Maserati wykorzystało trzecią edycję TUTTO BENE Hillclimb do zaprezentowania specjalnych malowań modeli GT2 i GT2 Stradale. Ich wzorem jest słynne Maserati Eldorado z 1958 roku, jeden z samochodów, które zapoczątkowały erę nowoczesnego sponsoringu w sportach motorowych.
Maserati w historycznych barwach
Nowe malowania powstały w ramach programu personalizacji Maserati Fuoriserie i są częścią obchodów dwóch rocznic: 100-lecia emblematu z trójzębem oraz 100 lat obecności marki w sportach motorowych. Wersję inspirowaną Eldorado otrzymały wyścigowe Maserati GT2 oraz drogowe GT2 Stradale.
GT2 Stradale pokazane podczas wydarzenia nad jeziorem Maggiore wyróżnia się białym nadwoziem z numerem 10, logotypami Eldorado i charakterystyczną grafiką przedstawiającą twarz kowboja. Na samochodzie pojawił się również motyw włoskiej flagi rozpoczynający się przy szczelinie w przedniej pokrywie.
Uzupełnieniem projektu są czarna pokrywa z historycznym oznaczeniem Tipo 26, elementy wykonane z włókna węglowego oraz czarne koła z centralnymi nakrętkami. Obok współczesnego samochodu Maserati wystawiło oryginalne Eldorado z 1958 roku, odrestaurowane w historycznym malowaniu i należące obecnie do Collezione Maserati Umberto Panini w Modenie.
Davide Baldini, szef Maserati Fuoriserie, tak wyjaśnił znaczenie projektu:
Tymi nowymi okolicznościowymi malowaniami oddajemy hołd ważnemu rozdziałowi naszej historii, reinterpretując go za pomocą współczesnego języka Maserati Fuoriserie. Jednomiejscowe Eldorado było kamieniem milowym w sportach motorowych, a dziś jego duch żyje w GT2 i GT2 Stradale, łącząc dziedzictwo i innowację, tor i drogę. To właśnie ta pasja do wyścigów od 100 lat inspiruje nasze projekty i wyróżnia nas na międzynarodowej scenie motoryzacyjnej.
Eldorado zmieniło finansowanie wyścigów
Maserati 420/M/58, znane szerzej jako Eldorado, zapisało się w historii z powodów wykraczających poza osiągi. W 1958 roku samochód otrzymał barwy firmy produkującej lody Eldorado, stając się pierwszym europejskim jednomiejscowym samochodem wyścigowym sponsorowanym przez markę spoza branży motoryzacyjnej.
Wcześniej samochody startujące w międzynarodowych zawodach malowano tradycyjnie w barwy przypisane poszczególnym państwom. Włoskie konstrukcje kojarzono więc przede wszystkim z czerwienią. Projekt Eldorado zerwał z tą zasadą.
Za inicjatywą stał Gino Zanetti, właściciel firmy Eldorado, który chciał wykorzystać sport motorowy do międzynarodowej promocji swojej marki. Maserati 420/M/58 o numerze podwozia 4203 otrzymało w rezultacie kremowe nadwozie z dużymi czarnymi napisami Eldorado na bokach oraz wizerunkiem uśmiechniętego kowboja na przodzie i tylnej płetwie.
Na samochodzie umieszczono też nazwisko kierowcy. Za kierownicą zasiadał Stirling Moss, wcześniej fabryczny zawodnik Maserati i jedna z największych postaci ówczesnych wyścigów.
Silnik V8, 416 KM i tylko 758 kg
Za stworzenie samochodu odpowiadał inżynier Giulio Alfieri. Konstrukcja powstała w ciągu kilku miesięcy, wykorzystując rozwiązania znane z innych wyczynowych modeli Maserati.
