Lamborghini ze specjalnym traktowaniem w DTM. Rywale są wściekli

DTM dopuściło wyjątkowe rozwiązanie dla Lamborghini Temerario GT3 przed rundą w Zandvoort. Auto może pojechać z bardziej stromym tylnym skrzydłem i wyższym ciśnieniem doładowania, choć zmiana wywołała mocny sprzeciw części rywali.
Nie tylko skrzydło, ale cała korekta równowagi
Najważniejsza zmiana dotyczy tylnego skrzydła, które w Lamborghini może zostać ustawione o 3 stopnie bardziej stromo. Taki wariant wymaga drobnej modyfikacji mocowania, a samo ustawienie wychodzi poza oficjalną homologację FIA GT3. DTM ma jednak własne narzędzie regulacyjne, nazwane DTM Additional Homologation. Wprowadzono je rok temu po to, aby zamykać szare strefy w homologacji FIA. Teraz posłużyło do dopuszczenia rozwiązania, które ma pomóc Lamborghini po trudnym początku sezonu.
Zmiana skrzydła oznacza większy docisk, ale też większy opór powietrza. Dlatego Temerario GT3 dostało również o 0,02 bara wyższe ciśnienie doładowania w górnym zakresie obrotów. Bez tego auto mogłoby tracić zbyt dużo na prostych.
Ferrari protestowało najmocniej
Sprawa trafiła do DTM GT Committee, gdzie oprócz władz serii uczestniczą także producenci. Najmocniej przeciwko zmianie występowało Ferrari. Krytycznie do tematu miały podejść również BMW, Mercedes-AMG i McLaren. Nie wszyscy producenci zajęli jednoznaczne stanowisko.
Część z nich wstrzymała się od dyskusji, co w praktyce ułatwiło zatwierdzenie korekty. Komitet DTM decyduje zwykłą większością głosów, więc sprzeciw części stawki nie zablokował decyzji. To jedna z tych sytuacji, w których Balance of Performance znowu przypomina dyplomację przy stole negocjacyjnym. Tyle że zamiast traktatów są kąty skrzydeł, ciśnienie doładowania i bardzo napięte miny rywali.
Lamborghini szuka tempa po problemach w Spielbergu
Lamborghini walczy o poprawę osiągów Temerario GT3 po nieudanej rundzie w Spielbergu. Marka chciała uzyskać więcej docisku, bo dotychczasowy pakiet nie pozwalał jej zbliżyć się do czołówki DTM. Szef zespołu – GottfriedGrasser – liczy przede wszystkim na miejsca w środku stawki.
Jego zdaniem wyższe ciśnienie doładowania powinno pomóc, a zespół wykonał też kilka kroków naprzód. Grasser zwraca uwagę, że wysokie temperatury mogą ułatwić wprowadzenie opon w odpowiednie okno pracy. W porównaniu ze Spielbergiem Lamborghini ma w górnym zakresie obrotów nawet o 0,1 bara wyższe doładowanie. Już wcześniej auto znajdowało się przy górnej granicy okna przewidzianego przez FIA. Teraz DTM pozwoliło wyjść poza ten zakres, bo rozwiązanie jest technicznie możliwe.
Zandvoort zmienia punkt odniesienia
Porównywanie ustawień BoP ze Spielbergiem nie daje pełnego obrazu sytuacji. Zandvoort ma zupełnie inną charakterystykę, bo składa się z wielu zakrętów o średniej prędkości i leży na poziomie morza. Spielberg znajduje się znacznie wyżej i wymaga innego podejścia. Za klasyfikację odpowiada SRO Motorsports Group.
W przypadku Zandvoort jako punkt odniesienia wykorzystano drugi test DTM w Vallelundze z końca marca. Dane z zeszłorocznej rundy w Holandii są mało użyteczne, bo seria korzysta z nowych opon DTM, a samochody również uległy zmianom. To tłumaczy, dlaczego korekty nie dotyczą tylko Lamborghini. McLaren otrzymał wyraźnie niższe ciśnienie doładowania, zarówno względem Spielbergu, jak i względem zeszłorocznego Zandvoort. W dolnym i średnim zakresie obrotów, w okolicach 5500 obr./min, redukcja wynosi 0,06 bara.
McLaren może stracić przewagę, mimo korzystnego toru
Teoretycznie Zandvoort powinno pasować do McLarena 720S GT3 Evo. Auto zwykle ma problem z generowaniem temperatury w oponach, ale asfalt w Holandii powinien częściowo ograniczyć ten kłopot. Korzystna prognoza pogody również może pomóc. McLaren nie lubi wysokich krawężników, a tych w Zandvoort praktycznie nie ma.
Pytanie brzmi, czy te atuty wystarczą, skoro BoP stał się dla tego modelu mniej korzystny. W tle pozostaje jednak większy problem DTM. Każda specjalna zgoda dla jednego producenta natychmiast wywołuje pytania o granicę między wyrównywaniem szans a ratowaniem konkretnego projektu. Lamborghini dostało narzędzia do poprawy tempa, ale ceną jest kolejna polityczna awantura wokół BoP.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

DTM Zandvoort 2026: terminarz, bilety i wyścigowy weekend z Verstappen Racing

Ferrari zmiotło rywali w Zandvoort. BMW zacznie z końca po czerwonej fladze

George Russell z PP w SQ: „Nigdy w siebie nie wątpiłem”

Hamilton w GP Kanady: „Najlepsze kwalifikacje od dawna”



