Start Grand Prix Bahrajnu Formuły 1 został opóźniony z powodu gwałtownej burzy, która przeszła nad torem Sepang w Malezji. Ulewny deszcz i wyładowania atmosferyczne sprawiły, że FIA zdecydowała się wstrzymać rozpoczęcie wyścigu i czekać na poprawę warunków.
Ulewa tuż przed startem
Problemy pojawiły się podczas przygotowań do wyścigu. Kiedy zespoły i kierowcy byli już na polach startowych, początkowo niewielki deszcz szybko przerodził się w tropikalną ulewę połączoną z burzą.
Ilość wody na torze była na tyle duża, że rozpoczęcie rywalizacji zgodnie z harmonogramem nie było możliwe. Kontrola wyścigu FIA zdecydowała o opóźnieniu startu i rozpoczęła ocenę sytuacji na Sepang.
FIA wysłała samochód medyczny
W momencie, w którym pierwotnie miał rozpocząć się wyścig, FIA informowała, że intensywność opadów utrzymywała się na podobnym poziomie od około 10 minut. Prognozy nie wskazywały przy tym na natychmiastową poprawę.
FIA przekazała wówczas:
Intensywność deszczu utrzymuje się na stałym poziomie przez ostatnie 10 minut i nie przewiduje się poprawy w ciągu kolejnych 5–10 minut. Samochód medyczny wkrótce wyjedzie na tor, aby przekazać informacje o warunkach.
Wyjazd samochodu medycznego miał umożliwić bezpośrednią ocenę stanu nawierzchni. Przy tak intensywnych opadach problemem jest nie tylko przyczepność, ale również ilość stojącej wody i ograniczona widoczność za innymi bolidami.
Pierwszy taki test dla bolidów F12026
Deszczowa niedziela na Sepang ma dodatkowe znaczenie ze względu na nowe samochody. To pierwszy mokry weekend wyścigowy dla generacji bolidów wprowadzonych w sezonie 2026.
Poprzednim wyścigiem F1 rozgrywanym w deszczowych warunkach było Grand Prix Belgii 2025. Kierowcy i zespoły stają więc przed pierwszym wyścigowym sprawdzianem nowych konstrukcji na mokrej nawierzchni.
GP Bahrajnu wyjątkowo w Malezji
Tegoroczne Grand Prix Bahrajnu odbywa się wyjątkowo na malezyjskim torze Sepang. Zmiana miejsca rozegrania rundy ma związek z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Sepang dodatkowo słynie z gwałtownie zmieniającej się pogody. Tym razem jej wpływ dał o sobie znać jeszcze przed rozpoczęciem właściwej rywalizacji, zmuszając FIA do odłożenia startu do czasu, gdy warunki pozwolą bezpiecznie wypuścić kierowców na tor.






