Lamborghini Temerario Super Trofeo zaczyna nowy rozdział z V8

Lamborghini TemerarioSuper Trofeo przejmie od sezonu 2027 rolę auta pucharowego w seriach Super Trofeo w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Nowy model zastępuje Huracána Super Trofeo i po raz pierwszy w tej kategorii marki korzysta z turbodoładowanego napędu.
Cena europejskiej wersji wynosi 295 000 euro (ok. 1 253 000 zł) + VAT i cło, a w tej kwocie Lamborghini uwzględnia transport. W Stanach Zjednoczonych samochód kosztuje 399 000 dolarów (ok. 1 443 000 zł) + ewentualne podatki, a w regionie Azji i Pacyfiku – 299 000 euro (ok. 1 270 000 zł) + VAT i cło, jeśli mają zastosowanie.
Nie tylko nowe auto, ale zmiana epoki w pucharze
Temerario Super Trofeo kończy etap zdominowany przez Huracána Super Trofeo, który pojawił się w 2015 roku i doczekał się dwóch ewolucji: w 2019 oraz 2022 roku. Nowe auto będzie używane w trzech kontynentalnych mistrzostwach jednej marki od sezonu 2027. Lamborghini pokazało finalną wersję modelu podczas drugiej rundy sezonu 2026 Lamborghini Super Trofeo Europe na torze Imola. Wcześniej samochód miał statyczny debiut podczas Lamborghini World Finals na Misano World Circuit.

V8 turbo, napęd na tył i masa poniżej półtorej tony
Temerario Super Trofeo bazuje na drogowym Temerario i jest mniejszym krewnym modelu Temerario GT3, który zadebiutował globalnie podczas 12 Hours of Sebring. Auto napędza podwójnie turbodoładowany silnik V8, który rozwija ok. 629 KM przy 7000 obr./min oraz 650 Nm. Napęd trafia na tylne koła przez sześciobiegową sekwencyjną skrzynię Hoer. Samochód waży 1392 kg i korzysta z hybrydowego podwozia ALU/CFRP ze zintegrowaną klatką bezpieczeństwa FIA.
Lamborghini buduje pucharówkę u siebie
Najważniejsza zmiana nie kończy się na silniku. Temerario Super Trofeo będzie pierwszym autem tej serii budowanym w całości wewnątrz Automobili Lamborghini, co odróżnia go od wcześniejszego podejścia do pucharowych konstrukcji marki. Stephan Winkelmann, prezes Automobili Lamborghini, przedstawił ten model jako element długoterminowej strategii Squadra Corse:
Temerario Super Trofeo wyznacza zupełnie nowy kierunek i początek nowego etapu dla Squadra Corse. Po raz pierwszy nasze samochody Super Trofeo będą napędzane turbodoładowanym układem i powstaną w całości wewnątrz Automobili Lamborghini.
Aerodynamika i zawieszenie pod każdy tor
Lamborghini przygotowało nową koncepcję mocowania wahaczy oraz podwójne wahacze z przodu i z tyłu. Zmieniona aerodynamika ma zwiększać skuteczność samochodu na różnych konfiguracjach torów, a tylna płetwa poprawia stabilność w zakrętach. Temerario Super Trofeo ma również elektrohydrauliczne wspomaganie kierownicy z regulowaną siłą informacji zwrotnej. To ważne w samochodzie pucharowym, bo kierowcy o różnym doświadczeniu muszą szybko znaleźć ustawienie dające pewność w walce koło w koło.

Imola dostała premierę i pokaz w ruchu
Finalna wersja samochodu nie ograniczyła się do ekspozycji w padoku. Kierowca fabryczny Lamborghini Marco Mapelli sprawdził Temerario Super Trofeo na torze między dwoma niedzielnymi wyścigami trwającymi po 50 minut. Premierze towarzyszyła druga edycja Lamborghini Arena. Wydarzenie zgromadziło ponad 400 modeli Lamborghini, a obok aktywności dla klientów i fanów pojawiła się także ekspozycja Polo Storico z historycznymi samochodami marki.
Huracán pojedzie jeszcze dalej, ale następca już czeka
Druga runda Lamborghini Super Trofeo Europe w Imoli nadal była poświęcona Huracánowi Super Trofeo EVO2. Trzecia runda pucharu odbędzie się w kolejnym miesiącu na torze Spa-Francorchamps. Temerario Super Trofeo jest więc zapowiedzią zmiany, a nie natychmiastowym odcięciem poprzednika. Huracán ma jeszcze swoje wyścigi do przejechania, ale następca już stoi w alei serwisowej i nie wygląda na cierpliwego rezerwowego.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Test: Jaecoo 8 to rakieta dla dużej rodziny. Błyszczy napędem i komfortem, ale ma swoje słabości

Lamborghini Revuelto NA63 celebruje Amerykę. Powstaną tylko 63 sztuki

Chiny złomują nowe elektryki? Prawda o „cmentarzyskach” jest mniej wygodna

Rowerzyści znikną z jezdni? Specustawa ma skończyć z trasami donikąd















