Kimi Antonelli jeszcze przed wejściem do królowej motorsportu miał imponować rywalom zdolnością do szybkiej jazdy niezależnie od ustawień sprzętu i warunków na torze. Connor Zilisch, który przez kilka lat ścigał się z Włochem w kartingu, twierdzi, że już wtedy był przekonany, iż jego konkurent trafi do Formuły 1.
Zilisch przez kilka lat ścigał się z Antonellim
Connor Zilisch poznał Antonellego podczas startów kartingowych w Europie. Amerykanin przyjeżdżał tam w okresie wakacyjnym i, jak wspominał w podcaście Gypsy Tales, rywalizował z Włochem przez trzy lub cztery lata.
Dziś kariery obu kierowców potoczyły się w różnych kierunkach. Antonelli przeszedł do wyścigów samochodów jednomiejscowych, a następnie dotarł do Formuły 1. Zilisch związał natomiast swoją dalszą drogę z amerykańskimi wyścigami NASCAR.
Nie potrzebował idealnego samochodu, żeby być z przodu
Zdaniem Zilischa szczególnie charakterystyczna była zdolność Antonellego do wykorzystania sprzętu, którym akurat dysponował. Ustawienia gokarta, rodzaj toru czy zmienne warunki miały nie przeszkadzać mu w regularnej jeździe w czołówce.

fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team
Nie chodziło przy tym wyłącznie o najważniejsze wyścigi. Według Amerykanina Antonelli potrafił narzucać wysokie tempo również podczas treningów i krótszych sesji kwalifikacyjnych. Zilisch zalicza go do trzech najlepszych kierowców, przeciwko którym kiedykolwiek się ścigał.
Zmiana silników miała rozwiać wątpliwości
Najbardziej obrazowa historia pochodzi z zawodów kartingowych w Miami. Antonelli znalazł się tam w jednym zespole z bliskim znajomym Zilischa, a różnica w osiąganych czasach miała być na tyle duża, że drugi zawodnik oraz jego ojciec zaczęli podejrzewać przewagę wynikającą z silnika.
Rozwiązanie było proste: kierowcy zamienili się jednostkami napędowymi. Jeśli rzeczywiście o wyniku decydował sprzęt, różnica powinna przynajmniej wyraźnie się zmniejszyć.
Stało się odwrotnie. Według relacji Zilischa Antonelli po zmianie silnika pojechał jeszcze szybciej, podczas gdy jego zespołowy kolega stracił tempo. Dla Amerykanina był to jeden z momentów, które najlepiej pokazywały, jak duży wpływ na wynik miał sam kierowca.
Talent Antonellego został zauważony bardzo wcześnie
Włoch już jako młody zawodnik odnosił sukcesy w kartingu i zdobywał tytuły, zanim rozpoczął starty w samochodach jednomiejscowych. Na wczesnym etapie jego kariery zainteresował się nim Mercedes, który później wspierał rozwój Antonellego na drodze do Formuły 1.
Wspomnienia Zilischa pokazują tę historię z perspektywy zawodnika znajdującego się po drugiej stronie toru. Według Amerykanina już podczas ich wspólnych startów było widać, że Antonelli potrafi uzyskać maksimum z dostępnego sprzętu – nawet wtedy, gdy inni próbowali tłumaczyć jego przewagę różnicami technicznymi.





