Kimi Antonelli ma już 84 punkty przewagi nad George’em Russellem, a do końca sezonu Formuły 1 pozostało siedem rund. Wyliczenia F1 pokazują, że kierowca Mercedesa może zapewnić sobie pierwszy tytuł mistrza świata już podczas 18. rundy sezonu w Stanach Zjednoczonych.
Antonelli odjechał rywalom
Antonelli prowadzi w klasyfikacji kierowców nieprzerwanie od trzeciej rundy sezonu, rozegranej w Japonii. Po 16 rundach zgromadził 320 punktów, podczas gdy drugi George Russell ma ich 236. Trzeci Lewis Hamilton traci do lidera już 106 punktów i ma na koncie 214.
Przewaga Włocha wzrosła po ostatnim wyścigu. Antonelli zajął drugie miejsce, natomiast Russell nie ukończył rywalizacji. Sam lider mistrzostw przekonuje jednak, że nie zamierza jeszcze koncentrować się na walce o tytuł:
Myślenie o tytule jest dokładnie tym, czego nie chcę robić.
W grze pozostają jeszcze 183 punkty
Do zakończenia sezonu 2026 pozostało siedem rund. Jedna z nich, w Singapurze, obejmuje również Sprint, dlatego kierowca może zdobyć jeszcze maksymalnie 183 punkty, jeśli wygra wszystkie pozostałe Grand Prix oraz Sprint.
Matematyczne szanse na mistrzostwo poza Antonellim zachowuje pięciu zawodników: George Russell, Lewis Hamilton, Lando Norris, Charles Leclerc i Max Verstappen. W przypadku kierowców znajdujących się dalej od lidera scenariusze są już jednak skrajnie mało prawdopodobne i zakładają między innymi, że Antonelli nie zdobędzie do końca sezonu ani jednego punktu.
Tytuł może zdobyć już w Austin
Najwcześniejszym momentem, w którym Antonelli może matematycznie zostać mistrzem świata, jest 18. runda sezonu w Stanach Zjednoczonych. Zanim jednak pojedzie na Circuit of The Americas, musi odpowiednio powiększyć przewagę nad zespołowym partnerem.
Kluczowy będzie weekend w Singapurze. Antonelli musi zdobyć tam co najmniej 16 punktów więcej od Russella. Jeden z możliwych scenariuszy zakłada zwycięstwo Włocha zarówno w Sprincie, jak i Grand Prix, przy zerowym dorobku Russella w Sprincie oraz trzecim miejscu Brytyjczyka w niedzielnym wyścigu.
Jeżeli po Singapurze przewaga Antonellego nad Russellem wyniesie co najmniej 100 punktów, mistrzostwo będzie możliwe do rozstrzygnięcia podczas kolejnej rundy w Austin. W takim przypadku Antonelli musiałby wygrać Grand Prix USA, a Russell zakończyć wyścig bez punktów.
Meksyk bardziej prawdopodobny?
F1 przeprowadziła również symulację opartą na dotychczasowych wynikach obu kierowców. Przyjęto w niej, że Antonelli i Russell będą kończyć kolejne rundy na pozycjach odpowiadających ich medianie wyników z obecnego sezonu.
Dla Antonellego jest to obecnie pierwsze miejsce, natomiast dla Russella wartość wynosi 3,5. Przy takim rozwoju sytuacji Włoch zapewniłby sobie mistrzostwo podczas 19. rundy w Meksyku, osiągając przewagę, której Russell nie byłby już w stanie odrobić w pozostałej części sezonu.
Na siedem rund przed końcem walka o mistrzostwo formalnie pozostaje więc otwarta, ale sytuacja Antonellego jest bardzo komfortowa. Najbliższe dwa weekendy mogą przesądzić, czy kwestia tytułu zostanie zamknięta jeszcze przed końcową częścią sezonu.






