Ścigał się z Antonellim w kartingu. Tak Włoch „uciszył” rywala

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Kimi Antonelli jeszcze przed wejściem do królowej motorsportu miał imponować rywalom zdolnością do szybkiej jazdy niezależnie od ustawień sprzętu i warunków na torze. Connor Zilisch, który przez kilka lat ścigał się z Włochem w kartingu, twierdzi, że już wtedy był przekonany, iż jego konkurent trafi do Formuły 1.

Zilisch przez kilka lat ścigał się z Antonellim

Connor Zilisch poznał Antonellego podczas startów kartingowych w Europie. Amerykanin przyjeżdżał tam w okresie wakacyjnym i, jak wspominał w podcaście Gypsy Tales, rywalizował z Włochem przez trzy lub cztery lata.

Dziś kariery obu kierowców potoczyły się w różnych kierunkach. Antonelli przeszedł do wyścigów samochodów jednomiejscowych, a następnie dotarł do Formuły 1. Zilisch związał natomiast swoją dalszą drogę z amerykańskimi wyścigami NASCAR.

Nie potrzebował idealnego samochodu, żeby być z przodu

Zdaniem Zilischa szczególnie charakterystyczna była zdolność Antonellego do wykorzystania sprzętu, którym akurat dysponował. Ustawienia gokarta, rodzaj toru czy zmienne warunki miały nie przeszkadzać mu w regularnej jeździe w czołówce.

Kimi Antonelli F1

fot. Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team

Nie chodziło przy tym wyłącznie o najważniejsze wyścigi. Według Amerykanina Antonelli potrafił narzucać wysokie tempo również podczas treningów i krótszych sesji kwalifikacyjnych. Zilisch zalicza go do trzech najlepszych kierowców, przeciwko którym kiedykolwiek się ścigał.

Zmiana silników miała rozwiać wątpliwości

Najbardziej obrazowa historia pochodzi z zawodów kartingowych w Miami. Antonelli znalazł się tam w jednym zespole z bliskim znajomym Zilischa, a różnica w osiąganych czasach miała być na tyle duża, że drugi zawodnik oraz jego ojciec zaczęli podejrzewać przewagę wynikającą z silnika.

Rozwiązanie było proste: kierowcy zamienili się jednostkami napędowymi. Jeśli rzeczywiście o wyniku decydował sprzęt, różnica powinna przynajmniej wyraźnie się zmniejszyć.

Stało się odwrotnie. Według relacji Zilischa Antonelli po zmianie silnika pojechał jeszcze szybciej, podczas gdy jego zespołowy kolega stracił tempo. Dla Amerykanina był to jeden z momentów, które najlepiej pokazywały, jak duży wpływ na wynik miał sam kierowca.

Talent Antonellego został zauważony bardzo wcześnie

Włoch już jako młody zawodnik odnosił sukcesy w kartingu i zdobywał tytuły, zanim rozpoczął starty w samochodach jednomiejscowych. Na wczesnym etapie jego kariery zainteresował się nim Mercedes, który później wspierał rozwój Antonellego na drodze do Formuły 1.

Wspomnienia Zilischa pokazują tę historię z perspektywy zawodnika znajdującego się po drugiej stronie toru. Według Amerykanina już podczas ich wspólnych startów było widać, że Antonelli potrafi uzyskać maksimum z dostępnego sprzętu – nawet wtedy, gdy inni próbowali tłumaczyć jego przewagę różnicami technicznymi.

O autorze

Patrycja Miętus - redaktor

Patrycja Miętus

Redaktor działu Motorsport
Z wykształcenia humanistka, z wyboru – bezkompromisowa petrolheadka. W swoich tekstach łączę twarde dane techniczne z lekkim piórem, nutą ironii i kobiecą perspektywą. Od 2017 roku współtworzyłam portal petrofile.pl, a moje publikacje ukazywały się również w serwisach publicystycznych, w tym na łamach piszejakjest.pl. Prywatnie pasjonuję się fitnessem i zdrowym stylem życia, więc w motoryzacji również stawiam na dobrą formę i profilaktykę: regularny serwis, właściwą rozgrzewkę przed ostrzejszą jazdą i dbałość o podzespoły. Fanka F1, WEC i serii GT3.

© 2026 MotoGuru.pl