podczas niedzielnego wyścigu. Do osiągnięcia tego celu potrzebuje jednak nie tylko własnego zwycięstwa, lecz także odpowiednio słabych wyników najważniejszych rywali.
Antonelli nie uniknął przy tym problemów podczas piątkowych jazd. Zmagał się z niedogodnościami związanymi z fotelem, a jedno z jego okrążeń zostało anulowane za przekroczenie granic toru. Mimo tych utrudnień zdołał zakończyć FP2 bezpośrednio za Leclerkiem.
Trzeci wynik uzyskał Max Verstappen. Holender przystąpił do weekendu po zwycięstwach w Malezji i Singapurze, a już w pierwszym treningu pokazał, że Red Bull dysponuje tempem pozwalającym walczyć o najwyższe pozycje. Jego najszybsze okrążenie z pierwszej sesji, wynoszące 1:35,862, zostało jednak skreślone za przekroczenie granic toru w zakręcie numer 19.
McLaren ma problemy
Znacznie mniej powodów do zadowolenia ma McLaren. Lando Norris rozpoczął weekend od trzeciego miejsca w FP1, tracąc do Leclerca 0,245 sekundy, ale podczas drugiego treningu brytyjski zespół nie był już równie blisko czołówki.
To niepokojący sygnał dla ekipy, która również przygotowała poprawki na rundę w Austin. W ostatnich wyścigach McLaren znalazł się pod presją Red Bulla w rywalizacji konstruktorów, dlatego konkurencyjność nowych elementów może mieć duże znaczenie dla końcówki sezonu.
Charakterystyka Circuit of the Americas pozwala dostrzec różnice między samochodami. Ferrari prezentowało się szczególnie dobrze w wolniejszych zakrętach, Mercedes w szybkich partiach toru, natomiast Red Bull wykazywał korzystny kompromis pomiędzy poszczególnymi sektorami.
Nie oznacza to jednak, że piątkowa klasyfikacja przesądza o układzie sił. Zespoły realizowały odmienne programy, korzystając z różnych mieszanek opon i ilości paliwa. Szczególnie istotne będzie porównanie tempa na dłuższych przejazdach, które lepiej odzwierciedlają warunki niedzielnego wyścigu.
Bortoleto poza czołową dziesiątką
Gabriel Bortoleto, który w pierwszym treningu zajął bardzo dobre ósme miejsce, zakończył drugą sesję na 11. pozycji. Brazylijczyk potrafił awansować na szóste miejsce podczas jazdy na średnich oponach, ale nie wykorzystał w pełni próby na miękkiej mieszance.
Kierowca Audi sygnalizował trudności z prowadzeniem samochodu, które mogły mieć związek z zarządzaniem energią elektryczną układu napędowego. Dodatkowym problemem jest kara związana z wymianą elementów jednostki napędowej, przez którą Bortoleto będzie musiał rozpocząć wyścig z końca stawki.
Problemy z limitami toru dotknęły również innych zawodników. Szerokie wyjazdy poza wyznaczone granice przejazdu skutkowały anulowaniem czasów, co może okazać się szczególnie kosztowne podczas kwalifikacji, gdy o awansie do kolejnych segmentów często decydują setne części sekundy.
Decydująca sobota w Austin
Przed kierowcami pozostał jeszcze trzeci trening, zaplanowany na sobotę 24 października o godzinie 18:30 czasu polskiego. Kwalifikacje rozpoczną się tego samego dnia o 22:00, natomiast wyścig o Grand Prix Stanów Zjednoczonych wystartuje w niedzielę 25 października o 21:00.
Na liczącym 5,513 km torze Circuit of the Americas kierowcy pokonają w niedzielę 56 okrążeń. Nierówna nawierzchnia, szybkie zmiany kierunku i mocne hamowania sprawiają, że znalezienie odpowiednich ustawień samochodu jest szczególnie wymagające. Dobre tempo na pojedynczym okrążeniu nie musi więc automatycznie przekładać się na przewagę w wyścigu.
Ferrari ma jednak powody do optymizmu. Leclerc był najszybszy w obu piątkowych sesjach, a poprawiony samochód okazał się konkurencyjny na zróżnicowanym torze. Niewielka strata Antonellego i mocne tempo Verstappena wskazują zarazem, że walka o pierwsze pole startowe pozostaje otwarta.