Silnik wywodził się z jednostki V8 stosowanej w modelu 450S. Jego pojemność zmniejszono do 4190 cm³, a moc wynosiła około 416 KM przy 8000 obr./min. Rurowe podwozie bazowało natomiast na rozwiązaniach stosowanych w odnoszącym sukcesy Maserati 250F.
Aluminiowe nadwozie zostało wykonane ręcznie przez firmę Fantuzzi. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów była pionowa aerodynamiczna płetwa umieszczona za kokpitem. Gotowy samochód ważył zaledwie 758 kg.
Stirling Moss rozbił Eldorado na Monzy
29 czerwca 1958 roku Eldorado wystartowało na torze Monza w zawodach rozgrywanych w trzech biegach. Moss zajął czwarte miejsce w pierwszej części rywalizacji, a w drugiej dojechał do mety jako piąty.
Trzeci bieg zakończył się znacznie bardziej dramatycznie. W Maserati doszło do awarii układu kierowniczego, po której samochód uderzył w barierę. Moss wyszedł z wypadku bez obrażeń, a sama konstrukcja doznała według Maserati stosunkowo ograniczonych uszkodzeń.
Po uwzględnieniu rezultatów wszystkich trzech wyśćigów oraz liczby przejechanych okrążeń Brytyjczyk został sklasyfikowany na siódmym miejscu.
Rok później samochód przebudowano z myślą o Indianapolis 500. Tym razem nadwozie pomalowano na tradycyjny włoski czerwony kolor, pozostawiając jednak oznaczenia sponsora Eldorado. Ralph Liguori, który miał wystartować autem, nie zdołał zakwalifikować się do wyścigu. Maserati znało już jednak smak zwycięstwa w Indianapolis – Wilbur Shaw wygrał Indy 500 samochodem 8CTF w 1939 i 1940 roku.

fot. Maserati
Od Tipo 26 przez 250F do GT2
Projekt Eldorado jest drugim etapem serii okolicznościowych malowań przygotowanych z okazji jubileuszu Maserati. Pierwsze zaprezentowano w maju na torze Monza, a jego inspiracją było Maserati 250F.
To właśnie 250F należało do najważniejszych wyścigowych modeli marki. Juan Manuel Fangio zdobył za jego kierownicą tytuły mistrza świata Formuły 1 w latach 1954 i 1957. Samochodem ścigał się również Stirling Moss, który w 1956 roku zwyciężył w Monako i we Włoszech.
250F odegrało także rolę w karierze Marii Teresy de Filippis. W 1958 roku została ona pierwszą kobietą, która zakwalifikowała się do Grand Prix Formuły 1.
Jeszcze wcześniejszym punktem odniesienia jest rok 1926. Maserati Tipo 26, pierwszy samochód marki noszący na pokrywie silnika symbol trójzębu, wystartował wtedy w Targa Florio. Za kierownicą siedział Alfieri Maserati, który wygrał swoją klasę.

fot. Maserati
MC20 Cielo na 9-kilometrowej trasie na Mottarone
Podczas TUTTO BENE Hillclimb Maserati zaprezentowało nie tylko historyczne Eldorado i współczesne GT2 Stradale. W wydarzeniu uczestniczyło również MC20 Cielo z silnikiem V6 Nettuno.
Samochód pokonał 9-kilometrową trasę prywatną drogą Borromea, prowadzącą od podnóża na szczyt Mottarone. Nie była to jednak próba czasowa. Organizatorzy nie prowadzili pomiaru czasu, a ideą imprezy jest połączenie samochodów, krajobrazu i samej przyjemności z jazdy.
Dla Maserati całe przedsięwzięcie ma dodatkowy wymiar. Marka wykorzystuje historyczne wyścigówki jako punkt odniesienia dla współczesnych modeli i przypomina o swojej koncepcji przenoszenia doświadczeń z toru do samochodów drogowych. W tym przypadku pomostem pomiędzy obiema epokami stało się charakterystyczne biało-czarne malowanie Eldorado.














