Powstało tylko 34 takich Maserati. Pierwszy egzemplarz Frua z wyjątkowym certyfikatem

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

W latach 1959-1964 Maserati zbudowało zaledwie 34 egzemplarze modelu 5000 GT, stworzonego z myślą o najbogatszych klientach świata. Teraz jeden z nich, wyróżniający się nadwoziem zaprojektowanym przez Pietro Fruę, otrzymał certyfikat autentyczności Maserati Classiche. To pierwszy model 5000 GT, który uzyskał takie potwierdzenie.

Maserati 5000 GT Frua z certyfikatem autentyczności

Maserati poinformowało 7 października 2026 roku o przyznaniu certyfikatu autentyczności wyjątkowemu egzemplarzowi 5000 GT Frua o numerze podwozia *103*064*. Samochód jest pierwszym wyprodukowanym przedstawicielem odmiany z nadwoziem Frua, a zarazem pierwszym Maserati 5000 GT objętym takim certyfikatem.

Dokument wystawiony w ramach programu Maserati Classiche potwierdza autentyczność historycznego pojazdu. Dla samochodu należącego do jednej z najbardziej ekskluzywnych serii w dziejach włoskiej marki ma to szczególne znaczenie, zwłaszcza że cała produkcja 5000 GT zamknęła się w zaledwie 34 egzemplarzach.

Model ten powstał w czasach, gdy luksusowe samochody Gran Turismo były nie tylko środkami transportu, lecz także symbolem pozycji społecznej. Maserati kierowało swoją propozycję do międzynarodowej elity, w tym monarchów i zamożnych kolekcjonerów, którzy oczekiwali osiągów samochodu sportowego połączonych z komfortem podróżowania.

Maserati 5000 GT Frua

fot. Maserati

Wszystko zaczęło się od szacha Persji

Historia Maserati 5000 GT sięga końca lat 50. XX wieku. Wówczas szach Persji, po doświadczeniach za kierownicą Maserati 3500 GT, zwrócił się do włoskiego producenta z prośbą o stworzenie samochodu jeszcze bardziej prestiżowego i wyrafinowanego. Miał to być pojazd odpowiadający jego pozycji, ale jednocześnie zachowujący sportowy charakter marki.

Realizacją tego zamówienia zajął się Giulio Alfieri, ówczesny dyrektor techniczny Maserati. Inżynier odegrał istotną rolę w rozwoju powojennych konstrukcji producenta, a projekt oznaczony symbolem AM103 stał się jednym z jego najbardziej ambitnych przedsięwzięć.

Założenie było stosunkowo proste, choć trudne do zrealizowania: wykorzystać rozwiązania wywodzące się ze sportu motorowego w luksusowym samochodzie przeznaczonym do podróżowania na długich dystansach. Nie chodziło jednak o stworzenie wyścigówki z bardziej luksusowym wnętrzem. Nowe Maserati miało łączyć wysokie osiągi z elegancją, komfortem i indywidualnym charakterem.

Wyścigowe V8 pod maską Gran Turismo

Najciekawsze rozwiązanie techniczne znalazło się pod maską. Maserati zastosowało pięciolitrowy silnik V8 wywodzący się z jednostki wyścigowego modelu 450S. Było to wyraźne nawiązanie do sportowych doświadczeń producenta, który postanowił wykorzystać je w samochodzie przeznaczonym dla wyjątkowo wymagających klientów.

W pierwszej konfiguracji silnik był zasilany gaźnikami i rozwijał moc przekraczającą 350 KM. Jak na luksusowy samochód przełomu lat 50. i 60. był to imponujący wynik, który dobrze oddawał ambicje stojące za projektem 5000 GT.

Istotą tej konstrukcji nie była jednak sama moc. Maserati chciało zaoferować samochód zdolny połączyć osiągi kojarzone z wyścigami z charakterem eleganckiego Gran Turismo. W ten sposób 5000 GT stało się szczególnym ogniwem między sportową historią marki a jej najbardziej luksusowymi modelami drogowymi.

Maserati 5000 GT Frua

fot. Maserati

Włoska elegancja

5000 GT powstawało w epoce włoskiego Dolce Vita, kiedy prestiż samochodu wynikał nie tylko z jego parametrów, lecz także z projektu nadwozia, rzemiosła i ekskluzywności. W przypadku egzemplarza *103*064* szczególną rolę odgrywa karoseria Frua, nadająca mu odrębną tożsamość w ramach i tak niezwykle rzadkiej serii.

Przyznanie certyfikatu przez Maserati Classiche przypomina o znaczeniu tych konstrukcji dla historii producenta z Modeny. Marka podkreśla, że zachowanie oryginalności i dokumentowanie autentyczności zabytkowych samochodów jest ważną częścią jej działalności związanej z ochroną dziedzictwa.

W przypadku Maserati 5000 GT Frua chodzi o coś więcej niż kolejny historyczny pojazd z potężnym silnikiem. To samochód, którego powstanie zapoczątkowało zamówienie monarchy, a którego konstrukcja połączyła technikę wyścigową z luksusem dostępnym dla bardzo wąskiego grona odbiorców. Po ponad sześciu dekadach od rozpoczęcia produkcji model nadal pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów tej filozofii.

Źródło:

Maserati

O autorze

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Pasjonat klasycznej motoryzacji, renowacji samochodów oraz rzadkich znalezisk typu barn find. Systematycznie śledzi rynek aukcyjny i historie wyjątkowych egzemplarzy, zwracając uwagę na ich oryginalność, konstrukcję, pochodzenie oraz znaczenie dla rozwoju motoryzacji.W swoich publikacjach opisuje dawną inżynierię, historię modeli i zmieniające się podejście producentów do projektowania samochodów. Szczególnie interesuje go okres sprzed powszechnej unifikacji platform i cyfryzacji wnętrz. Współczesny przemysł motoryzacyjny analizuje krytycznie, zwracając uwagę na wpływ globalizacji, presji kosztowej i marketingu na indywidualny charakter samochodów.

© 2026 MotoGuru.pl