Ferrari zmiotło rywali w Zandvoort. BMW zacznie z końca po czerwonej fladze

Matteo Cairoli zdobył swoje pierwsze pole position w DTM już w trzecich kwalifikacjach w serii. Emil Frey Ferrari zajęło dwa pierwsze miejsca w Zandvoort, a sesję rozbiła długa czerwona flaga po awarii BMW Kelvina van der Lindego.
Ferrari odnalazło tempo po słabym początku sezonu
Cairoli przejechał najlepsze okrążenie w czasie 1:32.974 i dał ekipie Emil Frey Ferrari idealny początek weekendu w Zandvoort. To mocna odpowiedź po rozczarowującej inauguracji sezonu na Red Bull Ringu. Włoski debiutant nie tylko pokonał bardziej doświadczonych rywali, ale też potwierdził zimowe sygnały o swoim tempie. Do rekordu kwalifikacji Jacka Aitkena z 2024 roku zabrakło mu jednak 1,212 s.
Drugie miejsce zajął Thierry Vermeulen, który stracił do zespołowego kolegi 0,171 s. Holender jedzie u siebie i startuje z dodatkową presją, a jego samochód jeszcze dzień wcześniej sprawiał poważne problemy.
Mercedes był blisko, ale nie miał odpowiedzi na Ferrari
Lucas Auer wywalczył trzecie miejsce i był najlepszym kierowcą Mercedesa-AMG. Jego strata wyniosła 0,246 s, więc przedni rząd pozostał poza zasięgiem. Austriak po sesji jasno ocenił układ sił na torze. Nie owijał w bawełnę, bo oba Ferrari wyglądały w Zandvoort jak auta z innej tabeli osiągów. Lucas Auer powiedział po kwalifikacjach:
Oba Ferrari są od wczoraj na innej planecie.
Czwarte miejsce zajął Bastian Buus w Porsche zespołu Land. Duńczyk ponownie pokazał mocną formę swojej ekipy i wyprzedził kierowców Manthey, bo Thomas Preining był dopiero dziesiąty, a Ricardo Feller – jedenasty.
Czerwona flaga uderzyła w rytm całej stawki
Największy dramat spotkał Kelvina van der Lindego. Kierowca Schubert BMW stracił olej już na okrążeniu wyjazdowym, co wymusiło przerwanie sesji. Przerwa trwała 27 minut i popsuła przygotowania większości zespołów. Kierowcy mieli już za sobą procedurę dogrzewania opon poprzez hamowanie, a powtórzenie takiego cyklu zwykle nie pomaga ogumieniu.
Van der Linde nie przejechał już mierzonego okrążenia i ruszy z końca stawki. To kolejny techniczny problem kierowcy, u którego kłopoty z autem ciągną się od oficjalnych testów i rundy w Spielbergu. Także drugi kierowca Schuberta nie znalazł się w czołówce. Marco Wittmann zakwalifikował BMW M4 GT3 Evo na dwunastym miejscu, więc dla BMW sobota w Zandvoort zaczęła się od wyjątkowo kwaśnej miny.
Lamborghini pokazało poprawę, ale różnice wciąż są duże
Pozytywny sygnał dał Luca Engstler w Abt Lamborghini. Niemiec zajął siódme miejsce w Temerario GT3 i wyprzedził między innymi lidera klasyfikacji DTM, Maro Engela. Engstler był też wyraźnie szybszy od zespołowego kolegi Marco Mapellego.
Nowe Lamborghini GT3 wciąż jest na wczesnym etapie rozwoju i startuje ze zmodyfikowanym tylnym skrzydłem na podstawie specjalnych przepisów. Za autami Abt znalazły się oba Lamborghini zespołu Grasser. Maximilian Paul był piętnasty, a Mirko Bortolotti siedemnasty. Bortolotti uniknął kary po analizie jazdy w ostatnim sektorze. Sędziowie sprawdzali, czy nie jechał niepotrzebnie wolno i czy nie przeszkodził Thomasowi Preiningowi, ale zakończyli sprawę bez dalszych działań.
Cairoli ma pole position, a wyścig rusza po południu
Wysoko znalazł się także Ben Dörr w McLarenie, który zakwalifikował się na piątym miejscu. Jego zespołowy kolega Timo Glock miał znacznie trudniejszą sesję i zakończył ją na dwudziestej pozycji. Układ czołówki daje Ferrari bardzo wygodną pozycję przed startem, ale Zandvoort rzadko wybacza błędy. Wąski tor, zmienne obciążenie opon i pierwsze okrążenia w tłoku mogą szybko zamienić kwalifikacyjny triumf w nerwową obronę. Wyścig DTM w Zandvoort ma rozpocząć się o 13:30. Cairoli ruszy z pole position przed Vermeulenem, Auerem, Buusem i Dörrem.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

DTM Zandvoort 2026: terminarz, bilety i wyścigowy weekend z Verstappen Racing

George Russell z PP w SQ: „Nigdy w siebie nie wątpiłem”

Hamilton w GP Kanady: „Najlepsze kwalifikacje od dawna”

Verstappen narzeka na Red Bulla w Kanadzie. „Stopy odrywały mi się od pedałów”



