Ford wycofał dwa popularne SUV-y dla nowego elektryka. Powstała ogromna luka

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Ford zrezygnował z produkcji modeli Escape i Lincoln Corsair, aby przebudować fabrykę w Louisville pod produkcję nowego elektrycznego pick-upa Fathom. Skutki tej decyzji są już widoczne w wynikach: tylko względem ubiegłego roku luka w sprzedaży obu wycofywanych SUV-ów zbliża się do 100 tys. samochodów, a nowy model trafi do klientów dopiero w 2027 roku.

Fabryka zamiast dwóch SUV-ów

Louisville Assembly Plant w Kentucky przechodzi gruntowną przebudowę, której wartość Ford określa na 2 mld dolarów (ok. 7,78 mld zł). Zakład ma produkować samochody oparte na nowej Universal EV Platform, a pierwszym z nich będzie elektryczny pick-up Ford Fathom.

Przygotowanie fabryki wymagało zakończenia produkcji Forda Escape i spokrewnionego z nim Lincolna Corsair. To istotna decyzja, ponieważ oba crossovery generowały znaczącą sprzedaż. Do analogicznego momentu 2025 roku Ford sprzedał w USA około 114 tys. egzemplarzy Escape i 19 tys. Corsairów.

W 2026 roku do klientów trafiają już przede wszystkim samochody pozostałe w zapasach dealerskich. Łączna sprzedaż obu modeli wyniosła dotychczas około 37 tys. sztuk, co oznacza różnicę blisko 100 tys. samochodów względem poprzedniego roku.

Klienci nie przesiedli się do innych Fordów

Problem dla producenta polega na tym, że z danych sprzedażowych nie wynika, aby dotychczasowi nabywcy Escape masowo wybierali inne modele Forda. Naturalnym kandydatem mógłby być Bronco Sport, jednak jego sprzedaż od początku 2026 roku wzrosła zaledwie o 2,9%, czyli o około 3 tys. egzemplarzy.

Większy wzrost zanotował Explorer – o niemal 18%. Przekłada się to jednak na około 29 tys. dodatkowych samochodów, a więc nadal zdecydowanie za mało, by zrównoważyć brak Escape i Corsaira. Wycofanie obu modeli pozostawiło więc wyraźną lukę w gamie.

Według szacunków przytaczanych przez amerykańskie media, przez pełny rok bez obu crossoverów Ford może zrezygnować z potencjalnej sprzedaży około 160 tys. samochodów. Nie oznacza to oczywiście, że każdy z tych klientów kupiłby nowego Escape lub Corsaira – jest to punkt odniesienia oparty na wcześniejszym tempie ich sprzedaży.

Fathom ma uzasadnić ryzykowną decyzję

Ford Fathom będzie średniej wielkości elektrycznym pick-upem i pierwszym modelem wykorzystującym Universal EV Platform. Bazowa wersja ze standardowym akumulatorem ma kosztować 28 350 dolarów (ok. 110,2 tys. zł), bez opłat za transport i dostarczenie samochodu. Po doliczeniu opłaty w wysokości 1595 dolarów cena wyniesie 29 945 dolarów (ok. 116,4 tys. zł).

Lincoln Corsair

fot. Lincoln

Zamówienia przedpremierowe mają ruszyć na początku 2027 roku. Ford zakłada rozpoczęcie budowy prototypów z części spełniających wymagania produkcji seryjnej w pierwszym kwartale 2027 roku, natomiast samochody dla klientów mają pojawić się później.

Nowa metoda produkcji ma również obniżyć koszty. Zamiast jednej tradycyjnej linii Ford wykorzysta trzy równoległe ciągi montażowe przygotowujące główne zespoły pojazdu, które następnie zostaną połączone. Według firmy pozwoli to przyspieszyć produkcję o 15%, a sam Fathom ma składać się z około 20% mniejszej liczby części niż samochody powstające w typowych programach produkcyjnych Forda.

Elektryki Forda właśnie mocno wyhamowały

Moment wprowadzenia Fathoma będzie szczególnie istotny w świetle najnowszych wyników marki. W trzecim kwartale 2026 roku Ford sprzedał w USA 509 764 samochody, o 6,6% mniej niż rok wcześniej. Jeszcze mocniej spadł segment zelektryfikowany.

Sprzedaż samochodów elektrycznych Forda zmniejszyła się w trzecim kwartale aż o 80% do 6047 egzemplarzy. Sam F-150 Lightning znalazł w tym okresie 289 nabywców, co oznacza spadek o 97% względem trzeciego kwartału 2025 roku. Łączna sprzedaż modeli elektrycznych i hybrydowych wyniosła 50 355 sztuk i spadła o 41,3%.

Jednocześnie rośnie zainteresowanie niektórymi hybrydami marki. Sprzedaż Mavericka, dostępnego z takim napędem, przekroczyła w trzecim kwartale 41,9 tys. egzemplarzy i zwiększyła się o ponad 20%.

Ford gra o znacznie więcej niż jeden model

Fathom ma zatem wejść na rynek w momencie, gdy dotychczasowa oferta elektryczna Forda przechodzi poważną reorganizację. Firma nie przygotowuje jedynie kolejnego elektrycznego samochodu, lecz próbuje obniżyć koszt projektowania i produkcji całej przyszłej rodziny EV.

Cena poniżej 30 tys. dolarów wraz z nową architekturą i uproszczonym procesem produkcyjnym ma być odpowiedzią Forda na problem wysokich cen samochodów elektrycznych. Ryzyko tej strategii jest jednak wyjątkowo łatwe do policzenia: producent najpierw zrezygnował z dwóch sprzedających się modeli i zainwestował miliardy dolarów w fabrykę, a dopiero później będzie mógł sprawdzić, czy Fathom przyciągnie wystarczająco wielu klientów.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl